17/02/2026
‼ O kredytach WIBOR na chłodno, prosto i bez manipulacji ‼
➡ Czwartkowy wyrok TSUE wywołał reakcje skrajne. Od hurraoptymizmu kancelarii tzw. "frankowych", do triumfu banków. Zasadniczo nie interesując się dokładnie tymi sprawami na co dzień faktycznie można mieć mętlik informacyjny. Jakże ten sam wyrok może być jednocześnie super korzystny dla banków i równie super korzystny dla kredytobiorców?? Oczywiście znaczenie ma czyja to opinia i jaka akurat jest mu na rękę.
💡A zatem w kilku zdaniach postaram się podsumować jaką realnie mamy sytuację - z perspektywy prawnika specjalizującego się w postępowaniach sądowych.
✔️Umowy kredytów złotówkowych z oprocentowaniem zmiennym opartym o WIBOR miewają wadliwe klauzule. Nie da się tego jednak orzec bez dokładnej analizy treści umowy.
✔️Jeśli umowa zawiera takie wady, to można ją poddać badaniu przez sądy w Polsce.
✔️Obecnie jednak realne szanse na wygraną mają umowy kredytu zawarte przed 22 lipca 2017 roku. Umowy późniejsze (po 22.07.2017 r. zasadniczo w tej chwili nie dają dużej nadziei na wygraną).
✔️Jeśli orzecznictwo sądów będzie z czasem kształtowało się na korzyść "złotówkowiczów", to zapewne przyjdzie również kolej na kredyty późniejsze (po lipcu 2017 roku).
✔️ Proces WIBOR to nie franki dziś, a raczej franki w 2017 roku. O tym trzeba pamiętać. Pozew w sprawie kredytu złotowego to obecnie ryzyko porównywalne do ryzyka klientów frankowych z 2017 rok ( przy okazji pozdrawiam moich Klientów z tamtych czasów 😄).
✔️Kiedy zaczynałam sprawy frankowe w 2017 roku narracja banków była jeszcze bardziej stanowcza niż teraz w sprawie WIBOR. Jak to się skończyło, wiemy wszyscy.
✔️Ja procesy z kredytami WIBOR dopiero zaczynam ale nie dlatego, że zostałam dopiero do nich przekonana, ale dlatego, że od wyroku TSUE widzę dla tych spraw realną szansę w sądach. Nie mam zwyczaju przyjmować spraw, które nie rokują.
👉 A zatem: działać warto, choć jest to obecnie ryzyko - i o tym trzeba pamiętać. Są to sprawy tylko dla tych, którzy jakieś ryzyko akceptują.
👉W 2017 sprawy frankowe wygrywało około 30% kredytobiorców, teraz ponad 99%. Czy trend się powtórzy? Oby tak. W każdym razie ja się postaram temu trendowi przysłużyć.
Photo by Hartono Creative Studio on Unsplash