Adwokat Tomasz Gołembiewski

Adwokat Tomasz Gołembiewski Adwokat procesowy, spory sądowe: rodzinne, cywilne, gospodarcze, rozliczenia z deweloperami.

Dziękuję OficjalneZero w imieniu swoim oraz mojej Klientki Magdalena Mazur za nagłośnienie tragedii, która spotkała Dawi...
09/04/2026

Dziękuję OficjalneZero w imieniu swoim oraz mojej Klientki Magdalena Mazur za nagłośnienie tragedii, która spotkała Dawida Mazur.

Sprawa była prowadzona od początku pro bono. Mam nadzieję, że dzięki temu coś się zmieni w procedurach zakładów karnych i aresztowych, aby taka tragedia się już nie powtórzyła.

„Umrę w więzieniu” – pisał w listach Dawid Mazur, osadzony zakażony HIV i HCV. Miesiącami bezskutecznie prosił o leczenie, a jego stan się pogarszał. Mężczyzna faktycznie zmarł. Po latach sąd prawomocnie uznał winę zakładów karnych i państwa. Zero.pl dotarło do uzasadnienia w...

Cieszę się, że mogłem pomóc w Waszej pracy. Trzymam kciuki, żeby Ministerstwo Sprawiedliwości zechciało się zapoznać z p...
27/03/2026

Cieszę się, że mogłem pomóc w Waszej pracy. Trzymam kciuki, żeby Ministerstwo Sprawiedliwości zechciało się zapoznać z przesłanymi przez Was uwagami 👍

Przekazaliśmy Ministerstwo Sprawiedliwości naszą opinię w sprawie projektu ustawy o pieczy współdzielonej (tzw. opiece naprzemiennej).

W naszej ocenie proponowane zmiana prawa nie tylko nie doprowadzi do zakładanego celu, ale może wręcz wywołać skutek odwrotny od deklarowanego. W szczególności:

- Rodzic, który chce uniemożliwić pieczę współdzieloną, ma cały arsenał działań, które może jednostronnie podjąć, aby ją uniemożliwić, np. stworzyć i sztucznie eskalować konflikt.
- Projekt mówi, że sąd 'powierza' wykonywanie władzy. Rodzicowi, któremu nie ograniczono władzy rodzicielskiej, nie trzeba jej 'powierzać' - proponowany zapis stwarzałby domniemanie sytuacji, że władza rodzicielska jest ograniczana na czas postępowania sądowego – co jest oczywiście absurdem.
- Projekt nie tylko nie zapobiega, ale wręcz zachęca do tzw. 'turystyki rozwodowej', czyli przeprowadzaniu się do innego miasta przez rodzica eskalującego konflikt i używania tego jak pretekstu do odebrania dziecka drugiemu rodzicowi. To dziecko i jego centrum życiowe powinno być w centrum uwagi ustawy, a nie konflikt rodziców.
- Niefortunnym zapisem jest ten o 'obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa' dziecku, zwłaszcza w świetle uzasadnienia projektu - oczywiście zapewnienie bezpieczeństwa dziecku powinno być absolutnym priorytetem. Jednocześnie jak wynika z badania Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości [1] fałszywe oskarżenie o przemoc bywa instrumentem uzyskiwania przewagi w sprawach dotyczących władzy rodzicielskiej i kontaktów. Należy przypuszczać zatem, że w realiach konfliktów okołorozstaniowych, tym bardziej może być ono wykorzystywane do zablokowania orzeczenia pieczy współdzielonej przez sąd.

Słowem, projekt chybia celu i nie tylko nie poprawia sytuacji dzieci, ale może ją wręcz pogorszyć.

Ponadto, wzywamy Ministerstwo Sprawiedliwości do zajęcia się całością problemów okołorozstaniowych: alimentacją (tablice, problem niealimentacji) oraz przemocą psychiczna związana z alienacją rodzicielską.

Nasze uwagi znajdziecie tutaj [2], a w [3] pismo przewodnie do Ministerstwa Sprawiedliwości.

W centrum prawa powinno znaleźć się dziecko i jego dobro. Dziecko ma prawo do obojga rodziców, nawet wtedy, gdy oni już nie chcą być ze sobą.

[1] https://www.rfr.bz/f087a3e
[2] https://www.rfr.bz/f2c5bfe
[3] https://www.rfr.bz/ff25081

14/03/2026

Jeszcze raz dziękuję Panie Pośle za poparcie tego projektu, trzymam kciuki, że uda się wprowadzić ten projekt w życie :)
Cieszę się, że mogłem pomagać nad pracami nad projektem :)

Dzieje się, szczegóły wkrótce ;)
06/03/2026

Dzieje się, szczegóły wkrótce ;)

W zeszły piątek miałem przyjemność sędziować na zawodach National Client Consultation Competition w Lublinie :) Podzięko...
02/03/2026

W zeszły piątek miałem przyjemność sędziować na zawodach National Client Consultation Competition w Lublinie :)
Podziękowania dla organizatorów i wielkie gratulacje dla coacha zwycięskiej drużyny Ewelina Milan z Uczelnia Łazarskiego.
Powodzenia dla zwycięzców w zawodach międzynarodowych!

Wczoraj miałem przyjemność przysłuchiwać się Koferencji OdNowa zorganizowanej w sejmie. Najważniejszy był chyba udział p...
26/02/2026

Wczoraj miałem przyjemność przysłuchiwać się Koferencji OdNowa zorganizowanej w sejmie. Najważniejszy był chyba udział polityków, może tym razem się nie skończy na debatowaniu, tylko na działaniu.
Wszystko inne można naprawić, ale jak nie będzie dzieci, to nie będzie komu cieszyć się z tych napraw.

Sędzia stwierdził, że nie dokona podziału majątku byłych małżonków, ponieważ są jeszcze małżonkami, gdyż ich rozwód orze...
19/01/2026

Sędzia stwierdził, że nie dokona podziału majątku byłych małżonków, ponieważ są jeszcze małżonkami, gdyż ich rozwód orzekł sędzia powołany po 2017 roku...

Tego rodzaju orzeczenia jedyne co mogą powodować, to zmniejszenie zaufania (i tak już niskiego) do władzy sądowniczej.

Sąd Rejonowy miał nie tylko wyrok rozwodowy ale także akt stanu cywilnego stwierdzający fakt rozwodu. Aby unieważnić akt stanu cywilnego wymagane jest przeprowadzenie odrębnego postępowania nieprocesowego przed sądem na wniosek osób zainteresowanych, kierownika urzędu stanu cywilnego albo prokuratora. Takich rzeczy sąd nie może dokonać z urzędu, nie ma na to procedury.

Państwo prawa staje się z dnia na dzień coraz mniej praworządne...

W styczniu br. Sąd Rejonowy w Giżycku wydał postanowienie, które zszokowało pełnomocników specjalizujących się w sprawach rodzinnych. Uznał, że nie ma możliwości dokonania podziału majątku wspólnego byłych już małżonków, bo wyrok w ich sprawie rozwodowej nie istnieje - a to dlat...

08/01/2026
Mój komentarz dla Onet Rano z 04 listopada 2025 r., gdzie rozmawiamy o rozliczeniu konkubinatów i stanie sądów rodzinnyc...
29/12/2025

Mój komentarz dla Onet Rano z 04 listopada 2025 r., gdzie rozmawiamy o rozliczeniu konkubinatów i stanie sądów rodzinnych. Debiut ale udany :)
Wrzucam ponownie z linkiem do mojego kanału na Youtube. Wcześniejsze nagranie zniknęło z sieci ale zachowałem kopię. Mam nadzieję, że będzie więcej takich okazji w Nowym Roku ;)

Nagraniem z mojej rozmowy dla na temat rozliczeń konkubinatu oraz stanu sądów rodzinnych i dyskryminacji ojców, a także alienacji rodzicielskiej z ...

Na stronach rządowych pojawiła się informacja o założeniach projektu nowelizującego Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy. Według...
16/12/2025

Na stronach rządowych pojawiła się informacja o założeniach projektu nowelizującego Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy.

Według mojej oceny projekt w praktyce nic nie zmieni.

Rząd chce zdefiniować w ustawie pieczy współdzielonej ale robi to w taki sposób, żeby w praktyce utrudnić jej orzekanie, gdyż chcą wprowadzić przesłankę negatywną braku współpracy.
Oznacza to, że wystarczy, że rodzic, który weźmie dzieci ze sobą wywoła się konflikt na pokaz. Tak też obecnie niweczy się wnioski o pieczę naprzemienną.

Minister Żurek wielokrotnie komunikował, że piecza naprzemienna miała być docelowym modelem orzekania o opiece ale założenia ustawy temu przeczą.

Wpisanie do ustawy takiej negatywnej przesłanki może odnieść nawet odwrotny skutek do zamierzonego, bo najprawdopodobniej skończy się jeszcze większą ilością niebieskich kart i zawiadomień tylko na potrzeby spraw o pieczę nad dziećmi.

Ta jedna przesłanka niweczy cały sens wprowadzania pieczy współdzielonej, jeśli nie wprowadzi się jakiś nakazów dla sądu do karania rodzica wywołującego konflikt i obowiązku dla sądu do zbadania przyczyn tego konfliktu.

Zapowiedziano też usprawnienie procedury przekazywanie spraw z sądów rejonowych do sądów okręgowych, które prowadziłyby rozwód. Ale takie coś już obecnie funkcjonuje w przepisach i nie spotkałem się w swojej praktyce, żeby stanowiło problem.

Zapowiedziano też położenie nacisku na ciągłość relacji dziecka z obojgiem rodziców ale takie przesłanki ustawowe mamy już w KRO od 2015 r., m.in. w art. 107 KRO (prawo dziecka do bycia wychowanym przez obydwoje rodziców).
Sądy mają to w głębokim poważaniu, a część sędziów nawet nie zauważyła, że to wprowadzono 10 lat temu. To wcale nie oznacza, że skończy się z argumentem, że dziecko musi mieć jeden dom u matki.
Dodam, że nie znamy nawet treści tego projektu ale założenia, które pokazują nie odstają jakoś specjalnie od tego projektu, który zaprezentowali z końcem 2024 r. Wydaje się, że boją się po prostu wyjąć go z szuflady i popchnąć do sejmu.

Rząd podkreśla też, że sądy w zakresie opieki naprzemiennej powinny wziąć pod uwagę zdanie dziecka. Tylko, że tzw. "Ustawa Kamilka" wprowadziła już w lutym 2024 r. obowiązek wysłuchiwania dziecka przed końcem sprawy. W praktyce sądy dalej tego nie robią, uzasadniając, że już biegli dziecko wysłuchali (po iluś latach od wniesienia pozwu).
Tutaj nie ma żadnej zmiany, a dziecko powinno być słuchane przed pierwszą rozprawą, także przed wydaniem zabezpieczenia, żeby to wysłuchiwanie dziecka miało jakikolwiek sens procesowy.

Zapowiedziano wypchnięcie projektu ustawy do sejmu na III. kwartał 2026 r. ale ten termin Rząd może sobie dowolnie przesuwać.
Nawet, gdyby wydali projekt w III kwartale 2026 r., to jeszcze musi przejść przez sejm. Jakoś nie wydaje mi się, żeby przez rok sejm zdążył przepracować taką ustawę, zwłaszcza w roku wyborczym.

To wszystko obecnie niestety wygląda jak pozorna zmiana, która w praktyce ma za zadanie niczego nie zmienić i tylko wybadać w społeczeństwie, jaki będzie na to odzew przed wyborami 2027 r.

Obecnie dostępne informacje w linku poniżej: https://www.gov.pl/web/premier/projekt-ustawy-o-zmianie-ustawy--kodeks-rodzinny-i-opiekunczy-oraz-niektorych-innych-ustaw2

Czy warto się spierać o "małe kwoty"? Warto, nawet w sprawach trudnych! Jeden z moich klientów zakupił od dewelopera mie...
08/12/2025

Czy warto się spierać o "małe kwoty"? Warto, nawet w sprawach trudnych!

Jeden z moich klientów zakupił od dewelopera mieszkanie, w którym sufit na salonem okazał się krzywy. Różnica w wysokości sufitu wynosiła aż 6 cm na przestrzale 4,5 metrów.
Niestety, podpisując umowę deweloperską nie masz pewności, że otrzymasz lokal bez wad. Na szczęście jednak prawo gwarantuje ci żądanie usunięcia usterek.

Wystąpiliśmy do dewelopera z żądaniem naprawy w ramach rękojmi, zaprosiliśmy dewelopera 2x na oględziny z udziałem naszego eksperta, ale nawet czytniki laserowe nie zdołały przekonać dewelopera, że coś jest nie tak. Deweloper wzruszył ramionami, nazwał to "naturalnym ugięciem sufitu" i nonszalancko zaprosił do sądu.

Klient usterkę naprawił we własnym zakresie, wybierając swojego wykonawcę. Wyszło wtedy 7,5 tys. zł.

Po posiedzeniu przygotowawczym i 7 rozprawach, analizie udostępnionego nam dopiero na żądanie sądu projektu budowlanego całego osiedla, w którym poszukiwaliśmy mitycznych norm budowlanych dozwalających "naturalne ugięcia sufitu", po dwukrotnym wysłuchaniu klienta, zeznań 2 świadków, pisemnej i dwóch ustnych opiniach uzupełniających biegłego sąd wydał w końcu wyrok i zasądził tylko 4,5 tys. zł, tłumacząc, że mimo, iż biegły stwierdził, że poniesione przez nich koszty naprawy mieściły się w granicach stawek rynkowych, to mogli usterkę naprawić tańszymi metodami albo poszukać tańszych wykonawców.
Od wyroku zaapelowaliśmy i w zeszły tygodniu sąd okręgowy zmienił rozstrzygnięcie, zasądzając na rzecz moich Klientów pełną dochodzoną kwotę wraz z odsetkami i wszystkimi kosztami sądowymi, zasądzając również dwukrotność stawki adwokackiej ze względu na nakład pracy.

I tak z 7 tys. zł zrobiło się ich 18 tys. zł.

Czy było warto? Dla moich Klientów tak, bo wiedzieli, że racja jest po ich stronie.
Czy dla dewelopera też było warto? Mimo wszystko podejrzewam, że w jakimś stopniu też. Z moich doświadczeń wynika, że deweloper liczył na to, że w większej skali większość nabywców jego lokali do sądu nie pójdzie i nawet jeśli w jednej lub dwóch sprawach przepłaci, to pozostałym właścicielom w bloku nie będzie się chciało starać w sądzie.

I właśnie dlatego uważam, że tak ważne jest to, żeby jednak iść do sądu, nawet jeśli spór o "małe kwoty" nie jest prostszy od tego o kwoty wielkie. Jeśli więcej osób będzie występować o to, co prawo im gwarantuje tym większa szansa na to, że deweloperzy nie będą tak skorzy wciskać nabywcom istnienia "naturalnych ugięć sufitów" ;)

20/11/2025

Zadośćuczynienie i odszkodowanie za rozbite małżeństwo od kochanki męża?

▶️ Tak, ale nie w Polsce... 👇

Sąd w Karolinie Północnej w USA zasądził 1,5 mln dolarów żonie od kochanki jako zadośćuczynienie za sprowokowanie rozpadu małżeństwa i kolejne 250 tys. dolarów za zdradę, której się dopuściła z jej mężem.

Akira Montague pozwała influencerkę Brenay Kennard, która pracowała z mężem tej pierwszej, za tzw. „alienację uczuć” oraz sypianie z jej mężem, co doprowadziło do rozbicia jej szczęśliwego związku małżeńskiego.

Obie Panie posiadają kilkumilionową rzeszę followersów na mediach społecznościowych. Roszczenia o tzw. „alienację uczuć” są wyjątkiem w USA i ostały się tylko w siedmiu stanach. Przepisy o alienacji uczuć pozwalają małżonkowi wnieść pozew przeciwko osobie trzeciej, jeśli uważa, że ta osoba spowodowała rozpad małżeństwa współmałżonka. Kennard została oskarżona o „zachowania mające na celu uwiedzenie” żonatego mężczyzny, w tym noszenie krótkich spódniczek i pochylanie się przed nim w stroju, flirtowanie z nim werbalne oraz flirciarskie obmacywanie kolczyków w języku. Kennard zarzucano również wykorzystanie do uwodzenia danych osobowych uzyskanych dzięki przyjaźni, w którą weszła z Montague. Montague dowiedziała się o romansie męża w styczniu 2024 r. z nagrania kamery monitoringu w jej domu. Później odkryła smsy, które oni wymieniali.

W pozwie opisano, że emocjonalne wycofywanie się męża z relacji było bezpośrednią konsekwencją uwiedzenia go przez Kennard, zaczął ukrywać informacje o swoich wydatkach, bo chciał zataić wyjścia na randki. Kennard broniła się twierdząc, że Montague wiedziała o zdradzie jej męża i zezwoliła nawet na nią, bo jej małżeństwo i tak miało być już martwe. Sąd jednak w to nie uwierzył.

▶️Czy w Polsce takie roszczenia byłyby możliwe?

Taka sprawa nie jest do końca jednoznacznie przesądzona w polskim orzecznictwie. Tego rodzaju sprawy, choć nieczęsto, ale zdarzały się przed polskimi sądami. Znane jest kilka przypadków, gdzie sądy powszechne zasądzały w takich przypadkach zadośćuczynienie w ramach ochrony dóbr osobistych, choć nie były to sumy tak spektakularne jak w USA.

Sąd Najwyższy wypowiedział się w wyroku z 11 grudnia 2018 r. w sprawie o sygnaturze IV CNP 31/17, że w przypadku tzw. zdrady małżeńskiej, do ochrony więzi prawnorodzinnych między małżonkami nie mają zastosowania przepisy o ochronie dóbr osobistych, gdyż tę materię mógłby regulować tylko Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy. SN zmienił wcześniejsze wyroki zasądzające zadośćuczynienie od byłej żony i jej kochanka.

Sąd Najwyższy wskazał też w tym orzeczeniu, że tego rodzaju roszczenia były możliwe w przeszłości na gruncie Dekretu Prawo Małżeńskie z 1945 r., zaś w obecnym Kodeksie Rodzinnym i Opiekuńczym małżonek może dochodzić tylko alimentów.

▶️Czy to znaczy, że obecnie tego rodzaju roszczenia byłyby z gruntu rzeczy skazane na niepowodzenie?

Ciężko powiedzieć. Choć taka sprawa na pewno nie należałaby do najłatwiejszych, to nie można zapominać, że orzecznictwo nieustannie ewoluuje, a pojedynczy wyrok nie tworzy linii orzeczniczej.

Ten opisany wyżej wyrok odnosił się też do sytuacji małżonków, nie wiadomo, jak sądy podeszłyby do sprawy konkubentów. Być może rozstrzygnięcie byłoby inne, gdyby sąd badał krzywdę na gruncie innych przepisów niż te dotyczące dóbr osobistych.

Obecnie pojawiają się coraz częściej wyroki, w których nawet Sąd Najwyższy stwierdza, że nie można ograniczać możliwości kompensowania szkód tylko do tych przypadków, gdy ustawodawca przewidział możliwość określonego zachowania szkodzącego i że możliwe jest dochodzenie roszczeń za spowodowanie krzywdy wynikającej ze złamania także norm moralnych i obyczajowych.

Jako przykład takiego podejścia do zdrady małżeńskiej i możliwości jej rekompensowania nie tylko za pomocą alimentów, można podać postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 listopada 2023 r. w sprawie o sygnaturze akt II CSKP 1401/22, gdzie uznano, że można uznać zdradę jako jeden z ważnych powodów, który może posłużyć do ustalenia nierównych udziałów w ramach podziału majątku.

Sprawy tego rodzaju, ze względu na szybko ewoluujące zmiany społeczne, z pewnością będą coraz częstsze.

Adres

Nowy Świat 35/8
Warsaw
00-029

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 20:00
Wtorek 09:00 - 20:00
Środa 09:00 - 20:00
Czwartek 09:00 - 20:00
Piątek 09:00 - 20:00

Telefon

+48517177645

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Adwokat Tomasz Gołembiewski umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij