Staroń&Partners

Staroń&Partners Reprezentujemy klientów w sporach sądowych, administracyjnych i arbitrażowych

10/07/2021

Kulminacja

Kodeks postępowania cywilnego zawiera 1217 artykułów. Kodeks ten, poza wszystkim innym, jest także książką. Pierwszy artykuł kodeksu przypomina nieco pierwsze zdanie autobiograficznej powieści łotrzykowskiej, w którym autor mówi, o czym będzie opowiadać. Jednak ostatni artykuł kodeksu nie przypomina ostatniego zdania żadnej powieści.

Ostatni artykuł wygląda jak zdanie z urwanej powieści. Brakuje zatem na koniec artykułu, który byłby odpowiednikiem pierwszego artykułu. Przykład takiego zdania zawiera Ewangelia wg św. Jana. Parafrazując to zdanie, można by powiedzieć, że kodeks powinien na koniec zawierać coś takiego: „Kodeks reguluje wiele innych rzeczy, które, gdyby miały być spisane jedna po drugiej w artykułach, to wszystkie biblioteki w Polsce nie pomieściłby ksiąg, które należałoby napisać”. Czegoś takiego w kodeksie nie ma. To - czyli całe życie - zawarte jest we wszystkich orzeczeniach wydawanych od 1 stycznia 1965 roku każdego roku w 374 sądach (obecna liczba sądów powszechnych) oraz w Sądzie Najwyższym.

Wykład z procedury cywilnej należy do najciekawszych w trakcie studiów. Jest naprawdę ciekawy. Nie aż tak ciekawy jak film „Incepcja”, który wyreżyserował Ch. Nolan. „Incepcja” to film jakby powieść szkatułkowa. Jest to moim zdaniem pierwszy film z gatunku wańka-wstańka. W „Incepcji” nie ma jednego kulminacyjnego momentu w akcji. Akcja filmu schodzi na coraz głębsze poziomy snu, na których wydarzają się coraz bardziej fascynujące kulminacje. Najbardziej oszałamiający jest moment w windzie.

Cały wykład z procedury cywilnej nie jest, aż tak fascynujący jak cały film „Incepcja”, ale wykład ten zawiera na pewno jeden taki moment jak ów moment w windzie w filmie „Incepcja”.

Otóż, wykład z procedury rozpoczął się w październiku. Gdzieś w połowie lutego, na kolejnym wykładzie z procedury cywilnej, Pan Profesor Jankowski oznajmił nam jak gdyby nigdy nic, że artykuł 189 kodeksu postępowania cywilnego jest …przepisem prawa materialnego. To był właśnie ten moment. To tak, jakby ktoś do filmu „Incepcja” zamiast sceny w windzie wstawił scenę z filmu „Noce i Dnie”, gdy K. Strasburger zrywa lilie wodne.

09/07/2021

Właściwość sądu

W Polsce funkcjonują 374 sądy powszechne: (a) 318 sądów rejonowych (b) 45 sądów okręgowych oraz (c) 11 sądów apelacyjnych. Jeśli chcemy wnieść pozew, podstawowe pytanie zatem brzmi: do którego sądu z tych 374 sądów należy ten pozew wysłać?

Sądy rejonowe działają wyłączenie jako sądy pierwszej instancji. Sądy apelacyjne działają wyłącznie jako sądy II instancji. Dziwne są sądy okręgowe, które występują w podwójnej roli - działają zarówno jako sądy I instancji oraz jako sądy II instancji. W praktyce polega to na tym, że sądy okręgowe podzielone są wewnętrznie na: (a) odrębne wydziały, które zajmują się sprawami jako sądy I instancji oraz na (b) odrębne wydziały, które zajmują się sprawami jako sądy II instancji. W tych odrębnych wydziałach orzekają różni sędziowie.

Jest zatem jasne, że pozew trzeba wysłać do sądu rejonowego albo do okręgowego. Gdy brak szczególnego uregulowania, to zawsze wysyłamy pozew do sądu rejonowego. Tylko w niektórych sprawach wysyłamy pozew do sądu okręgowego. Szczegółowo kwestię tę reguluje art. 17 kodeksu postępowania cywilnego. Przykładowo do sądu okręgowego wysyłamy: (a) pozew o zapłatę kwoty powyżej 75 tysięcy PLN (b) pozew o uchylenie uchwały spółki (c) pozew o rozwód i inne.


Pytanie o to, czy nasz pozew w pierwszej instancji może rozpoznawać sąd okręgowy czy sąd rejonowy to w języku prawniczym pytanie o „właściwość rzeczową sądu”. Słowo „właściwość” oznacza tutaj tyle, co kompetencja. Słowo „właściwość” jest tu używane inaczej niż wyrażeniu „woda ma taką właściwość, że zamarza w temperaturze 0 stopni”. Właściwość sądu oznacza zatem „zakres kompetencji sądu”. „Właściwość sądu” nie oznacza jakichś cech sądu - rozumianego jako pewna instytucja lub pewien budynek sądowy.

Gdy już wiemy, czy pozew wnieść do sądu okręgowego lub rejonowego, to pozostaje jeszcze drugie pytanie: do którego miejscowo sądu okręgowego lub rejonowego - do sądu w Warszawie czy do Sądu w Olsztynie i tak dalej. Pytanie, do którego miejscowo sądu wnieść sprawę jest pytaniem o to, który sąd jest „właściwy miejscowo”. Lub mówiąc jeszcze inaczej - pytaniem o to, który sąd ma „właściwość miejscową”. Ogólna zasada jest taka, że pozew trzeba wnieść do sądu, w którym pozwany ma miejsce zamieszkania (gdy pozwanym jest osoba fizyczna) lub siedzibę (gdy pozwanym jest osoba prawna).

Niekiedy przepisy regulują, że:
(a ) strona wszczynająca sprawę (czyli powód) MOŻE wytoczyć pozew - według swego wyboru - przed sąd miejsca zamieszkania lub siedziby pozwanego lub przed inny miejscowo sąd – na przykład pozew o zapłatę czynszu za najem nieruchomości można wnieść również przed sąd, w którego okręgu położona jest wynajmowana nieruchomość;

(b) strona wszczynająca sprawę MUSI wytoczyć proces wyłącznie przed pewien miejscowo wskazany sąd - na przykład pozew, który dotyczy własności lub posiadania nieruchomości, należy zawsze wnieść do sądu, w którego okręgu nieruchomość ta jest położona.

Opłaty za odprowadzanie wód deszczowych i roztopowychProblem pojawił się w 2017 roku, wraz ze zmianą Ustawy Prawo wodne....
25/11/2020

Opłaty za odprowadzanie wód deszczowych i roztopowych

Problem pojawił się w 2017 roku, wraz ze zmianą Ustawy Prawo wodne. Do tego bowiem czasu wody opadowe i roztopowe zaliczane były do kategorii ścieków w rozumieniu Ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków. W związku z tym wszelkie opłaty związane z odprowadzaniem „deszczówki” uwzględnione były w ogólnej taryfie opłat za odprowadzanie ścieków. Zmiana Ustawy Prawo wodne w 2017 roku zmieniła definicję ścieków poprzez usunięcie z tej definicji wód opadowych i roztopowych.

Zmiany te pociągnęły za sobą praktykę niektórych rad gmin (miast) polegającą na uchwalaniu przez nie odrębnych opłat za odprowadzanie wód opadowych i roztopowych. W związku z powyższym powstaje pięć zasadniczych pytań:
(a) czy gminy są w ogóle uprawnione do nakładania odrębnych opłat za odprowadzanie wód opadowych i roztopowych;
(b) według jakich kryteriów należy ustalić wysokość opłaty i czy mogą one służyć np. ogólnej stabilności MWIK;
(c) czy wysokość opłaty musi być na poziomie rynkowym;
(d) czy uchwała gminy, która nie zawiera uzasadnienia wskazującego sposób kalkulacji opłat jest zgodna z prawem;
(e) jakie środki może podjąć osoba lub firma, którą obciąża opłata nałożona przez gminę.

Szersza analiza prawna w poniższym linku.

https://www.linkedin.com/posts/piotr-staro%C5%84-168738a7_op%C5%82aty-za-odprowadzanie-w%C3%B3d-opadowychdeszczowych-activity-6737064473493872640-3reo

Zachęcam do lektury.

Piotr Staroń
Managing Partner
Staroń & Partners Sp. k.

Opłaty za odprowadzanie wód deszczowych i roztopowych Problem pojawił się w 2017 roku, wraz ze zmianą Ustawy Prawo wodne. Do tego bowiem czasu wody opadowe...

17/11/2020

Zwłoka i opóźnienie

OPÓŹNIENIE to niedotrzymanie terminu z przyczyn niezależnych (niezawinionych) od danej osoby. ZWŁOKA to niedotrzymanie terminu z przyczyn zależnych (zawinionych) przez daną osobę. PRZYKŁAD: Bank oddał Spółce w leasing magazyn. Spółka NIE OPŁACIŁA W TERMINIE dwóch rat leasingowych. Bank, opierając się na postanowieniach umowy leasingu, wypowiedział umowę ze skutkiem natychmiastowym. Odpowiednia klauzula umowna uprawniała Bank do natychmiastowego wypowiedzenia umowy wyłącznie w przypadku ZWŁOKI. Wg Spółki, nieterminowa zapłata rat była NIEZAWINIONA przez Spółkę: wynikała z utraty cash flow spowodowanej konfliktem zbrojnym na kluczowym dla spółki rynku zagranicznym (w efekcie gwałtownym spadkiem kursu waluty). Znaczenie dla sporu i ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej Banku mają dwie kwestie: (a) czy brak terminowej zapłaty rat leasingowych przez Spółkę wynikał ze ZWŁOKI czy z OPÓŹNIENIA (b) czy Bank wypowiadając umowę leasingu działał z należytą starannością tj. czy zbadał i ocenił należycie, że zachodzi ZWŁOKA lub OPÓŹNIENIE, czy działał lekkomyślnie lub z niedbalstwem. W drugim przypadku (tj. braku należytej staranności Banku) będzie wchodzić w grę obok odpowiedzialności KONTRAKTOWEJ TAKŻE odpowiedzialność DELIKTOWA Banku za wypowiedzenie umowy.

www.staronpartners.com

27/10/2020

Logika zakazów COVID

Sąd niemiecki w Berlinie powiedział, że każdy zakaz (chodziło o zakaz prowadzenia sprzedaży w określonych godzinach nocy przez sklepy z alkoholem) musi mieć:
(A) co najmniej rozpoznawalną korzyść (Erkennbaren Nutzen)
(B) dla zapobiegania lub ograniczenia ZWIĘKSZONEGO rozprzestrzeniania się epidemii).

Sąd niemiecki ocenił, że zakaz sprzedaży w określonych godzinach (nocą) wprowadzony przez władze lokalne w Berlinie korzyści takiej nie ma i uchylił zakaz.

Stosując tę metodę do Polskich zakazów na pierwszy rzut oka wydaje się, że zakaz tańca na weselach, ma taką korzyść. W tańcu rozprzestrzenianie jest większe niż bez tańca. Ale kluczowe powinno być odniesienie do średniej zakażeń w ogóle. A nie tylko porównanie zakażeń w tańcu i zakażeń bez tańca. Zawsze gdy coś robimy społecznie, będzie sprzyjać rozwojowi Sars bardziej, niż gdy nic nie robimy. Pomimo to nie zamykamy wszystkiego i wszędzie.

Trzeba porównywać dane zakażeń w tańcu ze średnią zakażeń w ogóle. Tak samo dane w klubach fitness ze średnią zakażeń w ogóle a nie ze stanem, który by był, gdyby kluby nie były zamknięte. Związek przyczynowy sam w sobie nie jest wystarczający.

W Polsce także tym razem mamy problemy z logiką. Wittgenstein w Berlinie był. Do Warszawy nie dotarł.

19/10/2020

Mec. Piotr Staroń "Miałem ogromną przyjemność uczestniczyć w Jubileuszu Pracy Prof. Andrzeja Kidyby i nawet spotkał mnie zaszczyt popełnienia skromnego artykułu do Księgi Pamiątkowej.
Wspaniała mowa laudacyjna Prof. Wojciecha Katnera
Znakomity Alfabet Prof. Kidyby
Rewelacyjna wypowiedź Red. Słowika z DGP
Obu szanownych Panów Katnera i Kidybę poznałem 20 lat temu jako aplikant w sprawie przed KIG.
To było dziwne, że już jako student w Łodzi znałem nazwisko prof. Kidyby z Lublina, znał to nazwisko każdy.
Przeczytałem na drugim roku pracę doktorską Prof. Katnera bo usłyszałem że była znakomita, a koniecznie chciałem przeczytać coś takiego.
Najbardziej jednak porywający tekst prawniczy, jaki czytałem to komentarz do prawa wekslowego Ignacego Rosenblutha
Byłem oszołomiony tym, jak jasno można postawić problemy i odpowiedzieć.
Tylko wstęp do Prawa Upadlosciowego Allerhanda miał tę jasność
Nawet WIELKI prof. Szpunar, u którego zdawałem prawo wekslowe nie dorównywał w tym Rosenbluthowi i Allerhandowawi
Historia zatoczyła jakiś krąg dla mnie
Lublin przepiękny

Mec. Piotr Staroń na łamach Gazety Prawnej wypowiada się w sprawie odszkodowań w związku z zakazem prowadzenia działalno...
20/08/2020

Mec. Piotr Staroń na łamach Gazety Prawnej wypowiada się w sprawie odszkodowań w związku z zakazem prowadzenia działalności w okresie trwania pandemii koronawirusa.

Coraz więcej przedsiębiorców zainteresowanych jest odszkodowaniem w związku z zakazem prowadzenia określonych działalności w pierwszym okresie pandemii koronawirusa. Ale droga do jego uzyskania jest niepewna, a na ewentualny sukces trzeba będzie długo czekać.

Mec. Piotr Staroń na łamach Gazety Prawnej komentuje wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi dotyczący odszkodowań za zanieczyszcz...
12/08/2020

Mec. Piotr Staroń na łamach Gazety Prawnej komentuje wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi dotyczący odszkodowań za zanieczyszczenie jezdni w wyniku kolizji drogowej.

Zanieczyszczenie jezdni w wyniku kolizji nie stanowi zniszczenia ani uszkodzenia drogi, a zatem jej uprzątnięcie powinno odbyć się na koszt zarządcy, a nie zakładu ubezpieczeń ‒ stwierdził Sąd Okręgowy w Łodzi.

Dochodzenie roszczeń odszkodowawczych z Tytułu Zakazów Związanych z Covid-19 W związku z zakazami działalności gospodarc...
16/04/2020

Dochodzenie roszczeń odszkodowawczych z Tytułu Zakazów Związanych z Covid-19

W związku z zakazami działalności gospodarczej wprowadzonymi z powodu Covid-19 powstają dwa zasadnicze pytania:
(1) Czy przepisy stosownych rozporządzeń – w zakresie ustanawiającym zakazy działalności gospodarczej - zostały wydane w granicach upoważnienia ustawowego udzielonego w Ustawie o Zwalczaniu Chorób Zakaźnych. Odpowiedź na to pytanie jest negatywna.

(2) Czy przepisy stosowanych rozporządzeń, a także specustaw – w zakresie ustanawiającym bez odszkodowania zakazy prowadzenia działalności gospodarczej oraz w zakresie powodującym utratę przez obywateli praw majątkowych (wskutek wygaszenia tych praw majątkowych) - są zgodne z art. 228, 232 i 233 oraz art. 21 i art. 22 Konstytucji, a także z art. 21 Ustawy o Stanie Klęski Żywiołowej. Odpowiedź na to pytanie jest również negatywna.

Szersza analiza prawna w poniższym linku.

https://www.linkedin.com/posts/piotr-staro%C5%84-168738a7_odszkodowania-za-zakazy-dzia%C5%82alno%C5%9Bci-z-powodu-activity-6656222489112305664-lW0N

Zachęcam do lektury.

Piotr Staroń
Managing Partner
Staroń & Partners Sp. k.

W związku z zakazami działalności gospodarczej wprowadzonymi z powodu Covid-19 powstają dwa zasadnicze pytania: 1. Czy przepisy stosownych rozporządzeń...

17/02/2020

Zakres stosowania art. 156 (2) KPC

Ustawa z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1469, dalej jako „Nowela”) dodaje do kodeksu postępowania cywilnego dwa nowe przepisy oznaczone jako art. 156 (1) oraz art. 156 (2). Przepisy te wiążą się ze sobą w istotny sposób, jednak przytaczam obecnie poniżej tylko treść art. 156 (2):

Art. 156 (2).
Jeżeli w toku posiedzenia okaże się, że o żądaniu lub wniosku strony można rozstrzygnąć na innej podstawie prawnej, niż przez nią wskazana, uprzedza się o tym strony obecne na posiedzeniu.

Wprowadzenie art. 156 (2) należy ocenić bardzo pozytywnie jako jeden z wielu długo oczekiwanych kroków ku temu, aby procedura cywilna w każdym możliwym aspekcie jak najbardziej odpowiadała regułom zdrowego rozsądku; tym samym, które mają powszechne zastosowanie również poza sądem. Reguły procesu cywilnego nie powinny różnić się bez jakiegoś uzasadnionego i racjonalnego powodu od podstawowych reguł, według których ustala się w większości sytuacji społecznych poza sądem wynik jakiegoś sporu czy rywalizacji. Tak więc, wynik meczu nie jest ustalany w ten sposób, że sędzia wbija do bramki piłkę i to własną, a nie tą, którą grali zawodnicy. Tak samo o wyniku partii szachów nie decyduje ruch sędziego pionkiem, którego nie mieli zawodnicy. Ta sama idea powinna być w istotnej mierze realizowana w procesie sądowym.

Taką ideę realizuje przepis § 139 niemieckiego kodeksu postępowania cywilnego (dalej jako „ZPO”), którego treść warto przytoczyć in extenso (tłumaczenie własne):
§ 139
1. Sąd powinien omówić ze stronami przedmiot sprawy oraz przedmiot sporu pod względem faktycznym i prawnym oraz zadawać pytania stronom. Sąd czuwa nad tym, aby strony wypowiedziały się wyczerpująco i we właściwym czasie co do wszystkich istotnych okoliczności, a w szczególności, aby uzupełniły niewystarczające informacje dotyczące zgłoszonych okoliczności oraz oznaczyły środki dowodowe oraz zgłosiły odpowiednie wnioski.
2. Sąd może przyjąć za podstawę swego rozstrzygnięcia punkt widzenia, który strona najwyraźniej przeoczyła lub uznała za nieistotny, o ile nie chodzi o rozstrzygnięcie o żądaniu ubocznym, tylko gdy wskazał na to oraz dał stronie możliwość wypowiedzenia się w tej kwestii. To samo dotyczy punktu widzenia sądu, który jest innych niż punkt widzenia obu stron.

Literalnie rzecz biorąc, redakcja art. 156 (2) k.p.c. zawęża możliwość czy raczej konieczność stosowania tego przepisu. Widać to szczególnie wyraźnie na tle porównania do prawa niemieckiego. Ale redakcja naszego przepisu jest na szczęście taka, że sąd ma obowiązek uprzedzać strony o innej podstawie prawnej. Co prawda tylko na posiedzeniach i co prawda tylko w zakresie podstawy prawnej (a nie oceny prawnej). Ale należy moim zdaniem opowiedzieć się za wykładnią funkcjonalną tego przepisu i takim jego stosowaniem, aby sąd zawsze z urzędu dążył do tego, by uprzedzić strony o swej odmiennej ocenie prawnej (podstawie prawnej) oraz zapewnił stronom możliwość wypowiedzenia się. Nie ma też przeszkód, w świetle art. 156 (2) k.p.c. aby sąd wyznaczał nawet specjalnie dodatkowe posiedzenie, gdyby dostrzegł inną podstawę prawną dopiero po zamknięciu ostatniego posiedzenia (otworzył na nowo rozprawę).

Przepis art. 156 (2) może sprawiać wrażenie niepozornego i nieistotnego. Jednak nic bardziej mylącego. Różne oceny co do podstaw prawnych między sądem i stronami występują w każdej sprawie. Co najmniej w co piątej sprawie, dzieje się tak, że sąd po wysłuchaniu i zbadaniu wszystkiego, zaczyna dostrzegać podstawę prawną (czy raczej ocenę prawną), której żadna ze stron nie brała pod uwagę, a w efekcie nie wypowiedziała się co do tej podstawy (oceny).

Dodany przez Nowelę, art. 156 (2) k.p.c. będzie mieć szczególnie istotne znaczenie w przypadku podstawy prawnej wyroku, bo w istotny sposób może wpływać i na wynik procesu, i na apelację.
Co równie ważne, uchybienie przez sąd temu przepisowi przy wydaniu wyroku (ale już nie postanowień), nie powinno z natury rzeczy podlegać rygorom art. 162 k.p.c.. A zatem gdy sąd wyda wyrok z naruszeniem 156 (2) k.p.c. tj. przyjmując podstawę prawną, o której nie uprzedził strony przed ogłoszeniem wyroku, strona nie musi zgłaszać zastrzeżeń w trybie art. 162 k.p.c. Tym nie mniej z ostrożności pewnie zastrzeżenia będą zgłaszane również w takim układzie, co najmniej do czasu, gdy wypowie się na ten temat Sąd Najwyższy w jakimś rzeczywistym stanie faktycznym.
Na zakończenie kontekst omawianego przepisu można jeszcze zilustrować następującym przykładem z praktyki: strony umowy leasingu zawarły ugodę i zamieściły w ugodzie postanowienie, że gdy ugoda nie zostanie wykonana przez którąś z nich w ustalonym terminie, to wtedy ustępstwa wynikające z ugody tracą moc i roszczenia między nimi reguluje znów umowa (a nie ugoda). Jakaś część takiej ugody została jednak wykonana, a jakaś część nie (co było sporne). Powód leasingodawca wytoczył pozew o zapłatę i wskazał, że skoro ugoda nie została wykonana, to podstawę prawną jego roszczenia stanowią przepisy regulujące umowę leasingu. Pozwany leasingobiorca wskazał, że skoro wykonał ugodę, więc podstawę prawną roszczeń powoda mogą stanowić wyłącznie przepisy regulujące ugodę. O takie podstawy prawne w zarysie spierały się strony. Sąd wydał wyrok, w którym ocenił, że w ogóle nie ma znaczenia to, czy ugoda została czy nie została wykonana. Zdaniem sądu ugoda stanowiła tzw. odnowienie (nowację), a zatem już przez samo jej zawarcie pewne uprawnienia z umowy leasingu wygasły. Ten pogląd sądu oczywiście wpływał w bardzo istotny sposób na sposób kalkulacji roszczenia, a także na samą jego zasadę. Strony jednak dowiedziały się o odmiennym poglądzie sądu dopiero po wyroku, więc nie miały potrzeby, aby się wypowiadać na jego temat. W efekcie obie strony apelowały od wyroku, który rozstrzygał, co prawda ich spór, ale z użyciem argumentu, o który w ogóle nie toczył się proces.
W stanie prawnym nadanym Nowelą do stanu faktycznego, jak opisany wyżej, będzie mieć zastosowanie art. 156 (2) k.p.c., jak należy się spodziewać - z dużą korzyścią praktyczną dla czasu trwania i kosztów procesu.

05/02/2020

Zastrzeżenia do protokołu na podstawie art. 162 kpc

Ustawa z dnia 4 lipca 2019 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 1469, dalej jako „Nowela”) zmienia treść art. 162 kpc. Jest to przepis, który zapewne najczęściej jest powoływany przez pełnomocników na sali sądowej w sprawach gospodarczych. Znowelizowany art. 162 kpc ma następującą treść:
Art. 162. § 1. Strona powinna zwrócić uwagę sądu na uchybienie przepisom postępowania, wnosząc o wpisanie zastrzeżenia do protokołu. Zastrzeżenie można zgłosić najpóźniej na kolejnym posiedzeniu.
§ 2. Stronie zastępowanej przez adwokata, radcę prawnego, rzecznika patentowego lub Prokuratorię Generalną Rzeczypospolitej Polskiej, która zastrzeżenia nie zgłosiła, nie przysługuje prawo powoływania się na to uchybienie w dalszym toku postępowania. Skutku tego nie niweczy wypowiedzenie lub cofnięcie pełnomocnictwa.
§ 3. Przepisu § 2 nie stosuje się, gdy chodzi o przepisy postępowania, których naruszenie sąd powinien wziąć pod rozwagę z urzędu lub gdy strona uprawdopodobni, iż nie zgłosiła zastrzeżeń bez swojej winy

Istota wprowadzonych zmiany polega więc na tym, że: (a) strona, której nie reprezentuje zawodowy pełnomocnik nie może ponosić ujemnych konsekwencji tego, że nie zgłosiła zastrzeżeń (b) zastrzeżenia będzie można zgłaszać w trakcie posiedzenia, jak również na najbliższym kolejnym posiedzeniu; zgodnie z dotychczasowym brzmieniem przepisu zastrzeżenia można zgłaszać tylko w toku posiedzenia.
Pierwsza zmiana jest oczywista i nie wymaga komentarza. Druga zmiana jest również jak najbardziej uzasadniona i będzie racjonalizować przebieg rozprawy i w ogóle tok postępowania, bowiem daje stronom czas „do namysłu” na przeanalizowanie decyzji podejmowanych przez sąd w toku posiedzenia oraz zgłaszanie zastrzeżeń na kolejnym posiedzeniu.

Bez zmian pozostaje jednak to, że strona zastępowana przez zawodowego pełnomocnika, która przez swego pełnomocnika nie zwróciła uwagi na uchybienia, nie może powoływać się na to uchybienie w dalszym toku postępowania. Teoretycznie, wygląda to sensownie. Jednak ratio legis tego unormowania i jego treść jest moim zdaniem nie do przyjęcia z punktu widzenia zasad demokratycznego państwa. Dlaczego pełnomocnik ma widzieć błędy sądu, których nie widzi jeszcze sąd i dlaczego strona ma ponosić ujemne konsekwencje tego wszystkiego. Unormowanie to jest niezgodne z Konstytucją tak długo, jak przepis ten ma oznaczać, że pełnomocnik ma być mądrzejszy od sądu i szybszy od sądu. Takie unormowanie byłoby do pogodzenia z Konstytucją, gdyby pełnomocnik świadomie wykorzystywał pomyłki sądu, zamiast działać – w kwestiach proceduralnych - jak pomocnik sądu. W takim kierunku idzie unormowanie zawarte w treści § 295 niemieckiego kodeksu postępowania cywilnego (dalej jako „ZPO”), który ma następującą treść (tłumaczenie własne):
§ 295
Nie można powoływać się na naruszenie przepisu dotyczącego postępowania, a w szczególności przepisu dotyczącego formy czynności procesowej, jeśli strona zrzekła się stosowania przepisu lub jeśli na następnej rozprawie, która odbyła się na podstawie tak przeprowadzonego postępowania lub podczas której odwołano się do takiego postępowania, nie zarzuciła uchybienia, pomimo że była obecna i wiedziała o uchybieniu lub musiała o nim wiedzieć.
Postanowienia poprzedzającego nie stosuje się, jeśli zostały naruszone przepisy, których stosowania strona nie może zrzec się skutecznie.
Zasadnicza różnica między prawem polskim a niemieckim polega więc na tym, że polskie przepisy nie biorą pod uwagę tego, czy pełnomocnik strony wiedział lub mógł wiedzieć o uchybieniu sądu, a tym samym stawiają pełnomocnikom stron zdecydowanie wyższe wymagania niż sądowi, a co więcej obciążają strony bezwzględną odpowiedzialnością za uchybienia sądu przebrane w rzekomą niekompetencję pełnomocników.

Przy okazji art. 162 warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt tego przepisu w odniesieniu do postanowień dowodowych. Nowela nie wyłączyła z zakresu art. 162 kpc postanowień dowodowych, więc w tym zakresie nic się nie zmieni i nadal pełnomocnicy będą musieli zgłaszać zastrzeżenia za każdym razem, gdy sąd oddala zgłoszone przez nich wnioski dowodowe.
Wymóg zgłaszania zastrzeżeń dotyczących oddalenia wniosku dowodowego oraz ich protokołowania jest całkowicie jałowym zajęciem tak długo, jak nie będzie istniał wymóg podawania przez sąd do protokołu przesłanki, ze względu na którą sąd oddala wniosek dowodowy. Sąd może oddalić wniosek dowodowy w następujących przypadkach (w brzmieniu nadanym Nowelą): (a) gdy przeprowadzenie danego dowodu wyłącza przepis kodeksu (b) gdy dowód ma wykazać fakt bezsporny, nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy lub udowodniony zgodnie z twierdzeniem wnioskodawcy, (c) nieprzydatny do wykazania danego faktu (c) niemożliwy do przeprowadzenia (d) zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania (e) gdy wniosek strony nie odpowiada wymogom art. 2351.
Najczęściej strony i sąd mają rozbieżne oceny, czy dany dowód jest nieistotny lub nieprzydatny. Jeśli sąd oddala na takiej podstawie dowód, lecz nie stwierdza choćby jednym zdaniem, dlaczego dowód jego zdaniem jest nieistotny lub nieprzydatny, to wymóg zgłaszania przez stronę zastrzeżeń, jest jak wymóg strzelania z kapiszonów do ukrytej tarczy. Sąd może przy tym uzasadniać swoją decyzję o oddaleniu wniosku dowodowego nie tylko ex post, ale używając dopiero w uzasadnieniu wyroku argumentów, których wcale nie miał na uwadze oddalając wniosek dowodowy.

Adres

00/102
Warsaw

Telefon

+48601453000

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Staroń&Partners umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Staroń&Partners:

Udostępnij