19/08/2026
Co łączy Odyseusza z przyszłością prawa międzynarodowego?
W Odysei Homera nie znajdziemy kodeksu, który spisywałby wszystkie zasady rządzące światem. Jest za to themis — boski porządek, którego strażnikiem pozostaje Zeus.
Szczególne miejsce zajmuje ksenia: święte prawo gościnności. Przybysza trzeba nakarmić. Rozbitkowi dać schronienie. Obcego nie wolno skrzywdzić u własnych drzwi — niezależnie od tego, kim jest.
Odyseusz, bezimienny rozbitek wyrzucony na brzeg Feaków, doświadcza właśnie tego prawa: zostaje nakarmiony, odziany i otoczony ochroną, zanim ktokolwiek pyta o jego imię czy pozycję.
Zalotnicy robią coś przeciwnego. Nadużywają gościnności, zajmują cudzy dom, ucztują na cudzym majątku i zagrażają rodzinie gospodarza. Ich los jest bezwzględny.
Czy brzmi to zaskakująco współcześnie?
Odrzućmy bogów, a pozostaje problem, który znamy doskonale: jak chronić słabszych, gdy nie istnieje jeden skuteczny strażnik prawa?
Współczesne prawo humanitarne i międzynarodowe mierzy się z podobnym wyzwaniem — w świecie rozbitych sojuszy, asymetrycznych konfliktów, migracji, cyberprzestrzeni i coraz trudniejszego do ustalenia zakresu odpowiedzialności.
Być może nie potrzebujemy więc całkowicie nowych zasad.
Być może musimy nauczyć się bronić starych zasad w nowym świecie.
Dlatego powstał nasz nowy kurs „Przyszłość prawa międzynarodowego”. Przyglądamy się temu, jak przejść od sparaliżowanych hierarchii do bardziej zwinnych, sieciowych modeli rządzenia — tak, aby wartości, które przetrwały tysiące lat, nadal mogły chronić tych, którzy najbardziej potrzebują ochrony.
Bo od Itaki po współczesny świat pytanie pozostaje to samo: co dzieje się z prawem, kiedy nikt nie jest wystarczająco silny, by je wyegzekwować?
Mediacja dla Ciebie - dołącz do nas: https://www.facebook.com/groups/mediacjedlaciebie