22/01/2026
Unieważnienie umowy kredytu, w szczególności kredytu frankowego, rodzi po stronie kredytobiorcy wiele pytań. Jednym z najczęstszych jest to, czy – i w jakim zakresie – bank może jeszcze czegoś żądać po stwierdzeniu nieważności umowy.
Po unieważnieniu umowy przyjmuje się, że nigdy nie wywołała ona skutków prawnych. Strony powinny więc zwrócić sobie wzajemnie to, co faktycznie otrzymały. W praktyce oznacza to rozliczenie kapitału wypłaconego przez bank oraz rat zapłaconych przez kredytobiorcę.
Bank może żądać zwrotu kapitału, który faktycznie został wypłacony kredytobiorcy. Nie oznacza to jednak automatycznie, że kredytobiorca musi „dopłacać” – wszystko zależy od tego, jaka była suma dotychczasowych spłat. W wielu sprawach okazuje się, że kredytobiorca już zwrócił bankowi więcej, niż wynosił kapitał kredytu.
Jednocześnie bank nie ma podstaw do żądania:
– odsetek umownych,
– wynagrodzenia za korzystanie z kapitału,
– waloryzacji świadczenia,
– dodatkowych opłat wynikających z nieważnej umowy.
Stanowisko to znajduje potwierdzenie zarówno w orzecznictwie sądów krajowych, jak i w judykaturze Trybunału Sprawiedliwości UE, który jednoznacznie wskazuje, że bank nie może czerpać dodatkowych korzyści z umowy uznanej za nieważną.
W praktyce zdarza się jednak, że banki próbują formułować daleko idące roszczenia lub straszyć kredytobiorców pozwami. Każda taka sytuacja wymaga indywidualnej analizy, ponieważ sposób rozliczenia po unieważnieniu umowy ma istotne znaczenie dla bezpieczeństwa finansowego kredytobiorcy.
Jeżeli masz prawomocny wyrok lub jesteś w trakcie sporu z bankiem, warto sprawdzić, jakie roszczenia są rzeczywiście dopuszczalne, a które nie mają podstaw prawnych.
📞 +48 601 981 888
📧 [email protected]
📍 Al. J. Ch. Szucha 8 (piętro 4), Warszawa