07/03/2024
Zasiedzenie a małżeństwo👫
Majątek nabyty w drodze spadkobrania nie wchodzi w skład majątku wspólnego małżeńskiego, tylko do majątku osobistego - to proste i nieulegające żadnym wątpliwościom. W przypadku zasiedzenia sprawa jest o wiele bardziej ciekawa 🙃
Posiadacz samoistny nieruchomości może doliczyć do czasu, przez który sam posiada nieruchomość, czas posiadania swojego poprzednika - w szczególności spadkodawcy. Przykładowa Pani Anna "dziedziczy" posiadanie samoistne swojego zmarłego ojca, który posiadał nieruchomość przez 27 lat, aż do śmierci w 2007 r. Po 3 latach od śmieci ojca, w 2010 r. Pani Anna nabywa prawo własności nieruchomości w drodze zasiedzenia. Pani Anna od 2000 r. pozostawała jednak w związku małżeńskim z Panem Janem. Czy w związku z tym, że posiadanie samoistne Pani Anna "odziedziczyła" po swoim ojcu, to nieruchomość wejdzie w skład jej majątku osobistego? Otóż nie ‼️ Nabycie prawa własności w drodze zasiedzenia przez jednego z małżonków pozostających w związku małżeńskim (w którym nie zawierano umów małżeńskich majątkowych) skutkuje wejściem tego składnika do majątku wspólnego - nawet w sytuacji opisanej powyżej. Zdziwieni? Sąd Najwyższy już dawno zajął jednoznaczne stanowisko w tej kwestii ⚖️ Kolejne orzeczenia Sądu Najwyższego dostarczyły z tego powodu nawet więcej rygoryzmu postępowaniom o stwierdzenie zasiedzenia, stwierdzając np. że taki małżonek powinien być uczestnikiem postępowania o zasiedzenie i powinien złożyć też wyraźny wniosek o to, aby sąd stwierdził zasiedzenie również na jego rzecz. Sąd nie powinien bowiem stwierdzać zasiedzenia na rzecz osoby, która nie złożyła o to wniosku.
A teraz prawdziwa bomba❗️ Sąd w postanowieniu z 2024 r. stwierdza, że zasiedzenie nastąpiło w 2010 r., 3 lata po śmierci ojca Pani Anny, do majątku wspólnego małżeńskiego Pani Anny i Pana Jana. W 2020 r. natomiast Pani Anna i Pan Jan rozwiedli się. Co teraz? Niestety - pomimo że to ojciec Pani Anny był przez większość okresu zasiedzenia posiadaczem samoistnym nieruchomości, to Pani Anna musi teraz podzielić się tym majątkiem z byłym mężem. Sprawiedliwe? To zależy😬