10/10/2023
CO ZROBIĆ, ŻEBY NIE ZAGŁOSOWAĆ W REFERENDUM, A ZAGŁOSOWAĆ W WYBORACH
Zbliża się niedziela 15 października. Po internetach krąży wiele teorii, co zrobić, żeby nie zagłosować w referendum, w którym sposób sformułowania pytań uwłacza wszelkiemu rozumowi i godności człowieka, ale jednocześnie oddać ważny głos w wyborach.
Poniżej przedstawiam więc kompendium, które to prawnie zapewni (przynajmniej formalnie), bez niepotrzebnego teatru czy emfazy.
✅Po pierwsze, wiadomo, że podstawowa rzecz w referendum to frekwencja. Jeżeli w referendum wzięło udział więcej niż połowa uprawnionych do głosowania, wynik referendum jest wiążący (art. 125 ust. 3 Konstytucji). Liczbę osób, które wzięły udział w referendum, ustala obwodowa komisja wyborcza na podstawie liczby kart ważnych, wyjętych z urny (art. 22 ust. 3 ustawy o referendum ogólnokrajowym).
Czyli o frekwencji nie decyduje liczba pobranych kart, ale liczba kart wyjętych z urny. Liczba kart ważnych z art. 22 ust. 3 to nie jest to samo, co liczba głosów ważnych. Karta nieważna to karta całkowicie przedarta. Głos nieważny to oddany inaczej niż iksem przecinającym się wewnątrz kratki (rysunki, dopiski, komentarze na karcie nie czynią głosu nieważnym, jeżeli jest dobrze zaznaczona kratka!).
Do frekwencji zatem liczą się głosy oddane (wrzucone do urny), zarówno ważne, jak i nieważne. Jeżeli zatem wrzucimy do urny kartę pustą lub z głosem oddanym nieważnie (uwaga, nieważność głosu jest liczona osobno dla każdego pytania referendalnego!) – podnosimy frekwencję!
Natomiast jeżeli przedrzemy kartę – doliczenia do frekwencji nie będzie, ale za to za niszczenie dokumentów wyborczych i referendalnych grozi kara pozbawienia wolności do lat 3. Lepiej więc nie robić z tego przedstawienia.
Można też kartę pobrać i nie wrzucać do urny, a na przykład schować do kieszeni - wtedy nie podnosimy frekwencji, ale też nie mamy pewności, co się wydarzy z naszym głosem, jeżeli karta została pobrana, ale w urnie jej nie ma (czyli taki bilans na minusie), a też nie ma żadnej adnotacji, co się z nią stało. I uwaga, komisja ma obowiązek pilnowania, żeby karty nie zostały wynoszone na zewnątrz. Jak przyuważy nieprawidłowości albo będzie miała o takowych informacje, ma zawiadomić Policję i zaprotokołować.
✅Po drugie, dostaniemy odrębne karty do głosowania do Sejmu, do Senatu i do referendum. Karty nie mogą być spięte.
❗️❗️ ❗️ Jeżeli nie chcemy podwyższać frekwencji w referendum – nie odbieramy karty do referendum! Jest to najpewniejszy i najbezpieczniejszy formalnie sposób.
Przyjęcie kart poświadczamy własnym podpisem we właściwej rubryce spisu wyborców.
Możemy którejkolwiek karty nie przyjąć, co trzeba zakomunikować Komisji. Wtedy członek komisji robi adnotację w spisie wyborców w rubryce Uwagi, odpowiednio: bez Sejmu, bez Senatu, bez referendum (ust. 50 uchwały nr 211/2023 Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 25.09.2023).
Dopiero upewniwszy się, że taka adnotacja została poczyniona, składamy podpis poświadczający, że pozostałe karty odebraliśmy, a karty zostaną nam wydane.
Nie dostaniemy do ręki kart zanim nie złożymy podpisu.
☢️Pilnujcie tej adnotacji, w przeciwnym razie komisja będzie dysponowała kartami niepobranymi przez wyborcę, z których nie musiałaby się rozliczyć w protokołach. ❗️❗️❗️
Nie ma osobnego spisu na potrzeby referendum.
✅Po trzecie, jeżeli jednak wzięliśmy kartę do głosowania w referendum, oddaliliśmy się z komisji, a następnie wróciliśmy, aby kartę zwrócić, komisja ma bezwzględny obowiązek odmowy przyjęcia tej karty. Oddaną w ten sposób kartę powinna osobno zapakować, opisać, opieczętować i odnotować w protokole – ale my już wtedy niczego nie kwitujemy. To jest taka sama procedura, jak w przypadku znalezienia pozostawionych w lokalu, a niewrzuconych do urny kart. Lepiej więc dopilnować wszystkiego przy odbiorze kart.
Sprawdzajmy więc od razu, przy biurku komisji, czy pomimo naszej deklaracji, że bez referendum, przypadkiem 😎 jednak nie dostaliśmy karty do referendum. Jeżeli tak się stanie - od razu ją zwracamy, wtedy komisja ją przyjmie. Żeby jej mogła nie przyjąć, musimy się oddalić z komisji.
Można się rozmyślić w drugą stronę – jeżeli odmówiliśmy odbioru którejś karty, ale potem jednak wróciliśmy, żeby ją pobrać, możemy to zrobić do czasu zamknięcia komisji. Wówczas skreślona zostanie adnotacja z rubryki Uwagi, a skreślenie parafowane przez przewodniczącego. Niestety, nie przez nas, i to jest duży błąd.
Ważne technikalia dla osób głosujących na podstawie zaświadczenia o prawie do głosowania.
Głosowanie „na zaświadczenie” to bardzo istotne ułatwienie, jeżeli nie będziemy mieli pewności, że będziemy w obwodzie naszej komisji albo chcemy zagłosować na kandydata spoza naszego okręgu.
Zaświadczenie pobieramy w dowolnym (nie ma rejonizacji!) urzędzie gminy po wypełnieniu papierowego wniosku do dnia 12 października. W Urzędzie Dzielnicy Warszawa Mokotów w zeszłym tygodniu cała procedura zajęła mi 30 sekund.
Pobranie zaświadczenia powoduje wykreślenie nas ze spisu wyborców! ❌
Dopiero udając się do dowolnej komisji wyborczej będziemy do takiego spisu dopisani. Spis dla osób z zaświadczeniem jest oddzielny, a nasze zaświadczenie ma być do niego dołączone.
Wówczas zatem mamy dwie rzeczy do dopilnowania: ☑️ że zostaliśmy dopisani do spisu wyborców, głosujących na podstawie zaświadczenia oraz☑️ że została poczyniona adnotacja "bez referendum". Dopiero wtedy składamy podpis i dostajemy karty.
I pamiętajmy, że wszelkie nieprawidłowości w działaniu obwodowych komisji wyborczych możemy zgłaszać do okręgowej komisji wyborczej, osobiście albo za pośrednictwem obecnego w lokalu męża zaufania czy obserwatora społecznego. Można w formalnej pisemnej skardze, ale też telefonicznie – wtedy okręgowa komisja wyborcza może zareagować również na bieżąco.
Jeżeli chcesz docenić moją pracę, będzie mi niezwykle miło, gdy zaprosisz mnie na kawę
http://buycoffee.to/magdalenawilk