12/05/2026
Wypalają się najczęściej nie osoby, którym „się nie chce”.
Tylko osoby, którym zależy za bardzo przez zbyt długi czas.
Osoby zaangażowane zwykle bardzo dobrze funkcjonują w działaniu.
Potrafią mobilizować się, osiągać cele, brać odpowiedzialność, działać mimo zmęczenia.
Przez długi czas to oczywiście działa.
Problem pojawia się wtedy, gdy cały system funkcjonowania opiera się głównie na napięciu i mobilizacji.
W modelu regulacji emocji zaproponowanym przez Paula Gilberta mówi się o trzech systemach:
🔴 systemie zagrożenia - który pomaga nam reagować, chronić się i być czujnym
🟠 systemie napędu - związanym z działaniem, osiąganiem i realizowaniem celów
🟢 systemie ukojenia i bezpieczeństwa - odpowiedzialnym za regenerację, spokój i poczucie równowagi
U wielu wysoko zaangażowanych osób dwa pierwsze systemy są bardzo aktywne.
To często właśnie dzięki nim są skuteczne, odpowiedzialne i dobrze sobie radzą zawodowo.
Zaś trzeci system - związany z odpoczynkiem, bezpieczeństwem i regeneracją - stopniowo schodzi na dalszy plan.
Dlatego przeciążenie nie zawsze wygląda jak nagłe załamanie.
Bardzo często wygląda jak życie w ciągłej mobilizacji, napięciu, stresie nawet wtedy, gdy teoretycznie „wszystko jest pod kontrolą”.
💡Z psychologicznego punktu widzenia równowaga nie polega na wyłączeniu jednego z tych systemów. Nie chodzi o to, żeby przestać być ambitnym, zaangażowanym czy czujnym. Chodzi raczej o elastyczność, czyli o możliwość przechodzenia między mobilizacją, działaniem i regeneracją wtedy, kiedy naprawdę tego potrzebujemy.
🌿
Stąd ciekawe pytanie, które możemy sobie zadać
„W którym systemie jestem najczęściej?”
To pytanie można zadać z perspektywy tygodnia, miesiąca, roku…