Dariusz Jasiński Kancelaria Adwokacka

Dariusz Jasiński Kancelaria Adwokacka Specjalizacja: prawo karne, prawo rodzinne, prawo spadkowe.

https://www.facebook.com/share/p/18eSKgCdj4/?mibextid=wwXIfr
07/06/2026

https://www.facebook.com/share/p/18eSKgCdj4/?mibextid=wwXIfr

Nowy model wsparcia w podejmowaniu decyzji zamiast ubezwłasnowolnienia ma zrównywać prawa wszystkich Polaków, w tym tych dzisiaj ubezwłasnowolnionych. Eksperci są zgodni, że zmiana prawa jest potrzebna, zastanawiają się jednak, czy zaproponowane rozwiązania rzeczywiście zapewnią ochronę osobom, które jej potrzebują.

01/06/2026

Sędzia Zbigniew Kapiński, podobnie jak wcześniej Małgorzata Manowska, nie jest legalnym sędzią Sądu Najwyższego ani jego I prezesem - twierdzi Rada Ławnicza SN.

05/04/2026

Zaszczyt występować przy Orle Białym, obok flagi Polski i Wspólnoty Europejskiej.

Gdy tylko mam sposobność, z chęcią włączam się w projekty, w ramach których mogę dołożyć swoją cegiełkę do zmieniania na lepsze polskiego prawa karnego.

O czym mówiłem - szczegóły w komentarzu. 👇

Fot. Paweł Mazurek/MS

21/03/2026

👉 Wracam po przerwie i uprzejmie donoszę, że o tym, iż polska prawica jest na drodze do polexitu pisze już nawet Konrad Szymański, były minister ds. Unii Europejskiej w rządzie... Mateusza Morawieckiego.

👉 Warto zauważyć, że Szymański nie pisze tego z pozycji hiper-entuzjazmu wobec Brukseli. Wręcz przeciwnie, jest wobec niej bardzo krytyczny, czemu daje w tekście wyraz. Krytyka ta jednak nie przeszkadza mu trzeźwo zauważać, że prawica wpada w swych antyunijnych obsesjach w króliczą norę fanatyzmu.

👉 Chciałbym uprzejmie przypomnieć, że w pisanym trzy lata temu "Reżimie" poświęciłem sprawie widma polexitu cały rozdział. Pozwolę sobie zacytować fragment zaczynający się na stronie 323.

“Polskie członkostwo w UE opiera się w naszej świadomości na trzech głównych filarach: wspólnych wartościach, bezpieczeństwie i korzyściach ekonomicznych. Pisowska ofensywa medialna od początku była wymierzona w dwa z nich. Naszą przynależność do zachodniej wspólnoty kulturowej zaczęto kwestionować w imię bogoojczyźnianych bajek, teorii spiskowych o nadchodzącym upadku cywilizacji chrześcijańskiej i seksualnej dekadencji oraz narracji o odzyskiwaniu godności. W kwestii bezpieczeństwa dokonano klasycznego putinowskiego odwrócenia pojęć. Wspólną politykę państw UE, którą stworzono dokładnie po to, by duże kraje nie dominowały małych, zaczęto przedstawiać jako niemiecko-francuski neokolonializm. Unijne instytucje domagające się przestrzegania przepisów gwarantujących polskim obywatelom podstawowe prawa w rzeczywistości kreowanej przez TVP Info okazały się „dyktatem Brukseli”. Propagandzie udało się nawet odwrócić tak jednoznacznie pozytywne pojęcie jak „praworządność”. Kontrolowane przez Partię media jawnie kwestionowały cały zachodni wybór cywilizacyjny, jakiego Polska dokonała po 1989 roku. Coś, co jeszcze kilka lat wcześniej było nie do pomyślenia, szybko stało się elementem nowej rzeczywistości.

Przez dłuższy czas nie dotykano najbardziej namacalnej kwestii – ekonomicznej. W końcu każdy z nas widział liczne tablice informujące o miliardowych dotacjach, a w sklepach kupujemy nieoclone produkty z innych krajów UE. Otwarte podważanie korzyści finansowych płynących z naszego członkostwa we wspólnocie mogłoby zdenerwować suwerena. Zwrot nastąpił w 2021 roku. Po pięciu latach ciągłego szczucia na Brukselę Partia doszła do punktu, w którym mogła wzbogacić narrację o komponent finansowy. Nagle okazało się, że P*S jest gotowe poświęcić kilkadziesiąt miliardów euro funduszu pocovidowego w imię kontynuowania autorytarnego przejmowania wymiaru sprawiedliwości. Okazało się też, że europoseł Patryk Jaki może swobodnie stanąć przed kamerami i przedstawić pełen manipulacji raport, który ma dowodzić, że Polska dołożyła do UE ponad 500 miliardów złotych, a słupki Partii od tego nie spadną. Traktowane jak niepodważalny dogmat przekonanie, że Polska dzięki członkostwu otrzymuje ogromne transfery finansowe, zostało publicznie podważone przez partyjnego aparatczyka. Rozwiało się też powszechne przekonanie, że w Polsce nie ma miejsca dla polityków kwestionujących zasadność unijnych transferów finansowych. Miejsce to znalazło się na samych szczytach władzy. Polacy zareagowali na to zupełną apatią.”

👉 Dlatego od dawna śmiem powątpiewać w zapewnienia, że Polacy "nie pozwolą" na żadne polexity, gdyż "wiedzą, że UE się opłaca". Otóż przykro mi, ale uważam, że jest możliwe, że pozwolimy. Gdyż, przepraszam ponownie, wydaje mi się, zbyt wielu z nas c**j wie.

👉 Gdybym miał wskazać jedną różnicę między dniem dzisiejszym, a wiosną 2023 roku, gdy pisałem te słowa, powiedziałbym, że antyunijna obsesja stała się sexy. Stwierdzenie, że Bruksela to "oni", którzy są nam wrodzy, że są komunistami lub nazistami, że dążą do naszego zniszczenia, a ich (bo nie "nasza") demokracja jest fasadowa, w rzeczywistości jest to dyktatura, która nie śpi po nocach, wymyślając jakie nowe okropieństwo zrobić panu, pani, naszym dzieciom, papieżowi, kotletom i zachodniej cywilizacji - no więc to i tym podobne stwierdzenia są w coraz szerszych rewirach polskiej "debaty" uważane za oczywiste.

👉 Dziś Czarnek, Braun, Bosak czy Kaczyński nie muszą się już z tych bzdur tłumaczyć. Do Rzeczy, Karnowscy i Republika nie muszą wyjaśniać czemu dają to na okładki i setki. Dlaczego? Bo są to już dogmaty solidnie zakotwiczone w prawicowym imaginarium. Ba, uchodzą wręcz za przejaw zdrowego rozsądku i żelaznej logiki. Dlatego gdy pisowcy mówią, że unijny kredyt jest zły, tylko dlatego, że jest unijny, nawet nie oczekujemy już wyjaśnień. Wiemy, że oni tak uważają. Też się do tego przyzwyczailiśmy.

👉 A wszystko to było dość łatwe do przewidzenia. Wystarczyło czytać co piszą prawicowi myśliciele, ci od "zagrożenie czai się na zachodzie" i innych "rozsądnych propozycji Putina". Albo odpalić na chwilę rosyjskie media i zobaczyć jaka jest zbieżność między ich antyzachodnią propagandą, a przekazem polskiej prawicy (o czym w "Reżimie" również obszernie pisałem). Można było zadać sobie proste pytanie: po co właściwie P*S od samego początku swoich rządów poszedł w antyunijne szaleństwo, czego totalnie nie musiał robić? Albo takie: jaki jest cel pisania "raportu", że Polska dopłaca do UE setki miliardów, jak nie zniechęcenie do niej wyborców? Można było, to zadanie dla zachowujących resztki rozumu prawicowców, wziąć sobie do serca fakt, że co i rusz dowiadujemy się o rosyjskich operacjach wpływu, które w 9 wypadkach na 10 dotyczą prawicy antyunijnej.

👉 Wreszcie można było po prostu przyjąć, że powtarzanie tych samych kłamstw tysiące razy, dzień po dniu, przez lata, w końcu przyniesie efekty. No i patrzcie państwo, przyniosło. Masa krytyczna została przekroczona i teraz machina kłamstw napędza się już sama. W końcu skoro ktoś uwierzył, że Bruksela to stalinowska IV Rzesza, to oczywiście uwierzy w dowolny idiotyzm, który zapodadzą mu prawicowi influencerzy lub ruskie boty (czasem są to te same konta). Śmiem wręcz twierdzić, że gdyby nie inwazja Putina na Ukrainę, efekty tej kampanii widzielibyśmy już jakieś trzy lata temu.

👉 Na koniec cytat z siebie samego, z tego samego rozdziału. Dziś do Kaczyńskiego dodałbym Brauna, Bosaka i Czarnka.

"Widmo polexitu jest jak najbardziej realne. Nie ma większego znaczenia, czy Kaczyński szczerze życzy sobie wyjścia z UE czy doprowadzi do tego przypadkiem, jak David Cameron do brexitu, lub też pod wpływem wewnętrznych nacisków ziobrystów i putinofilskich doradców. Niezależnie od przyczyny efekt będzie taki sam i będzie nieodwracalny. Trafimy do rosyjskiej strefy wpływów. Staniemy się bliską zagranicą. Znowu."

Adres

Ulica Nowogrodzka 42 Lok. 21
Warsaw
00-695

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 18:00
Piątek 10:00 - 18:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dariusz Jasiński Kancelaria Adwokacka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij