06/10/2021
?
Kilka słów o „przełomie” w ugodach z PKO BP.
W ostatnich dniach ruszył zapowiadany jako game changer program ugód PKO BP dla „frankowiczów”. W bankowości internetowej PKO BP pojawiła się opcja zmiany waluty kredytu „frankowego” (Własny Kąt Hipoteczny, MIX, Nordea Habitat).
Nie jest to jednak konkretna operacja zmiany warunków kredytu, co raczej zainicjowanie mediacji na tym tle z PKO BP i co szczególnie istotne, na nie wiadomo jakich warunkach.
Zamiarem jest przekształcenie wstecz kredytu „frankowego” tj. oprocentowanego według stawki LIBOR + marża na kredyt w złotowy - stawka WIBOR + marża. W żadnym razie nie jest to "przewalutowanie" po kursie z dnia zaciągnięcia kredytu, jak rozumieją to niektórzy.
Podobne propozycje pojawiały się już w ostatnich miesiącach w prowadzonych przez Kancelarię sprawach przeciwko PKO BP. Ani z tamtych propozycji, ani też obecnie - nie można ustalić według jakich parametrów zostanie wstecznie przeliczony kredyt, w szczególności, jak PKO BP określi marżę, skoro całkowicie mają ulec zmianie zasady oprocentowania kredytu.
Dotychczas spotykaliśmy się z istotnym zawyżaniem przez PKO BP wysokości marży dla symulacji wstecznego przekształcenia kredytu z oprocentowaniem opartym na stawce Wibor, która w żaden sposób nie pokrywała się z marżą oferowaną przez PKO BP w najpopularniejszych latach udzielania kredytów "frankowych", czyli 2006-2008. Niestety dla banku, w Internecie nic nie ginie. Nie jest to zatem marża taka jaką kredytobiorca mógłby otrzymać, przychodząc kilkanaście lat temu do banku po kredyt złotowy, lecz wyższa. Z jakich przyczyn? Tego oczywiście PKO BP nie wyjaśnia i na pytania Kancelarii na tym tle - nie raczy odpowiedzieć.
Kolejną kwestią są skutki wstecznej zmiany oprocentowania na wyższe, gdyż oparte na stawce WIBOR. Nie wiadomo, jak PKO BP potraktuje sytuację, w której rata należna wyliczona na stawce WIBOR okaże się wyższa, aniżeli rzeczywiście zapłacona przed laty. A musi się tak zdarzyć, skoro mamy mieć od początku oprocentowany kredyt stawką WIBOR (istotnie wyższą przez wiele lat). W dotychczasowych propozycjach ugodowych PKO BP traktował taką sytuację jako niedopłatę raty i…. kapitalizował powstające w związku z tym zadłużenie. Czyli w ramach owych "korzyści" wychodzi, że kredytobiorca od początku za mało spłacał, a zatem niedopłaty powiększały od początku okresu spłaty saldo zadłużenia, od których oczywiście PKO naliczył odsetki. W symulacji okazuje się, że kredyt był spłacany, a jednak saldo zadłużenia rosło. Pojawiają się przy tym poważne wątpliwości co do naruszania przez PKO BP zakazu anatocyzmu, czyli pobierania odsetek od odsetek. Brzmi jak kolejny toksyczny produkt, który PKO już przecież sprzedawał nieświadomym kredytobiorcom - słynny kredyt PKO BP „Alicja” z przełomu wieków.
Także warunki samego procesu mediacji nie są znane. Kto ma ponieść jej koszty? Jak umowa mediacyjna wpływa na toczący się już z PKO BP spór w sądzie? Niewątpliwie, dla osób, które znajdują się już w sporze sądowym z PKO BP, podjęcie mediacji będzie oznaczało w praktyce rażące wydłużenie tego postępowania. Do chwili zakończenia mediacji, sąd nie będzie podejmował żadnych czynności. W polskich realiach tempa pracy sądów, wielu może więc nie doczekać wielkiego finału…
„Przełom” ma zatem na chwilę obecną w dalszym ciągu charakter propagandowy i mający na celu zniechęcenie kredytobiorców do dalszego pozywania PKO BP, wobec świadomości znacznego pogorszenia się sytuacji banków „frankowych” w ostatnich miesiącach, wskutek wielu zapadłych wyroków unieważniających umowy w całości. Nie ulega wątpliwości, że w ramach ugody kredytobiorca zrzeknie się roszczeń, które przysługują mu obecnie względem PKO BP, jeśli umowa kredytu, którą zawarł zostanie uznana za nieuczciwą.
Co jednak jeszcze ciekawsze, PKO BP całkowicie pomija kwestię wręcz patologicznie dziś niskiej stawki Wibor, która prędzej czy później musi wystrzelić, a wraz z nią wysokość naszej raty (por. wykres i kalkulator dostępny na stronie UOKiK). Znowu brzmi znajomo. W efekcie z ryzyka kursowego, wpada się w ryzyko wzrostu oprocentowania.
Oczywiście, jeśli z propozycji ugodowej wychodzi dla kredytobiorcy „korzyść”/”obniżenie kosztu kredytu” to rzecz jasna należy to traktować jako przychód, od którego fiskusowi będzie należał się podatek dochodowy.
Sugerujemy zatem czujność w relacjach z bankiem i niepodejmowanie działań bez konsultacji ze swoim pełnomocnikiem.
Michał Przybylak, radca prawny
Agnieszka Osowiecka-Wasiak, radca prawny
(wykres Wibor – źródło: https://middlers.pl/.../WIBOR-3M-czyli-oprocentowanie... )
Kalkulator i ostrzeżenie UOKiK: https://www.uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=17844