10/09/2026
Promocja trwa tylko dziś. Jutro zacznie się ponownie.
Licznik odlicza ostatnie minuty.
Na stronie zostały „tylko trzy sztuki”.
Dodatkowa usługa jest już zaznaczona.
Pełna cena pojawia się dopiero przed płatnością.
To nie zawsze skuteczny marketing. Czasem to dark patterns, czyli manipulacyjne sposoby projektowania sprzedaży internetowej.
Problemem nie musi być wyłącznie nieprawdziwa informacja. Znaczenie ma również sposób jej przedstawienia: wielkość przycisków, kolejność komunikatów, ukrycie kosztów czy stworzenie prostszej ścieżki zakupu niż rezygnacji.
Ryzyko prawne mogą powodować m.in.:
– liczniki, które po zakończeniu uruchamiają się ponownie,
– stale powtarzane komunikaty „tylko dziś”,
– pozorna informacja o ostatnich sztukach produktu,
– automatycznie zaznaczone płatne dodatki,
– koszty ujawniane dopiero w ostatnim kroku,
– darmowe okresy próbne przechodzące niepostrzeżenie w subskrypcję,
– celowo utrudnione anulowanie usługi.
Sama perswazja marketingowa nie jest zakazana. Promocja może być ograniczona czasowo, a komunikat o małej dostępności może być zgodny z prawem.
Musi być jednak prawdziwy, aktualny i możliwy do zweryfikowania.
Nie wystarczy też prawidłowy regulamin. Kontroli prawnej powinien podlegać cały proces zakupowy:
od reklamy i strony produktu,
przez koszyk i płatność,
aż po odstąpienie od umowy lub anulowanie subskrypcji.
W praktyce interfejs sklepu staje się częścią jego compliance.
Marketing może przekonywać. Nie powinien jednak projektować decyzji za konsumenta.