14/03/2026
Oto sprawa sądowa, która do dzisiaj wywołuje mój niesmak.
Mój klient młody człowiek z Wrocławia kupił w Gdańsku na podstawie ogłoszenia w OTOMOTO używany samochód Honda z zapewnieniem sprzedającego, że samochód jest bezawaryjny. Samochód miał ważna rejestrację jeszcze ok. 1 miesiąc. Po przyjechaniu do Wrocławia i umówieniu się w warsztacie (co zawsze trwa kilka dni) okazało się, że samochód ma pełno wad, w tym skorodowane podwozie, brak osłon hamulcowych, nieprawidłowo działająca skrzynia biegów itp. Młody człowiek uchylił się od swojego oświadczenia woli i odstąpił od umowy oraz zażądał zwrotu ceny.
Samochód był następnie badany na prywatne zlecenie przez salon Hondy i wg salonu jego naprawa przekroczyłaby jego wartość, a sam samochód nie nadawał się do dalszej rejestracji i zagrażał użytkownikowi.
Kupujący nie chciał żadnego odszkodowania, ot zażądał zwrotu ceny.
Sędzia Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe Monika Kaleta po prawie 5 latach oddaliła pozew, a w uzasadnieniu wyroku przywołała wg mnie absurdalne wywody prawne (sprzeczne z materiałem dowodowym) i wydała wyrok bez poczucia zwykłej sprawiedliwości. Skupiła się na wadach, że nie są one na tyle istotne, a mój klient powinien bardziej żądać obniżenia ceny. Ale jak obniżyć cenę, gdy wg biegłego i salonu Hondy naprawa przekracza cenę samochodu ? Sędzia pominęła także główną wadę całkowitej korozji podwozia oraz pominęła oświadczenie klienta o uchyleniu się od skutków oświadczenia woli skutkujące odstąpieniem od umowy.
Złożona przeze mnie apelacja była bardzo profesjonalna, wiele konkretnych zarzutów apelacyjnych, także o pominięciu przez Sąd Rejonowy materiału dowodowego i skonkretyzowanych zarzutów w pozwie.
I co się dzieje w Sądzie Okręgowym w Gdańsku ?
Sędzia Halina Czapiewska oddaliła apelację, a w uzasadnieniu przyznała, że apelacja została rozważona syntetycznie. Takie uzasadnienie syntetyczne co do analitycznych konkretnych zarzutów, to jakiś absurd w skali praworządności. Sąd Okręgowy ma obowiązek odnieść się do każdego z zarzutów apelacyjnych, a nie traktować sprawy syntetycznie.
Sąd nie odniósł się konkretnie do każdego z zarzutów, ale wyrok uzasadnił ogólnikowo. Pełno w nim takich ogólników, pouczeń wyrwanych z życia i materiału dowodowego, jakiś mentalnych wywodów, powoływania się na ogólne przepisy wyrwane z kontaktu, a mało ... zwykłej ludzkiej sprawiedliwości.
Jaka to sprawiedliwość ? Jeżeli sprzedajesz samochód nie nadający się rejestracji i pełen wad dyskwalifikujących ten samochód z ruchu drogowego, a zapewniasz kupującego, że jest on bezawaryjny, to musisz liczyć się z odstąpieniem od umowy i zwrotem ceny. Ot zwykła ludzka sprawiedliwość.
Sprawa prosta, bez świadków, tylko 1 opinia biegłego i trwała ... 5 lat. Co już całkowicie sprawiło, że stojący samochód utracił jakąkolwiek zdolność poruszania się i przydatności.
Koniec końców młody człowiek sprzedał wrak samochodu do utylizacji za 2.500 zł. Stratny na tej operacji został ok. 23.000 zł razem z kosztami sądowymi.
Młody człowiek chciał kupić swój pierwszy samochód, zaufał oświadczeniu sprzedawcy. I nie znalazł żadnego wsparcia w systemie sprawiedliwości.
Ja wiem po tej sprawie jedno : nie kupujcie samochodów na OTOMOTO i od ludzi. Kupujcie nawet używane tylko w salonach.
A od sądów i sędziów nie oczekujcie sprawiedliwości.
Wyroki są jawne. Wyroki jak i sędziowie podlegają ocenie społecznej i prawnej. A moja ocena obu wyroków i prowadzenia rozpraw przez obie sędzie jest bardzo, bardzo negatywna.
Aha, i to nie jest kwestia, że przegrałem sprawę.
Bo przegrywałem też sprawy, ale miałem wtedy poczucie, że rzeczywiście materiał dowodowy i okoliczności sprawy były wątpliwe.
Ale nigdy nie miałem tak potężnego odczucia zwykłej niesprawiedliwości.
Nie będę wnosił skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem, bo mój klient ma całej sprawy dosyć i chce o tej sprawie zapomnieć. A tu jeszcze trzeba by wyłożyć pieniądze i ryzykować znowu przegraną, bo sąd bada rażące naruszenie prawa. Mój klient chce jak najszybciej zapomnieć o sądach i sędziach.
Czuje się głęboko oszukany przez sprzedającego i w majestacie prawa pozbawiony prawa do sprawiedliwości.
A ja nie mogę o tym zapomnieć, bo ta sprawa rani moje zawodowe poczucie zwykłej ludzkiej sprawiedliwości.
Co mam radzić klientom ? Jak odstępować od umowy, gdy zakupiony towar jest pełen wad i nie nadaje się do używania ?
Skarga kasacyjna nie przysługuje, a tylko jeszcze Minister Sprawiedliwości może się przyjrzeć sprawie.
IUSTITIA Stowarzyszenie Sędziów Polskich
Ministerstwo Sprawiedliwości