28/01/2026
Prowadzenie jako adwokat profili w mediach społecznościowych daje sporo okazji do sympatycznych wymian poglądów z rodakami - oraz wielu przyjemności z tym związanych.
W ostatnim czasie jednym z leitmotiwów jest przypominanie mi, że już za chwilę będę bezrobotny, bo zupełnie niepotrzebny, gdyż zastąpi mnie sztuczna inteligencja (być może, choć wątpię - dwa słowa na ten temat na końcu posta).
Wymowa komentarzy nie daje podstaw do wnioskowania, że autorom chodzi konkretnie o mnie (uf!), a raczej o "kastę", do której należę (a dokładnie - "złodziejską kastę"). Przyjmuję do wiadomości, przywykłem do tego, że tak często wygląda dyskusja w internecie, ale zastanawia mnie jedna rzecz: czy przedstawiciele innych zawodów też spotykają się z podobnymi wyrazami "troski"?
"Troskę" umieściłem w cudzysłowie nieprzypadkowo - komentarze te zawsze pełne są satysfakcji, przekonania o tym, że już za chwileczkę, już za momencik, skończy się raj dla złodziei (a więc między innymi dla mnie) i nastanie Nowy, Wspaniały Świat, w którym ja będę bez pracy, a człowieka sądzić będzie maszyna.
Nawiązanie do Huxleya jest oczywiście nieprzypadkowe - bo zastanawiam się, czy uwagi, o których właśnie donoszę, wynikają jedynie z czysto ludzkiej złośliwości (to bym zrozumiał) czy rzeczywistego pragnienia tego, by nasze życie w jak największym stopniu zależało od maszyn, komputerów i algorytmów...?
Obiecałem na koniec uzasadnić swoje zwątpienie co do rzeczywistego zagrożenia mojej pozycji zawodowej ze strony maszyn, co niniejszym czynię. Noszę bowiem pełne przekonanie, że trzy sektory życia oddamy jako ostatnie (jeśli kiedykolwiek) sztucznej inteligencji: edukację, medycynę i sprawiedliwość. Nie z przyczyn technologicznych (możliwości w tym zakresie mamy w zasadzie już dziś), tylko czysto ludzkich: koniec końców, pomimo wszelkich uzasadnionych zarzutów do każdej z branż, jeszcze długo będziemy woleli, by dzieci nie były uczone maszynowo, żeby diagnozę co do choroby jednak postawił człowiek i żeby o winie czy niewinności ludzi rozstrzygali ludzie.
Załączona do posta grafika, przedstawiająca dość tandetną wizję sądownictwa przyszłości, powstała oczywiście przy użyciu sztucznej inteligencji. Dziękuję Elonowi Muskowi, bez którego nie byłoby to możliwe :)