14/08/2026
Niedatowana rezygnacja z funkcji prezesa lub cicha sprzedaż udziałów "do szuflady" to ulubione sztuczki polskich przedsiębiorców, którzy myślą, że oszukają system.
Niestety, w polskim prawie takie nieformalne "zabezpieczenia" nie chronią ani przed wierzycielami, ani przed odpowiedzialnością za długi spółki z o.o.
W tym odcinku rozkładamy na czynniki pierwsze 3 poziomy skuteczności umowy sprzedaży udziałów, analizujemy Art. 299 KSH oraz wyjaśniamy, dlaczego Art. 202 § 6 KSH ostatecznie zamknął furtkę dla wyciąganych z szuflady rezygnacji zarządu.
Umowa zbycia udziałów podpisana "na przyszłość" bez daty tworzy złudzenie ochrony. Wobec spółki i osób trzecich wspólnikiem pozostaje osoba wpisana do KRS, co oznacza, że może ona legalnie pobierać dywidendy, głosować lub sprzedać udziały innemu podmiotowi pod ochroną domniemania prawdziwości wpisów w KRS.
Z kolei w przypadku członków zarządu próbujących uciec przed odpowiedzialnością z Art. 299 KSH, kluczowy jest Art. 202 § 6 KSH. Ostatni członek zarządu nie może skutecznie zrezygnować ze skutkiem natychmiastowym "do szuflady" - musi zwołać zgromadzenie wspólników, co wyklucza antydatowanie dokumentów.
-