Kancelaria Adwokacka Sawa Zarębińska

Kancelaria Adwokacka Sawa Zarębińska Obsługa prawna przedsiębiorców, spółek i osób fizycznych. Prawo handlowe, negocjowanie i konstruowanie umów, prowadzenie spraw dotyczących kredytów frankowych.

Unieważnienie umowy kredytu, w szczególności kredytu frankowego, rodzi po stronie kredytobiorcy wiele pytań. Jednym z na...
22/01/2026

Unieważnienie umowy kredytu, w szczególności kredytu frankowego, rodzi po stronie kredytobiorcy wiele pytań. Jednym z najczęstszych jest to, czy – i w jakim zakresie – bank może jeszcze czegoś żądać po stwierdzeniu nieważności umowy.
Po unieważnieniu umowy przyjmuje się, że nigdy nie wywołała ona skutków prawnych. Strony powinny więc zwrócić sobie wzajemnie to, co faktycznie otrzymały. W praktyce oznacza to rozliczenie kapitału wypłaconego przez bank oraz rat zapłaconych przez kredytobiorcę.
Bank może żądać zwrotu kapitału, który faktycznie został wypłacony kredytobiorcy. Nie oznacza to jednak automatycznie, że kredytobiorca musi „dopłacać” – wszystko zależy od tego, jaka była suma dotychczasowych spłat. W wielu sprawach okazuje się, że kredytobiorca już zwrócił bankowi więcej, niż wynosił kapitał kredytu.
Jednocześnie bank nie ma podstaw do żądania:
– odsetek umownych,
– wynagrodzenia za korzystanie z kapitału,
– waloryzacji świadczenia,
– dodatkowych opłat wynikających z nieważnej umowy.
Stanowisko to znajduje potwierdzenie zarówno w orzecznictwie sądów krajowych, jak i w judykaturze Trybunału Sprawiedliwości UE, który jednoznacznie wskazuje, że bank nie może czerpać dodatkowych korzyści z umowy uznanej za nieważną.
W praktyce zdarza się jednak, że banki próbują formułować daleko idące roszczenia lub straszyć kredytobiorców pozwami. Każda taka sytuacja wymaga indywidualnej analizy, ponieważ sposób rozliczenia po unieważnieniu umowy ma istotne znaczenie dla bezpieczeństwa finansowego kredytobiorcy.
Jeżeli masz prawomocny wyrok lub jesteś w trakcie sporu z bankiem, warto sprawdzić, jakie roszczenia są rzeczywiście dopuszczalne, a które nie mają podstaw prawnych.
📞 +48 601 981 888
📧 [email protected]
📍 Al. J. Ch. Szucha 8 (piętro 4), Warszawa

Na etapie zakładania spółki relacje między wspólnikami zwykle układają się bezkonfliktowo. W praktyce jednak to właśnie ...
19/01/2026

Na etapie zakładania spółki relacje między wspólnikami zwykle układają się bezkonfliktowo. W praktyce jednak to właśnie brak jasno określonych zasad współpracy bywa źródłem poważnych sporów w przyszłości. W takich sytuacjach kluczową rolę odgrywa umowa wspólników, czyli tzw. shareholders agreement.
Umowa wspólników to porozumienie zawierane obok umowy spółki, które pozwala szczegółowo uregulować relacje między wspólnikami – w sposób bardziej elastyczny i dopasowany do realiów biznesowych niż przepisy kodeksowe czy standardowa umowa spółki. Warto ją rozważyć zwłaszcza wtedy, gdy w spółce uczestniczy kilku wspólników o różnym zakresie zaangażowania, gdy pojawia się inwestor finansowy lub gdy planowany jest dynamiczny rozwój przedsiębiorstwa.
W shareholders agreement często regulowane są kwestie takie jak zasady podejmowania kluczowych decyzji, sposób wykonywania prawa głosu, podział ról i kompetencji, polityka dywidendowa, mechanizmy wyjścia ze spółki, ograniczenia w zbywaniu udziałów, a także procedury na wypadek konfliktu lub pata decyzyjnego. Umowa może również przewidywać sankcje za naruszenie ustaleń czy szczególne uprawnienia ochronne dla wspólników mniejszościowych.
Co istotne, umowa wspólników pozwala zabezpieczyć interesy stron na wypadek zdarzeń, których nie da się łatwo uregulować w samej umowie spółki, a jednocześnie daje większą swobodę w kształtowaniu zasad współpracy. Dobrze przygotowany dokument działa prewencyjnie – minimalizuje ryzyko sporów i ułatwia ich rozwiązanie, zanim trafią do sądu.
Zawarcie shareholders agreement warto traktować nie jako brak zaufania, lecz jako element profesjonalnego zarządzania spółką i odpowiedzialnego podejścia do biznesu.
Jeżeli rozważasz zawarcie umowy wspólników lub chcesz sprawdzić, czy obecne rozwiązania wystarczająco chronią Twoje interesy – warto skonsultować jej treść przed podpisaniem.
📞 +48 601 981 888
📧 [email protected]
📍 Al. J. Ch. Szucha 8 (piętro 4), Warszawa

Spory z bankami dotyczące kredytów frankowych oraz umów opartych o WIBOR mają dziś ugruntowaną linię obrony po stronie i...
15/01/2026

Spory z bankami dotyczące kredytów frankowych oraz umów opartych o WIBOR mają dziś ugruntowaną linię obrony po stronie instytucji finansowych. Warto ją znać – nie po to, by się zniechęcić, ale by świadomie przygotować się do sporu i wiedzieć, z czym realnie trzeba się zmierzyć.
Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów jest twierdzenie, że kredytobiorca został prawidłowo poinformowany o ryzyku – zarówno kursowym w kredytach frankowych, jak i zmienności stopy procentowej w umowach WIBOR-owych. Banki wskazują na podpisane oświadczenia, regulaminy i formularze informacyjne, próbując wykazać, że klient podejmował decyzję w pełni świadomie.
Kolejna linia obrony to argument, że klauzule umowne były jednoznaczne i zgodne z prawem, a mechanizmy indeksacji lub ustalania oprocentowania wynikały wprost z obowiązujących przepisów i standardów rynkowych. W sprawach WIBOR-owych banki często podkreślają, że sam wskaźnik jest legalny i powszechnie stosowany, a spór nie dotyczy jego istnienia, lecz sposobu informowania o ryzyku.
Często pojawia się również zarzut, że unieważnienie umowy prowadziłoby do nieuzasadnionego uprzywilejowania kredytobiorcy, a nawet naruszenia równowagi stron. Banki próbują przekonywać sądy, że roszczenia klientów są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego lub stabilnością systemu finansowego.
W praktyce banki powołują się także na przedawnienie roszczeń, brak interesu prawnego po stronie kredytobiorcy albo twierdzą, że ewentualne nieprawidłowości nie miały realnego wpływu na treść umowy i decyzję klienta.
Znajomość tych argumentów pozwala lepiej ocenić swoją sytuację i odpowiednio przygotować strategię działania. Każda sprawa wymaga jednak indywidualnej analizy – zarówno samej umowy, jak i okoliczności jej zawarcia oraz sposobu wykonywania.
Jeżeli rozważasz podjęcie kroków prawnych wobec banku, warto wcześniej wiedzieć, z jaką linią obrony możesz się spotkać i jak się na nią przygotować.
📞 +48 601 981 888
📧 [email protected]
📍 Al. J. Ch. Szucha 8 (piętro 4), Warszawa

Krajowy Rejestr Sądowy to nie tylko formalność, ale oficjalne źródło informacji o spółce, z którego korzystają kontrahen...
12/01/2026

Krajowy Rejestr Sądowy to nie tylko formalność, ale oficjalne źródło informacji o spółce, z którego korzystają kontrahenci, banki i organy administracji. Brak aktualnych danych w KRS może prowadzić do poważnych konsekwencji – zarówno prawnych, jak i biznesowych.
Przede wszystkim spółka naraża się na kary finansowe. Sąd rejestrowy może nałożyć grzywnę, a w skrajnych przypadkach – wszcząć postępowanie przymuszające. To jednak nie wszystko. Nieaktualne dane mogą skutkować problemami w obrocie gospodarczym, np. trudnościami w zawieraniu umów, odmową finansowania przez bank czy utratą zaufania kontrahentów.
Szczególnie istotne jest to, że brak aktualizacji danych – takich jak skład zarządu, adres siedziby czy sposób reprezentacji – może prowadzić do podważenia skuteczności czynności prawnych. Kontrahent, działając w zaufaniu do danych ujawnionych w KRS, może kwestionować ważność umowy, jeżeli rzeczywisty stan spółki był inny niż wpis w rejestrze.
Nie można też zapominać o odpowiedzialności członków zarządu. Niedopełnienie obowiązku zgłoszenia zmian do KRS może zostać uznane za naruszenie należytej staranności w prowadzeniu spraw spółki, co w określonych sytuacjach rodzi odpowiedzialność osobistą.
Regularna weryfikacja i aktualizacja danych w KRS to prosty sposób, by uniknąć kosztownych sporów i ryzyk, które mogą realnie wpłynąć na funkcjonowanie spółki. Jeżeli masz wątpliwości, czy dane Twojej spółki są prawidłowe – warto to sprawdzić, zanim problem stanie się poważniejszy.
📞 +48 601 981 888
📧 [email protected]
📍 Al. J. Ch. Szucha 8 (piętro 4), Warszawa

Wielu kredytobiorców jest zaskoczonych, gdy dowiaduje się, że ich zobowiązanie zostało sprzedane innemu podmiotowi – np....
30/12/2025

Wielu kredytobiorców jest zaskoczonych, gdy dowiaduje się, że ich zobowiązanie zostało sprzedane innemu podmiotowi – np. funduszowi sekurytyzacyjnemu. Pojawia się wtedy naturalne pytanie: czy bank może to zrobić bez zgody klienta?

✅ Co do zasady – tak. Bank ma prawo dokonać cesji wierzytelności, czyli przenieść dług na inny podmiot bez zgody kredytobiorcy, chyba że umowa stanowi inaczej. Oznacza to zmianę wierzyciela, ale nie zmianę warunków samego zobowiązania.
Co to oznacza w praktyce dla kredytobiorcy?
🔹 nowy wierzyciel przejmuje prawa do dochodzenia długu,
🔹 warunki umowy co do zasady pozostają takie same,
🔹 spłaty należy kierować do nowego podmiotu,
🔹 wciąż przysługują wszystkie zarzuty, jakie miałeś wobec banku (np. dotyczące abuzywności klauzul).
‼️ Bardzo ważne: nowy wierzyciel nie może być w lepszej sytuacji niż bank. Jeśli umowa była wadliwa, nadal możesz powoływać się na jej nieważność czy nieuczciwe postanowienia – nawet po cesji.
Kredytobiorca powinien zawsze:
📄 sprawdzić podstawę cesji,
📄 zażądać dokumentów potwierdzających przejęcie długu,
📄 zweryfikować, czy doszło do skutecznego zawiadomienia o zmianie wierzyciela.

Cesja nie zamyka drogi do obrony swoich praw – przeciwnie, w wielu sprawach nadal możliwe jest skuteczne kwestionowanie roszczeń nowego wierzyciela.
📞 Skontaktuj się z kancelarią:
📞 +48 601 981 888
📧 [email protected]
📍 Al. J. Ch. Szucha 8 (piętro 4), Warszawa

Wycena nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie kredytu to jeden z kluczowych elementów całego procesu kredytowego. To w...
29/12/2025

Wycena nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie kredytu to jeden z kluczowych elementów całego procesu kredytowego. To właśnie na jej podstawie bank ocenia poziom ryzyka i decyduje o wysokości finansowania. Co jednak w sytuacji, gdy okazuje się, że operat szacunkowy był rażąco zawyżony lub zaniżony, a kredytobiorca poniósł przez to realne straty?

Co do zasady bank korzysta z usług rzeczoznawcy, ale nie zwalnia go to automatycznie z odpowiedzialnCo do zasady bank korzysta z usług rzeczoznawcy, ale nie zwalnia go to automatycznie z odpowiedzialn , jeżeli:
✅ wycena była oczywiście nierzetelna lub sprzeczna z rynkowymi realiami,
✅ bank oparł decyzję kredytową na wadliwym operacie,
✅ kredytobiorca został wprowadzony w błąd co do rzeczywistej wartości zabezpieczenia,
✅ zawyżona wycena przyczyniła się do nadmiernego zadłużenia.
W takich przypadkach możliwe są roszczenia:
🔹 odszkodowawcze,
🔹 o unieważnienie części postanowień umowy,
🔹 a nawet o podważenie ważności całej umowy kredytowej – jeśli błąd miał istotny wpływ na decyzję kredytobiorcy.
W praktyce każda taka sprawa wymaga indywidualnej analizy dokumentów, w szczególności:
📄 umowy kredytu,
📄 operatu szacunkowego,
📄 korespondencji z bankiem,
📄 historii wypłat i spłat kredytu.

Jeśli masz wątpliwości co do rzetelności wyceny, nie warto odkładać działania – konsekwencje finansowe bywają bardzo poważne i długofalowe.
📞 Skontaktuj się z kancelarią:
📞 +48 601 981 888
📧 [email protected]
📍 Al. J. Ch. Szucha 8 (piętro 4), Warszawa

Adres

Aleja J. Ch. Szucha 8 (piętro 4)
Warsaw
00-582

Telefon

+48601981888

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Adwokacka Sawa Zarębińska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kancelaria Adwokacka Sawa Zarębińska:

Skróty

Udostępnij