Kancelaria Radcy Prawnego Bartłomieja Ciążyńskegoi

Kancelaria Radcy Prawnego Bartłomieja Ciążyńskegoi Bartłomiej Ciążyński - radca prawny Kancelaria Prawna świadczy kompleksową pomoc prawną Klientom indywidualnym oraz przedsiębiorcom.

Priorytetem jest profesjonalizm świadczonych usług oraz uczciwość wobec Klienta, która objawiać ma się w rzetelnej ocenie sytuacji prawnej oraz ustaleniu jasnych zasad, co do wynagrodzenia za pomoc prawną. Rodzaj i zakres świadczonych usług jest w każdym wypadku dopasowywany do indywidualnych potrzeb Klienta. Przed podjęciem się prowadzenia sprawy rzetelnie oceniane są szanse osiągnięcia celu. Rad

ca prawny Bartłomiej Ciążyński współpracuje z Kancelarią Prawną w Wielkiej Brytanii na rzecz pomocy prawnej Polaków pozostających zagranicą.

‪Grubo. Irlandzki sąd nie wydał Polaka ściganego ENA bo w PL nie ma niezależnych sądów i nie może liczyć na fair trial. ...
13/03/2018

‪Grubo. Irlandzki sąd nie wydał Polaka ściganego ENA bo w PL nie ma niezależnych sądów i nie może liczyć na fair trial.

http://wyborcza.pl/7,75399,23134711,bezprecedensowa-decyzja-irlandzkiego-sadu-ekstradycji-na.html‬

Irlandia nie chce deportować polskiego obywatela poszukiwanego za handel narkotykami. Powód? Naruszenie zasad demokracji i praworządności. To bezprecedensowa sprawa.

Odpowiadając na pytanie z tytułu: niczym! Adwokat może być dziś mniej "wolnym zawodem" niż radca prawny. I na odwrót. Za...
05/03/2018

Odpowiadając na pytanie z tytułu: niczym!

Adwokat może być dziś mniej "wolnym zawodem" niż radca prawny. I na odwrót. Zależy od temperamentu, aspiracji, wiedzy, praktyki danego prawnika. A nie od tytułu przed nazwiskiem.
Ten podział jest nieaktualny, bez treści, sztuczny, wręcz fikcyjny.
Jestem za połączeniem tych zawodów w jeden.

Jeszcze do niedawna różnica pomiędzy adwokatem i radcą prawnym była łatwa do wskazania, zaś statusem wolnego zawodu mógł się pochwalić tylko jeden z nich.

Sąd odesłał sprawy odwołań od decyzji emerytalnych wydanych na podstawie tzw. ustawy dezubekizacyjnej do Trybunału Konst...
19/02/2018

Sąd odesłał sprawy odwołań od decyzji emerytalnych wydanych na podstawie tzw. ustawy dezubekizacyjnej do Trybunału Konstytucyjnego. Znam już uzasadnienie postanowienia warszawskiego sądu okręgowego. Lektura uzasadnienia tego orzeczenia smuci. Bo co z tego, że sąd odniósł się z dezaprobatą do ustawy, nazywając ją choćby „represyjno-odwetową”, skoro odesłał ją do TK, niemal przesądzając tym rozstrzygnięcie? Co z tego, że Sąd Okręgowy w Warszawie dał wyraz temu, że ustawa o zaopatrzeniu emerytalnym policjantów w brzmieniu nadanym nowelizacją z 16 grudnia 2016 roku narusza Konstytucję, choćby przez naruszenie zasady ochrony praw nabytych, zaufania obywatela do państwa i prawa, niedziałania prawa wstecz, równouprawnienia, sprawiedliwości społecznej, zakazu podwójnego karania, skoro nie zdecydował się Konstytucji zastosować bezpośrednio? Co z tego, że sąd podzielił wątpliwości odwołujących się od decyzji emerytów i rencistów policyjnych, skoro nie dał im szansy na rozstrzygnięcie sprawy bez zbędnej zwłoki i zawiesił sprawę zapewne na lata, skazując wielu na to, że końca sprawy nie doczekają?

Sąd użył w uzasadnieniu wielu mocnych słów o represji, odwecie, dyskryminacji, zaufaniu, sprawiedliwości, odpowiedzialności zbiorowej, podwójnym ukaraniu, ale w ostatecznym rozrachunku zachował się – stwierdzam to ze smutkiem i przygnębieniem – tchórzliwie i konformistycznie. Warszawski sąd niby dokonał negatywnej oceny ustawy dezubekizacyjnej, poszukiwał sprawiedliwości, ale jednocześnie doszedł do przekonania, że się nie da, bo „uznał, że nie ma możliwości dokonania samodzielnej oceny zgodności lub niezgodności (…) z Konstytucją RP”. To taka sądowa niemoc, źle pojęty prawniczy pozytywizm. Sąd napisał wiele pięknych słów o sprawiedliwości, ale jego rozstrzygnięcie nie zmierza do dania zadość sprawiedliwości i naprawienia krzywdy, która została wyrządzona. Sąd umył ręce. I zrobił to z pełną świadomością konsekwencji swojego rozstrzygnięcia.

Warszawski Sąd Ubezpieczeń Społecznych pozostał głuchy na argumenty o możliwości i powinności bezpośredniego zastosowania Konstytucji. Pomimo, że dał jasno do zrozumienia, że tzw. ustawa dezubekizacyjna łamię Konstytucję to jednocześnie doszedł do przekonania, że „nie ma możliwości dokonania samodzielnej oceny zgodności lub niezgodności przepisów ustawy z Konstytucją RP”. Sąd w pełnym pasji uzasadnieniu postanowienia o skierowaniu pytania do TK napisał, że „odebranie teraz funkcjonariuszom uprawnień nabytych słusznie i sprawiedliwie w III RP, za nienaganną służbę może stanowić zaprzeczenie zasady zaufania obywatela do państwa”, „co należy poczytywać za represje analogiczną do kar stosowanych w prawie karnym”, a także mówi o arbitralnym obniżeniu świadczeń, motywowanym jedynie względami politycznymi, naruszającym zasadę równości, ochrony praw nabytych, zaufania obywateli do państwa i prawa, ale jednocześnie daje wyraz, że nic z tym nie zrobi, zasłania się koniecznością odesłania sprawy do Trybunału Konstytucyjnego

Sąd ma jakby oczy szeroko zamknięte, bo z jednej strony dostrzega nieprawość ustawy z 16 grudnia 2016 roku, ale z drugiej strony nie chce jej widzieć i woli zostać związany wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. To takie dwójmyślenie rodem ze „Zniewolonego umysłu” Miłosza, bo podsądnym daje do zrozumienia, że zostali niesprawiedliwie potraktowani, mówi, że dzieje się nieprawość, ale drugiej stronie, czyli władzy, puszcza oko i pozostawia rozstrzygnięcie podległemu jej Trybunałowi. Sąd chyba chciał „Bogu świeczkę, a diabłu ogarek”, ale nie wyszło, bo emeryci zostaną z niczym, poza pięknym uzasadnieniem postanowienia Sądu Okręgowego. Ponadto, sąd odebrał odwołującym szansę na rozstrzygnięcie bez zbędnej zwłoki, do czego jest konstytucyjnie zobligowany, co w przypadku podsądnych w podeszłym wieku może skutkować, że w ogóle nie doczekają rozstrzygnięcia. Sąd nie zechciał opierając się na Konstytucji i Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności wymierzyć sprawiedliwości. A czyż nie o to wymiarze sprawiedliwości chodzi?

radca prawny Bartłomiej Ciążyński

cały artykuł tutaj:

Sąd odesłał sprawy odwołań od decyzji emerytalnych wydanych na podstawie tzw. ustawy dezubekizacyjnej do Trybunału Konstytucyjnego. Sąd ma oczy szeroko zamknięte, bo widzi nieprawość ustawy, ale jednocześnie nie chce jej widzieć i woli zostać związany wyrokiem Trybunału Konstytucyjneg...

07/09/2017

Tzw. ustawa "dezubekizacyjna" zbiera żniwo. Kilka osób po otrzymaniu decyzji o obniżeniu emerytury/renty popełniło samobójstwo, kilka zmarło wskutek zawału serca. Jeżeli myślicie, że rząd odebrał wysokie emerytury jakimś stalinowskim, ubeckim oprawcom to się grubo mylicie. Ten gigantyczny bubel prawny drastycznie obniża emerytury i renty sekretarkom w Urzędach Spraw Wewnętrznych (teraz Komendy Wojewódzkie), pracownikom Biur Paszportów lub PESEL, rencistkom po zmarłych milicjantach, albo policjantom, którzy zaczynali prace w latach 80 i pozytywnie przeszli weryfikacje w 1990 roku. Np. państwo "prawa i sprawiedliwości" obniżyło o połowę rentę wdowie po milicjancie lub trenerowi boksu spod, którego ręki wyszli olimpijczycy i mistrzowie Polski, a który pracował w drugiej połowie lat 80 w klubie sportowym administracyjnie podległym pod resort spraw wewnętrznych. Ci ludzie nikogo nigdy nie skrzywdzili, pracowali całe swoje życie dla Polski. Teraz - 27 lat po upadku "komuny" - państwo polskie postanowiło ich ukarać zbiorowo za nie ich zbrodnie. Polska postanowiła odebrać im należne emerytury i renty. To karygodne, niesprawiedliwe, łamiące tak wiele fundamentalnych zasad prawa, że nie tu miejsce, żeby je wymieniać. Dlatego nazywam te ustawę "represyjną", a nie "dezubekizacyjną".

O powodach dlaczego sądy muszą w tej wyjątkowej sytuacji bezpośrednio sięgnąć do Konstytucji i konwencji międzynarodowych piszę na łamach "Rzeczpospolitej".

https://doc-14-48-docs.googleusercontent.com/docs/securesc/ha0ro937gcuc7l7deffksulhg5h7mbp1/6au84ls7mh517vgpta4o7sd7472oria5/1504785600000/11976677880509733975/*/0Bxs8zTLoINLtcDByWWc4UzRLR0E?e=download

Ojcowie dostają opiekę nad dzieckiem tylko w 4% spraw.  Dlaczego? Bo domagaja się tego tylko w 10% postępowań.  http://n...
03/11/2016

Ojcowie dostają opiekę nad dzieckiem tylko w 4% spraw. Dlaczego? Bo domagaja się tego tylko w 10% postępowań.

http://natemat.pl/193721,dyskryminacja-ojcow-nieprawda-sedzia-wyjasnia-dlaczego-mezczyzni-dostaja-opieke-nad-dziecmi-rzadziej-niz-kobiety

Sędzia prowadzący bloga "Sub iudice" odsłonił kulisy spraw związanych z ojcowską opieką nad dziećmi. Jego zdaniem nie można mówić o dyskryminacji mężczyzn w sądach rodzinnych.

Zapraszam. Pro bono.
13/09/2016

Zapraszam. Pro bono.

05/05/2016

Powrót do stalinowskiej koncepcji ustroju prokuratury, w którym jest w pełni podległa rządowi, już zbiera niedobre żniwo. Podporządkowani ministrowi prokuratorzy nie mogą prawidłowo wykonywać swojej pracy - pisze Bartłomiej Ciążyński.

Adres

Wita Stwosza 16 Lok. 21
Wroclaw
50-148

Telefon

600430537

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Radcy Prawnego Bartłomieja Ciążyńskegoi umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kancelaria Radcy Prawnego Bartłomieja Ciążyńskegoi:

Udostępnij