Kancelaria Adwokacka Adw. Mateusz Pietraszewski

Kancelaria Adwokacka Adw. Mateusz Pietraszewski Jestem specjalistą z ponad 18-letnim doświadczeniem w branży prawniczej.

https://www.adwokat-pietraszewski.pl

Wielki miłośnik historii, zwłaszcza historii wojskowości.

Rewolucja w zakładaniu stowarzyszeń! 🙂Chcecie działać społecznie, ale formalności Was przerażały? Mam świetne wiadomości...
28/04/2026

Rewolucja w zakładaniu stowarzyszeń! 🙂

Chcecie działać społecznie, ale formalności Was przerażały?
Mam świetne wiadomości!
Nowa ustawa wprowadza spore ułatwienia... 📄

16 marca 2026 r. w Dzienniku Ustawa (poz. 346) ukazała się ustawa z dnia 27 lutego 2026 r. o zmianie ustawy – Prawo o stowarzyszeniach, ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

Stanowi ona znaczące ułatwienie w procedurze zakładania stowarzyszeń, stawiając na cyfryzację.

Nowelizacja wprowadza możliwość szybkiej rejestracji stowarzyszeń ścieżką online, w oparciu o wzorzec statutu, podobnie jak to się już dzieje od wielu lat w przypadku spółek (system S24)

Jeśli ktoś zdecyduje się na tę drogę, uchwalenie statutu stowarzyszenia oraz wybór władz stowarzyszenia nastąpi przez wypełnienie wzorca statutu oraz wzorców uchwał o wyborze władz stowarzyszenia udostępnionych w systemie teleinformatycznym.
Takie wzorce trzeba będzie następie opatrzyć kwalifikowanymi podpisami elektronicznymi, podpisami zaufanymi lub podpisami osobistymi członków-założycieli.

Wzorzec statutu powinien nie tylko umożliwiać rejestrację stowarzyszenia, ale także zapewnić możliwość dokonywania późniejszych zmian dla tak zarejestrowanego podmiotu w systemie S24 na zasadach analogicznych jak w przypadku spółek.

Są też ograniczenia ☝️

I tak, statut stowarzyszenia uchwalony przy wykorzystaniu wzorca nie może przewidywać przynależności stowarzyszenia do organizacji międzynarodowych ani tworzenia przez stowarzyszenie terenowych jednostek organizacyjnych.
Poza tym do stowarzyszenia, którego statut został uchwalony przy wykorzystaniu wzorca statutu i nie był następnie zmieniony w inny sposób, nie mogą wstępować cudzoziemcy.

Ustawa nie będzie też miała zastosowania do zakładania:
1) stowarzyszeń, w których co najmniej jeden z założycieli jest cudzoziemcem;
2) stowarzyszeń międzynarodowych;
3) stowarzyszeń jednostek samorządu terytorialnego;
4) związków stowarzyszeń;
5) stowarzyszeń, których działalność wymaga zezwolenia lub uzgodnienia z właściwym ministrem.

Na nowe rozwiązania jednak jeszcze trochę poczekamy…

Ustawa wejdzie w życie dopiero 30 września 2028 r.

Rozwód bez stresu zaczyna się od porządku w papierach!Jakie dokumenty potrzebne są do sprawy rozwodowej?To podstawowe py...
24/04/2026

Rozwód bez stresu zaczyna się od porządku w papierach!

Jakie dokumenty potrzebne są do sprawy rozwodowej?

To podstawowe pytanie, jakie otrzymuję od Klientów, którzy chcą uporządkować swoje sprawy i wnieść pozew o rozwód 🧐

Jak zwykle w prawie, odpowiedź brzmi: TO ZALEŻY.

Zależy od tego, czy małżonkowie mają wspólne małoletnie dzieci, czy chcą się rozwieść bez orzekania o winie, czy istnieje między nimi spór co do władzy rodzicielskiej lub wysokości alimentów…

Na pewno, przy każdej sprawie, niezbędne są:
- odpis aktu ślubu (musi być w oryginale);
- dowód uiszczenia opłaty sądowej od pozwu rozwodowego (w wysokości 600 zł) – potwierdzenie przelewu lub dowód wpłaty w kasie sądu. W sprawach, które prowadzę, najczęściej to Kancelaria sama zajmuje się wniesieniem tej opłaty

Jeżeli małżonkowie mają wspólne małoletnie dzieci, dodatkowo potrzebne będą:
- zaświadczenie o zarobkach (ewentualnie umowa o pracę, umowa zlecenia); sądy często żądają także kopii zeznania PIT za zeszły rok
- jeśli jesteś stroną, która będzie domagać się alimentów (na siebie lub dzieci) - dokumenty potwierdzające wydatki i koszty utrzymania: wszelkie rachunki, faktury, opłaty za szkołę (przedszkole) czy zajęcia dodatkowe dzieci, rachunki za mieszkanie, za media...

Jeżeli małżonkowie są zgodni co do kontaktów/władzy rodzicielskiej – warto spisać tzw. rodzicielski plan wychowawczy. Często się o tym zapomina, a jest to porozumienie, które może wiele w sądzie (i poza nim) ułatwić ⚖️

Natomiast jeśli rozwód nastąpić ma z winy drugiej strony, potrzebne będą oczywiście dowody winy współmałżonka.
Tutaj dowodem może być w zasadzie wszystko, co jesteśmy w stanie przedstawić, na przykład:
- wydruki SMS-ów, wiadomości z WhatsApp, Messengera, e-maile, bilingi telefoniczne…
- zdjęcia czy raporty detektywistyczne
- zgłoszenia na Policję, notatki z interwencji
- zaświadczenia lekarskie (np. obdukcja)
- lista świadków (imiona, nazwiska i adresy), którzy mogą zeznawać

Resztę dokumentów (czyli sam pozew, jego odpisy i odpisy załączników) opracowuje Kancelaria.
Do niej też należy selekcja i kompilacja całości.

Trzeba pamiętać, że każdy przypadek jest inny 😉

Dobrze przygotowany pozew to połowa sukcesu i mniej stresu na sali rozpraw ☝️

Konstytucja Kwietniowa – SILNY PREZYDENT = SILNE PAŃSTWO ?Dokładnie 91 lat temu, 23 kwietnia 1935 roku, Polska przyjęła ...
23/04/2026

Konstytucja Kwietniowa – SILNY PREZYDENT = SILNE PAŃSTWO ?

Dokładnie 91 lat temu, 23 kwietnia 1935 roku, Polska przyjęła nową Ustawę Zasadniczą 📜
W tym dniu Prezydent Ignacy Mościcki podpisał tekst Konstytucji. Już dzień później, wraz z ogłoszeniem w „Dzienniku Ustaw”, akt ten wszedł w życie, a więc „ekspresowo” 🙄

Konstytucja, nazwana później „Kwietniową”, wprowadzała w Polsce system prezydencki.

Był to kolejny krok w stronę autorytaryzmu.

Przykre, że Konstytucja Kwietniowa została uchwalona z naruszeniem przepisów określonych w obowiązującej Konstytucji Marcowej z 1921, dotyczących zmiany Ustawy Zasadniczej.
Dało to później podstawę władzy komunistycznej do kwestionowania ciągłości rządu na uchodźstwie i podważania wielu aktów prawnych przyjętych po 1935 r.

Warto przytoczyć główne jej założenia, ponieważ mogą się przydać w dyskusji nad ustrojem we współczesnej Polsce.
Odnoszę bowiem wrażenie, że wiele osób także dziś głosi te same hasła, co Sanacja w 1935 r. (silnej władzy wykonawczej i „silnego Państwa”, co jednak w praktyce jest pustym frazesem):
- Prezydent przestał być tylko reprezentantem Narodu, a stał się „czynnikiem nadrzędnym” wobec innych organów władzy
- słynne stało się stwierdzenie, że Prezydent jest odpowiedzialnym tylko „przed Bogiem i Historią”, (w oryginale: „odpowiedzialność wobec Boga i historii”, art. 2 i art. 19) ☝️
- Prezydent był wybierany na 7-letnią kadencję w wyborach powszechnych, ale tylko spośród 2 kandydatów wskazanych de facto przez władzę (tzw. Kolegium Elektorów) i tylko wtedy, jeśli ustępujący Prezydent wskaże swego kandydata
- wzmocnienie roli państwa: Konstytucja stawiała dobro państwa ponad interesami jednostki (obywateli) czy partii; Naród przestał być suwerenem

Jak wiemy, uchwalenie nowego ustroju wcale nie wzmocniło Państwa. Nie uratowało nas przed klęską wrześniową…😞

Jako ciekawostkę można dodać, że przepisy Konstytucji z 1935 r. nie zostały nigdy formalnie uchylone (np. ani przez Konstytucję PRL z 22 lipca 1952, ani przez tzw. Małą Konstytucję z 1992 r., ani przez obecnie obowiązującą Ustawę Zasadniczą z 1997 r.).

A Wy jak oceniacie tamten model Państwa?
Potrzebujemy rządów silnej ręki?

Poniżej: Ignacy Mościcki oraz egzemplarz Konstytucji z moich zbiorów.

MŁOTEK w polskim sądzie? To nie amerykański film! ⚖️🔨Oglądasz amerykański serial, sędzia krzyczy „Order in the court!” i...
21/04/2026

MŁOTEK w polskim sądzie? To nie amerykański film! ⚖️🔨

Oglądasz amerykański serial, sędzia krzyczy „Order in the court!” i z impetem uderza młotkiem w biurko?
Raczej zapomnij o takim obrazku, jeśli wybierasz się do polskiego sądu 🏛️🇵🇱

Gdy zaczynałem swą prawniczą karierę, młotków w polskich sądach w ogóle nie było.

Sytuacja zmieniła się w 2008 r., kiedy pierwsze z nich zaczęły pojawiać się na salach rozpraw.
Zostały wprowadzone na mocy rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 23.02.2007 r. Regulamin urzędowania sądów powszechnych.

Przepisy nie mówiły jednak o obowiązku obecności młotków na sali sądowej, a dawały jedynie możliwość ich używania ☝️

Tak też jest obecnie – zgodnie z § 111 rozporządzenia MS z 18 czerwca 2019 r. Regulamin Urzędowania Sadów Powszechnych:
„Przewodniczący składu orzekającego w celu zachowania porządku na sali rozpraw może używać młotka i krążka rezonansowego, jeżeli znajdują się na wyposażeniu sądu.”

Na tej podstawie na niektórych salach znajdują się wspomniane urządzenia do utrzymywania dyscypliny.

Jednak – o ile pamiętam – chyba tylko jeden raz zdarzyło mi się, żeby sąd w ten sposób przywoływał uczestników „do porządku”. I to w dodatku było to Pan Sędzia bardzo postawny, o mocnym, tubalnym głosie, więc wrażenie zostało osiągnięte 😅

Inny razem (i było to na początku, gdy tylko młotki wchodziły do polskiego wymiaru sprawiedliwości) Sędzia – reagując na zbytnie „podekscytowanie stron”, upomniał je, wziął tylko młotek do ręki, zaczął się nim bawić, co wystarczyło do ostudzenia emocji 🤭

Reasumując – nie na wszystkich salach rozpraw znajdują się młotki, a zamiast widowiskowego stukania, sędzia zazwyczaj przywołuje strony do porządku słownie.

Wbrew pozorom, pojawienie się młotka w Polsce nie wynikało z fascynacji stylem anglosaskim i prawniczymi thrillerami Johna Grishama.

Używanie młotków w Polsce było popularne w okresie II Rzeczypospolitej, a zwyczaj ten zaczerpnięto z prawa zaborowego.
Przestano ich używać dopiero po II wojnie światowej.

Kolejny mój (skromny) tekst na Imperium Romanum i https://imperiumromanum.pl/artykul/ius-postliminii-czyli-prawo-powrotu...
19/04/2026

Kolejny mój (skromny) tekst na Imperium Romanum i https://imperiumromanum.pl/artykul/ius-postliminii-czyli-prawo-powrotu-z-niewoli/amp/ - tym razem o instytucji prawnej regulującej powrót obywateli rzymskich z niewoli

🏛️ Ius postliminii, czyli prawo powrotu (z niewoli)

Jak wiadomo, starożytny Rzym bardzo często prowadził wojny. Nierzadkie były więc sytuacje, w których rzymscy obywatele dostawali się do niewoli. Na gruncie prawa rzymskiego jeniec wojenny przestawał istnieć jako podmiot. Dostanie się do niewoli (captivitas) stanowiło przykład capitis deminutio maxima (dosł. umniejszenie osobowości w stopniu najwyższym; od słowa caput oznaczającego głowę), czyli utraty statusu obywatela (cives Romani) i osobowości prawnej. Popadnięcie w niewolę, a co za tym idzie – utrata podmiotowości – pociągało za sobą daleko idące konsekwencje prawne. Taki Rzymianin tracił wszelkie prawa publiczne, ale też cywilne, m. in. władzę ojcowską (patriae potestatis) i statut pater familias. Dochodziło także do wygaśnięcia ograniczonych praw rzeczowych (np. zastawu) oraz rozwiązania małżeństwa (na skutek utraty tzw. conubium). Inaczej rzecz ujmując: w sferze prawnej ktoś, kto dostawał się do niewoli, w jednej chwili...

🔗 Więcej na: https://imperiumromanum.pl/artykul/ius-postliminii-czyli-prawo-powrotu-z-niewoli



🙏 Podoba Ci się to, co robię? Wesprzyj IMPERIUM ROMANUM!
👉 https://imperiumromanum.pl/dotacje/

CIEŚNINA ORMUZ: Prawo morza czy prawo silniejszego? ⛴️🚢Chciałem się dziś podzielić kilkoma refleksjami na temat cieśniny...
17/04/2026

CIEŚNINA ORMUZ: Prawo morza czy prawo silniejszego? ⛴️🚢

Chciałem się dziś podzielić kilkoma refleksjami na temat cieśniny Morza Arabskiego, która stanowi „wąskie gardło” globalnej gospodarki i która z tego powodu od kilku tygodni na całym świecie odmieniana jest przez wszystkie przypadki: CIEŚNINA ORMUZ.

Od razu zaznaczam:
- nie czuję się ekspertem w tej dziedzinie (tj. prawa międzynarodowego)
- nie wypowiadam się co do geopolityki

Można jednak pokusić się o prawną analizę obecnej sytuacji i potraktować to jako swoistą „gimnastykę umysłową” przed weekendem 😉

Ormuz to cieśnina pomiędzy Zatoką Perską od zachodu a Zatoką Omańską od wschodu. Północne wybrzeże cieśniny należy do Iranu. Południowe – do Omanu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA).

O jej znaczeniu świadczy fakt, że jest to jedyna droga morska, która pozwala na transport ropy z Zatoki Perskiej ⚓️

Prawo morza to część prawa międzynarodowego. Opiera się na zwyczajach oraz umowach międzynarodowych, a przede wszystkim - Konwencji Narodów Zjednoczonych o prawie morza (ang. United Nations Convention on the Law of the Sea; tzw. UNCLOS). Została ona sporządzona 10 grudnia 1982 w Montego Bay na Jamajce.

Aktualnie jej stroną jest ponad 170 państw.

Polska jest stroną tej Konwencji. Na mocy ustawy z dnia 2 lipca 1998 r. (Dz.U. Nr 98 poz. 609) w dniu 6 listopada 1998 r. Prezydent RP dokonał jej ratyfikacji.

Sama Konwencja ma aż 320 artykułów, ale nas interesuje Cześć III, zatytułowana „Cieśniny wykorzystywane do żeglugi międzynarodowej” (art. 34-45). Ewentualne wątpliwości interpretacyjne powinno się rozstrzygać na korzyść „zasady wolności mórz” ☝️

Prawo międzynarodowe zajmuje się tylko tymi cieśninami, które mają charakter „międzynarodowy”, czyli nad brzegami których znajdują się terytoria różnych państw, a pomija cieśniny mające znaczenie lokalne.

Do Cieśniny Ormuz powinno się stosować przepisy art. 37-44 o tzw. przejściu tranzytowym (ang. transit passage). Zgodnie bowiem z art. 37 Konwencji, przepisy te mają zastosowanie do cieśnin używanych do żeglugi międzynarodowej między jedną częścią morza pełnego lub wyłącznej strefy ekonomicznej a drugą częścią morza pełnego lub wyłącznej strefy ekonomicznej.

Uogólniając - choć Ormuz znajduje się na wodach terytorialnych Iranu, Omanu i ZEA, UNCLOS gwarantuje wszystkim jednostkom tzw. „prawo przejścia tranzytowego”. Oznacza to, że żadne państwo nie może zawiesić ani utrudniać żeglugi, dopóki statki płyną sprawnie i bez zatrzymywania się.
Z drugiej strony, okręty przechodzące przez cieśninę „powstrzymują się od groźby użycia lub użycia siły przeciwko suwerenności państw położonych nad cieśniną, ich terytorialnej integralności lub politycznej niezawisłości”.

Czyli w teorii – nie można blokować cieśniny, nie można prowadzić w jej obrębie działań zbrojnych. Obie strony konfliktu łamią więc UNCLOS 🧐

Mamy jednak kilka istotnych problemów prawnych:
- Iran i ZEA do tej pory nie ratyfikowały UNCLOS (natomiast zrobił do Oman)
- także USA wprawdzie podpisały Konwencję, ale jej nie ratyfikowały

Wprawdzie w praktyce państwa, które Konwencji nie ratyfikowały (a nawet jej nie podpisały), wskazują na tę umowę jako na kodyfikację zwyczajowego prawa morza i powołują się na jej postanowienia, to jednak Teheran stoi na stanowisku, że zamiast „przejścia tranzytowego” obowiązuje tam (znane wcześniej) „prawo nieszkodliwego przepływu” (ang. innocent passage). Różnica jest kluczowa: to drugie daje państwu nadbrzeżnemu większą kontrolę i możliwość zablokowania statków, które uzna za zagrożenie dla swojego bezpieczeństwa.

Problem również w tym, że prawo międzynarodowe coraz rzadziej jest respektowane, zwłaszcza przez tych „silniejszych”.

A więc prawo międzynarodowe to trochę takie „nie mamy pana płaszcza i co pan nam zrobi” 😅

Jako ciekawostkę można dodać, że różne cieśniny na świecie mogą mieć odrębny, szczególny status prawny, np. Cieśnina Magellana w Ameryce Południowej (umowa między Chile a Argentyną z 23.07.1881 r.), cieśniny bałtyckie (traktat kopenhaski z 14.03.1857 r.) czy Bosfor i Dardanele w Turcji.
Co do tych ostatnich, obowiązuje Konwencja z Montreux z 20.07.1936 r. (Polska nie jest jej stroną). Przewiduje ona swobodę przepływu i żeglugi dla statków handlowych w okresie pokoju oraz w przypadku neutralności Turcji. W przypadku wojny, Turcja może zakazać przepływu wrogim statkom. Natomiast przepływ okrętów wojennych jest ograniczony, w szczególności dla państw, które nie leżą nad Morzem Czarnym. W myśl art. 10 i 13, podczas pokoju lekkie okręty nawodne, mniejsze okręty i okręty pomocnicze wszystkich państw mogą przechodzić swobodnie przez cieśniny, bez opłat, pod warunkiem notyfikowania zamiaru przejścia rządowi tureckiemu na 8 dni przedtem (w przypadku państw nieczarnomorskich pożądany termin to 15 dni). Jeśli chodzi o tzw. okręty główne (ang. capital ships), tylko państwa czarnomorskie mogą wysłać przez cieśniny okręt główny o wyporności większej niż 15.000 ton. Przyjmuje się, że przez cieśniny nie mogą przechodzić lotniskowce.

Na tej podstawie Turcja od ponad 4 lat blokuje przepływ okrętów wojennych z powodu wojny w Ukrainie.

Przed chwilą padł news, że Iran odblokowuje cieśninę.

Zobaczymy...

Sąd to nie tylko paragrafy, to także… ZDROWY ROZSĄDEK !Jak sąd ocenia, czy ktoś mówi prawdę? W jaki sposób oceniane są d...
14/04/2026

Sąd to nie tylko paragrafy, to także… ZDROWY ROZSĄDEK !

Jak sąd ocenia, czy ktoś mówi prawdę? W jaki sposób oceniane są dowody? ⚖️

W zeszłym tygodniu miałem (jedną z wielu ostatnio) spraw o alimenty.

Dlaczego akurat o niej piszę?
Bo cieszę się, gdy Sąd nie orzeka tylko „formalistycznie”, ale kieruje się też praktyką, zwyczajnym ZDROWYM ROZSĄDKIEM oraz (ładnie nazywanymi przez prawników) ZASADAMI DOŚWIADCZENIA ŻYCIOWEGO 🧐

Tak było tym razem 😉

W tej konkretnej sprawie w pierwszej instancji Klient występował sam. Sąd orzekł bardzo wysokie alimenty. Poprosił mnie więc o sporządzenie apelacji i reprezentowanie go przez Sądem Okręgowym 📄👨‍⚖️

Od razu dodam, że alimenty zawsze budzą kontrowersje. Sam wiem, ile kosztują dzieci 😅 Na dziecko można wydać każdą sumę. Jednak muszą być zachowane proporcje i jakiś ZDROWY ROZSĄDEK właśnie.

Nie miejsce tu na szczegółowe „roztrząsanie” dowodów, ale moja apelacja koncentrowała się przede wszystkim na ich nieprawidłowej ocenie przez Sąd Rejonowy.

Wielokrotnie odwoływałem się w niej, że niektóre dowody i twierdzenia strony przeciwnej "stoją w sprzeczności z zasadami doświadczenia życiowego”.

Sprawa w II instancji trafiła na bardzo doświadczoną Panią Sędzię, która uwzględniła apelację i podeszła do sprawy bardzo „zdroworozsądkowo”.

W polskim prawie obowiązuje tzw. swobodna ocena dowodów przez Sąd.
Jednak ocena ta nie może być DOWOLNA, ale musi uwzględniać m. in. zasady logicznego rozumowania oraz wspomniane zasady doświadczenia życiowego ⚖️

Oto, jak sąd powinien oceniać dowody:
- sąd bierze pod uwagę to, jak zazwyczaj zachowują się ludzie w danych sytuacjach;
- sąd sprawdza, czy czyjaś wersja zdarzeń jest prawdopodobna, czy może brzmi jak scenariusz kiepskiego filmu science-fiction 🚀
- sąd odrzuca twierdzenia nieprawdopodobne
- sąd łączy fakty w logiczną całość, używając zwykłego, „ludzkiego rozsądku”

Zasady doświadczenia życiowego to taki filtr rzeczywistości – pomagają oddzielić prawdę od kreatywnej linii prezentowanej „na użytek procesu”.
Dzięki nim wyrok ma być nie tylko formalnie zgodny z przepisami, ale po prostu sprawiedliwy i życiowy.

REWOLUCJA w L4, czyli koniec karania za wyjście na spacer na chorobowym 🧐Już za kilka dni, 13 kwietnia 2026 r., wejdzie ...
10/04/2026

REWOLUCJA w L4, czyli koniec karania za wyjście na spacer na chorobowym 🧐

Już za kilka dni, 13 kwietnia 2026 r., wejdzie w życie ustawa z dnia 18 grudnia 2025 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2026 r. poz. 26).

Likwiduje ona liczne absurdy zwolnień chorobowych oraz wprowadza jasne zasady, czy i na jakich warunkach można podejmować określone aktywności podczas pobytu na L4 ⚖️

Teraz przepisy będą wskazywać, co wolno na chorobowym, a czego nie ☝️

Do tej pory nierzadkie były sytuacje, gdy ZUS kontrolując pracownika, kwestionował wypłatę zasiłku chorobowego, bo np. ubezpieczonego nie było w domu w czasie kontroli (choć w tym czasie był na zakupach czy nawet u lekarza). Dawało to urzędnikom pole do nadużyć.

ZUS miał także obiekcje do innych czynności, które nie tylko nie stały w sprzeczności z celem zwolnienia (jak np. wyjście na spacer), ale wręcz stanowiły wypełnienie zaleceń lekarskich.

Choć sądy bardzo często kierowały się w tego typu sprawach zdrowym rozsądkiem i przyznawały rację ubezpieczonym, rodziło to niepotrzebne spory z urzędami oraz generowało stres.

Przede wszystkim, ustawa likwiduje uznaniowość kontrolerów, wprowadzając definicję „aktywności niezgodnej z celem zwolnienia”.
Są to „wszelkie działania utrudniające lub wydłużające proces leczenia lub rekonwalescencję, z wyłączeniem zwykłych czynności dnia codziennego lub czynności incydentalnych, których podjęcia w okresie zwolnienia od pracy wymagają istotne okoliczności”.

Ważne jest wyraźne przesądzenie, że „czynności życia codziennego” (czyli np. wyjście po leki czy robienie zakupów), są w pełni dozwolone 💁‍♂️

Dopuszczalne są także inne „incydentalne czynności”, wymuszone przez okoliczności.
Co istotne, przed nowelizacją sam wyjazd na urlop na L4 mógł być uznany za niewłaściwe korzystanie ze zwolnienia i skutkować odebraniem zasiłku. Po zmianach decydować będzie okoliczność, czy taki wyjazd będzie wydłużał (utrudniał) proces leczenia lub rekonwalescencji.

Jeśli więc osoba z orzeczoną depresją czy inną chorobą psychiczną wyjedzie nad jezioro, może to nawet wspomóc leczenie, zatem nie powinno być traktowane jako podstawa odebrania „chorobowego” 😎

Nowe prawo likwiduje także kolejny absurd, który dotyczył zwłaszcza drobnych przedsiębiorców. Często przecież zdarza się, że prowadzący firmę zmuszeni są na chorobowym podejmować pewne czynności, choćby wystawić fakturę, wykonać telefon do kontrahenta czy napisać maila. Są to działania niezbędne, a zazwyczaj w żaden sposób nie kolidują ze zwolnieniem.
ZUS natomiast chciałby zaprzestania jakichkolwiek czynności.

Po zmianach oczywiście nadal zabroniona będzie praca zarobkowa, jednak „z wyłączeniem czynności incydentalnych, których podjęcia w okresie zwolnienia od pracy wymagają istotne okoliczności. Istotną okolicznością nie może być polecenie pracodawcy”.

Widać, że także podjęcie pojedynczej czynności na L4 na polecenie pracodawcy (np. ktoś z firmy przyjeżdża do domu pracownika, by ten podpisał ważny dokument albo pracownik odpowiada na nagłego maila) nie pozbawi prawa do chorobowego ☝️

Nowością jest również zwolnienie lekarskie na „wybrany etat”.
Jeśli rodzaj choroby na to pozwala, istnieje możliwość wystawienia zwolnienia od pracy tylko dla jednego tytułu zatrudnienia, jeżeli rodzaj pracy w drugim miejscu pozwala na jej wykonywanie mimo choroby. Odbędzie się to na żądanie osoby chorej.

Przykładowo, ktoś złamie nogę i przez to dostanie L4 jako pracownik fizyczny zatrudniony w fabryce. Jednak złamana noga nie stoi na przeszkodzie, aby ta sama osoba pracowała „przy biurku” na własnej działalności np. jako projektant.
Jest to likwidacja kolejnego absurdu, gdzie choroba „z automatu” wykluczała z wszelkiej aktywności zawodowej, nawet jeśli nie było przeciwwskazań lekarskich do innego rodzaju pracy.
W tym jednak zakresie zmiany wejdą w życie dopiero 1 stycznia 2027 r.

PIŁSUDSKI POD OCHRONĄ PARAGRAFU? Prawo chroniące Komendanta, czyli o „wolności słowa” w II RP 🤫  Dokładnie 88 lat temu, ...
07/04/2026

PIŁSUDSKI POD OCHRONĄ PARAGRAFU?
Prawo chroniące Komendanta, czyli o „wolności słowa” w II RP 🤫


Dokładnie 88 lat temu, tj. w dniu 7 kwietnia 1938 r., Sejm uchwalił ustawę „o ochronie imienia Józefa Piłsudskiego, Pierwszego Marszałka Polski” (Dz. U. z 1938 r. Nr 25, poz. 219) 📃

U jej podstaw leżała tzw. sprawa Stanisława Cywińskiego, który w „Dzienniku Wileńskim” nazwał Marszałka „kabotynem”.
Choć (w mojej ocenie) nie jest to szczególnie obraźliwy epitet, sprawa została potraktowana śmiertelnie poważnie.

Sam Cywiński, a także A. Zwierzyński i Z. Fedorowicz (redaktor naczelny „Dziennika Wileńskiego” oraz jego zastępca) zostali brutalnie pobici we własnych mieszkaniach przez wyższych oficerów, napuszczonych przez gen. Stefana Dąb-Biernackiego.
Następnie Cywiński i Zwierzyński zostali aresztowani, a Cywiński nawet skazany na karę więzienia, choć nie na podstawie nowej „specustawy”, bo nawet za sanacji szanowano zasadę, że prawo nie działa wstecz… ⚖️

Omawiany akt prawny uchwalono w ekspresowym tempie. Jeszcze tego samego dnia (7 kwietnia 1938 r.) Prezydent Ignacy Mościcki podpisał ustawę, a 13 kwietnia została ona ogłoszona i weszła w życie.

Przypomnijmy, że Józef Piłsudski zmarł trzy lata wcześniej (w 1935 r.).

Ustawa była tak krótka (4 artykuły), że można ją przytoczyć w całości:

Art. 1. Pamięć czynu i zasługi JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO – Wskrzesiciela Niepodległości Ojczyzny i Wychowawcy Narodu – po wsze czasy należy do skarbnicy ducha narodowego i pozostaje pod szczególną ochroną prawa.
Art. 2. Kto uwłacza Imieniu JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO, podlega karze więzienia do lat 5.
Art. 3. Wykonanie niniejszej ustawy porucza się Ministrowi Sprawiedliwości.
Art. 4. Ustawa niniejsza wchodzi w życie z dniem ogłoszenia

Imię i nazwisko J. Piłsudskiego zostało napisane dużymi literami i tak opublikowane w Dzienniku Ustaw (sic!) 🫢

Dla porównania – publiczne znieważenie Prezydenta RP w aktualnym Kodeksie karnym zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 3 (art. 135 § 5 k.k.).

Co ciekawe, ustawa formalnie przestała obowiązywać dopiero wraz z wejściem w życie kodeksu karnego z 1969 roku, czyli 1 stycznia 1970.

Kwestia karalności znieważenia lub zniesławienia najważniejszych osób w Państwie, gdy słowa padły w toku debaty publicznej, do dziś budzi gorące spory, które co jakiś czas wracają z nową siłą...

A Wy, jak uważacie ?
Czy historycznie postaci powinny mieć ochronę prawa karnego swego imienia nawet po śmierci?

WIELKI PIĄTEK – dzień bez rozpraw w sądach? Dziś Wielki Piątek – dzień, który w kulturze chrześcijańskiej został zapamię...
03/04/2026

WIELKI PIĄTEK – dzień bez rozpraw w sądach?

Dziś Wielki Piątek – dzień, który w kulturze chrześcijańskiej został zapamiętany jako ten, w którym zapadł wyjątkowo niesprawiedliwy wyrok… ⚖️

W związku z tym - odkąd pamiętam jako członek Palestry - w sądach w Polsce panował zwyczaj, że w ten dzień nie wyznacza się rozpraw (a przynajmniej w sprawach karnych…) 🏛️⚖️

Oczywiście, sądy normalnie pracują, ale po prostu na ten dzień nie planują posiedzeń z udziałem stron.

W ostatnich latach zwyczaj ten wygasa...

Przy okazji – dzisiaj rozmawiałem z Panem na biurze podawczym, który „sprzedał mi” anegdotę, jak to w tym sądzie w latach 70-tych orzekał sędzia, który wyznaczył rozprawę rozwodową… w Wigilię 😅 🤭
Widział szanse na pojednanie się stron 😉


Spokojnych Świąt i Wesołego Alleluja !!! 🐏 🐣 🥚

🙂🙂
01/04/2026

🙂🙂

To już w zasadzie taki sucharek stary... Ale mam nadzieję, że wciąż trochę jary...

No I wracam na wokandę...🤭

Lwia spółka, czyli nie daj się pożreć wspólnikom… 🤓Kilka tygodni temu pisałem o „cichej spółce” 🤫Teraz przyszedł czas na...
31/03/2026

Lwia spółka, czyli nie daj się pożreć wspólnikom… 🤓

Kilka tygodni temu pisałem o „cichej spółce” 🤫

Teraz przyszedł czas na spółkę „lwią” 🦁

Co to jest lwia spółka?
Jest to spółka, w której jeden lub kilku wspólników uczestniczy jedynie w zyskach, podczas gdy inny (inni) ma udział wyłącznie w ponoszonych stratach.

Takie (niedozwolone) rozwiązanie prawne znane jest od wieków właśnie jako „lwia spółka” (łac. societas leonina; niem. Löwengesellschaft, hiszp. sociedade leonina; wł. patto leonino).

Jak wskazuje prof. Maciej Jońca ("Prawo rzymskie. Marginalia", Lublin 2012, s. 63-78), nazwa „lwia spółka” najprawdopodobniej wzięła się ze starożytnych bajek Ezopa lub Fedrusa. To właśnie w nich lew (korzystając z przewagi siły) oszukiwał zwierzęta, które „wchodziły z nim w spółkę”.

Polski Kodeks spółek handlowych wyraźnie zakazuje tego typu porozumień w przypadku spółek osobowych. Art. 51 § 3 k.s.h. stanowi, że „Umowa spółki może zwolnić wspólnika od udziału w stratach”. Przepis ten, odczytywany a contrario i w powiązaniu z art. 51 § 1 k.s.h., zabrania całkowitego pozbawienia wspólnika udziału w zyskach.

Norma ta ma odpowiednie zastosowanie do spółek: partnerskiej (art. 89 k.s.h.) i komandytowej (art. 103 § 1 k.s.h.).

Umowa taka uważana jest za sprzeczną z naturą spółki (a więc wykraczającą poza granice zasady swobody umów z art. 3531 k.c.) oraz zasadami współżycia społecznego ☝️

Jednoznaczne postanowienia zakazujące lwich spółek przewiduje także Kodeks cywilny odnośnie spółki cywilnej. Zgodnie z art. 867 §1 zd. 2-4 k.c., „W umowie spółki można inaczej ustalić stosunek udziału wspólników w zyskach i stratach. Można nawet zwolnić niektórych wspólników od udziału w stratach. Natomiast nie można wyłączyć wspólnika od udziału w zyskach.”.

Adres

Ulica Krupnicza 2-4/31
Wroclaw
50-075

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Adwokacka Adw. Mateusz Pietraszewski umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij