24/06/2021
Pomóżcie. Zwierze tez człowiek
Będzie długo :(
Co mamy powiedzieć?
Jest nam przykro, wstyd, czujemy się podle.
Nie udało się.
Nie możemy przyjąć żadnego pacjenta oprócz skrajnych przypadków ewentualnie takiego, któremu gmina całkowicie sfinansuje pobyt u nas.
Mamy ponad setkę zwierząt. Ledwo wyrabiamy się żeby mieć co im do dzioba czy paszczy wsadzić, na bieżąco leczyć czy rany opatrywać.
Nie damy rady przyjąć ani jednego więcej.
Toniemy w długach jak w bagnie.
Wciąga i wciąga to bagno i nie mamy jak z niego wyjść :(
Zbiórka na zwierzaki idzie jak przysłowiowa krew z nosa, udostępnień jest jeszcze mniej, a to była dla nas tak naprawdę w tym momencie ostatnia deska ratunku.
Dzikie zwierzęta to ani pieski ani kotki, które przyjdą, połaszą się, o drapanie poproszą, na kanapie potem poleżą.
Nie ma adopcji, spektakularnych powrotów do domów.
Dzikie to nawet się czasem nie obejrzą podczas wypuszczania.
Dlatego w takich sytuacjach są na straconej pozycji.
Nie wiemy co zrobić, jak dotrzeć do większej ilości osób, którym na sercu leży dzika przyroda, którzy by chcieli je wesprzeć.
Ręce nam opadają z bezsilności i są momenty, że chcemy to wszystko rzucić i wyjechać.
Jak były zajęcia to dawaliśmy radę – z lekką Waszą pomocą i jakoś do przodu to wszystko szło, zwierzaki były zaopiekowane, nakarmione, wyleczone.
A teraz? Czarna dziura i rozpacz.
Staramy się jeszcze robić dobrą minę do złej gry, ale ile pociągniemy na oparach? Pewnie niedługo.
Nawet nie wiemy czy dotrzymamy do września (kiedy mamy nadzieję, że ruszą jednak zajęcia w szkołach i przedszkolach).
Tak naprawdę teraz to jedyna nadzieja w Was, Waszych udostępnieniach, w Waszych dobrych sercach i empatii dla dzikich zwierząt.
Niestety samą miłością, troską, duchowym wsparciem nie wyleczymy, nie wykarmimy zwierząt :(
Jeśli Wy nie pomożecie to już nie wiemy do kogo się zwrócić :(
Podajemy link do zbiórki gdyby jednak ktoś z Was chciał wspomóc albo udostępnić o co nieśmiało prosimy
https://pomagam.pl/npf8yk
_______
Gośka