07/03/2023
Omawiane orzeczenie ma kontekst szerszy i dotyczy styku podstaw odpowiedzialności Skarbu Państwa na gruncie przepisów prawa i postępowania karnego oraz cywilnego. Z racji wieloletniej praktyki i zakończonych sukcesem doświadczeń w udzielaniu pomocy prawnej w sprawach analogicznych do komentowanej, pragnę pozwolić sobie na kilka poniższych uwag.
W pierwszej kolejności odpowiedzialności tej należy upatrywać w oczywiście niesłusznym zastosowaniu najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania w rozumieniu Kodeksu postępowania karnego, dalej – w ocenie przesłanki bezprawności działania (zaniechania) organów władzy publicznej (tzw. delikt władzy publicznej), i wreszcie – w skutkach oddziaływujących bezpośrednio na sferę praw i wolności człowieka (w każdym aspekcie jego życia: społecznego, zawodowego, rodzinnego, relacjach służbowych i osobistych, fizycznych, emocjonalnych i psychicznych konsekwencjach bezprawnego i niezasadnego pozbawienia wolności, a następnie wieloletniego, przedłużającego się pozostawania jednostki pod ciężarem stawianych mu zarzutów).
Faktyczne „skazanie” człowieka na długotrwały ostracyzm społeczny i zawodowy, oraz nieodwracalne niejednokrotnie konsekwencje w różnych sferach życia, zwłaszcza w kontekście późniejszego uniewinnienia od zarzucanych mu czynów, winny skutkować odpowiedzialnością Skarbu Państwa za straty materialne, fizyczne i szeroko pojętą krzywdę moralną dotkniętej tymi konsekwencjami osoby.
Warto zauważyć przy tym, że tymczasowe aresztowanie nosi znamię oczywistej niesłuszności między innymi wtedy, gdy było następstwem popełnionych przez organ prowadzący postępowanie przygotowawcze uchybień procesowych, świadczących o jednostronności i tendencyjności tego postępowania, niezależnie od tego, czy uchybienia te były znane prokuratorowi lub sądowi w momencie stosowania przez nich tego środka zapobiegawczego, czy też ujawnione zostały dopiero później. Brak jakichkolwiek podstaw do uznania za działania w granicach prawa takich działań organów ścigania czy wymiaru sprawiedliwości, które mają charakter wybitnie jednostronny i w sposób arbitralny interpretowały jedynie okoliczności przemawiające na niekorzyść podejrzanych (czy oskarżonych), w rażący sposób naruszając przy tym konstytucyjną zasadę domniemania niewinności.
Konsekwencją przypisania odpowiedzialności Skarbowi Państwa jest jego obowiązek pełnego powetowania szkody i krzywdy w postaci odszkodowania i zadośćuczynienia tak na gruncie prawa karnego w postępowaniu przed sądem karnym, jak i cywilnego w procesie przed sądem cywilnym. Odpowiedzialność ta nie oznacza ograniczenia szkody wyłącznie do skutków powstałych wprost na skutek fizycznego pozbawienia wolności i tylko w czasie jego trwania. Nie ulega bowiem wątpliwości, że skutki tego rodzaju mogą w przyszłości wykraczać poza sam moment zwolnienia z aresztu, chociażby w związku z pogorszeniem stanu zdrowia, czy utratą zatrudnienia, nie tracąc przymiotu bezpośredniości. Zasądzona należność winna stanowić kompensatę strat poszkodowanego i utraconych przez niego korzyści oraz w pełni odpowiadać realnej skali doznanej krzywdy, w której mieszczą się zarówno aspekty związane z pozbawieniem wolności, jak i dobra osobiste, w ujęciu całościowym.
Prezes spółdzielni mieszkaniowej z Olsztyna przesiedział osiem miesięcy w areszcie. Sąd uwolnił go od odpowiedzialności za domniemaną korupcję, bo oskarżenia były niezasadne. A następnie zasądził odszkodowanie i zadośćuczynienie za błąd wymiaru sprawiedliwości. Prokurator Generaln...