16/10/2025
"Jaką najciekawszą sprawę ostatnio prowadziłeś?" 🤔 To chyba jedno z najczęstszych pytań, jakie słyszę od znajomych. I wiecie co? Postanowiłem coś z tym zrobić!
Z wielką przyjemnością ogłaszam, że na moim blogu prawniczym rusza nowa kategoria: "Aktualności - z praktyki Kancelarii". Będę tam opisywał historie (oczywiście z zachowaniem pełnej anonimowości moich Klientów), które pokazują, że prawo to nie tylko suche paragrafy, ale przede wszystkim fascynujące, ludzkie opowieści.
Na pierwszy ogień idzie historia, która jest dowodem na to, że diabeł tkwi w szczegółach... a czasem także w skrętach. 😉
Sprawa dotyczyła zarzutu posiadania marihuany. Wszystko wydawało się proste, dopóki nie zagłębiłem się w opinię biegłego. Okazało się, że ktoś miał poważny problem z matematyką i potraktował tytoń jak narkotyk, sztucznie zawyżając ilość nielegalnej substancji.
Jak udało się przekonać sąd, że sprawę należy umorzyć przez wzgląd na posiadanie niewielkiej ilości na własny użytek? O kulisach tej nietypowej batalii przeczytacie w moim najnowszym wpisie na blogu!
Zapraszam do lektury! 👇
Czy posiadanie kilku skrętów z marihuaną na własny użytek to przestępstwo, które zawsze musi skończyć się wyrokiem? Na szczęście nie. Polskie prawo, a konkretnie art. 62a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, przewiduje możliwość umorzenia takiego postępowania w sytuacjach, w który...