13/11/2025
Czy wiesz, że sztuczna inteligencja może być Twoim… współlokatorem już od ponad 20 lat?
I nie, nie chodzi o ChatGPT.
W 2002 roku rozpoczęła się masowa produkcja autonomicznego robota sprzątającego firmy iRobot. Ten niewielki odkurzacz uczył się poruszać po pomieszczeniach i skutecznie je sprzątać – bez naszej pomocy. Brzmi znajomo? Tak, to właśnie wtedy AI po raz pierwszy zagościła w naszych domach.
Ale historia sztucznej inteligencji sięga znacznie dalej.
Już w 1950 roku Alan Turing zaproponował swój słynny test – dziś znany jako test Turinga. Zakładał on, że jeśli maszyna potrafi oszukać człowieka, by ten uznał ją za człowieka, to możemy mówić o „inteligencji” maszyny.
W 2014 roku chatbot Eugene Goostman oszukał aż jedną trzecią sędziów, przekonując ich, że jest… 13-letnim chłopcem.
Oficjalnie – przeszedł test Turinga.
Dziś sztuczna inteligencja nie tylko odkurza nasze podłogi, ale też pisze, analizuje, tworzy obrazy i rozmawia z nami. Wchodzi do naszych domów, smartfonów i biur – i tego procesu nie da się już zatrzymać.
Możemy jedynie nauczyć się z niej mądrze korzystać
💬 A teraz z przyrużeniem oka – przykład z mojej codzienności:
Poprosiłam chatbota o zacytowanie art. 189 Kodeksu cywilnego.
Najpierw uparcie podawał mi przepis z Kodeksu postępowania cywilnego (no cóż, detal 😉), a po zwróceniu uwagi stwierdził, że art. 189 Kodeksu cywilnego w ogóle nie istnieje.
Cóż… nawet sztuczna inteligencja czasem potrzebuje prawnika 😄
⚖️ Dlaczego AI nie zastąpi profesjonalnej pomocy prawnej?
Bo prawo to nie tylko przepisy.
To również interpretacja, doświadczenie, intuicja i znajomość kontekstu, których żaden algorytm nie jest w stanie w pełni odwzorować. Chatbot nie zna realiów konkretnej sprawy, nie czuje emocji drugiej strony, nie rozumie niuansów sytuacji życiowych i często nie uwzględnia zmian w prawie, które zaszły w ostatnich tygodniach.
AI może być doskonałym narzędziem wspierającym – pomoże zebrać informacje, ułożyć myśli czy sprawdzić podstawowe pojęcia, ale decyzję warto zawsze skonsultować z człowiekiem, który potrafi połączyć fakty z doświadczeniem.
Korzystając z pomocy AI w kontekście prawnym, trzeba zachować ostrożność i krytyczne myślenie. Sztuczna inteligencja nie ponosi odpowiedzialności za skutki swojej „porady”, nie zna Twojej sytuacji i nie podpisze się pod opinią prawną.
📌 Wniosek?
AI to fascynujące narzędzie, ale nie zastąpi zdrowego rozsądku i wiedzy eksperta.
Warto z niej korzystać – z głową.