22/07/2026
Koszty najmu a alimenty. (Część pierwsza, korzystając z mniejszej ilości rozpraw w wakacje, trochę o potrzebach dzieci i bardzo niespójnym spojrzeniu sądów poopowiadam. Tak bez filtra 😉)
Zaspakajanie potrzeby mieszkaniowej to jedna z kategorii, którą należy do usprawiedliwionych potrzeb dziecka i ma wpływ na wysokość alimentów. Jest to też kolejna kategoria, co do której nie ma jednolitej linii orzeczniczej. Sądy warszawskie często stosują prosty przelicznik: czynsz najmu podzielony przez ilość osób zajmujących lokal. Dotyczy to jednak tzw. uzasadnionego metrażu. Jeśli rodzic zdecyduje się na wynajem 100 metrowego mieszkania mając jedno dziecko,
może spotkać się z odmową uwzględniania całego czynszu przy ustalaniu udziału dziecka w tych kosztach. Spotykamy się także z twierdzeniem, że „brak jest podstaw do tego, aby koszty mieszkania dzielić na równo pomiędzy dzieci i osoby dorosłe. Oczywiste jest bowiem, iż dzieci i osoby dorosłe nie korzystają w taki sam sposób z mieszkania, a większość opłat związanych z utrzymaniem i eksploatacją mieszkania rodzic musiałby ponieść niezależnie od okoliczności zamieszkiwania z małoletnim dzieckiem”.
Część orzeczników przyjmuje jednak zupełnie inny sposób ustalania udziału dziecka. Zakładają, że rodzic i tak musiałby zaspokoić swoje potrzeby wynajmując dla siebie np. kawalerkę i dopiero czynsz za „nadmiarowe” pokoje jest kosztem dziecka. Czyli jeśli za trzypokojowe mieszkanie, w którym dwa pokoje zajmują dzieci, czynsz najmu wynosi 4000 zł, a za kawalerkę w tym samym mieście zapłacilibyśmy 2500 zł, to koszt zapewnienia dachu nad głową dwójce dzieci wynosi 1500 zł, po 750 zł na dziecko.
Są też okręgi, w których sędziowie do kosztów utrzymania dzieci zaliczają tylko opłaty za media uznając, że koszt zapewnienia mieszkania, spoczywa na rodzicu z którym mieszkają dzieci, albowiem zobowiązany on jest zapewnić sobie warunki umożliwiające mu pobyt z dziećmi. ( tak czasem Kraków i okolice).
Podobnie niespójne jest orzecznictwo dotyczące opłat do wspólnoty czy spółdzielni (potocznie zwanych „czynszem administracyjnym”).
Jeśli chodzi o media – wodę, prąd, gaz, tv, Internet, wywóz śmieci - zwykle dzielimy opłaty przez ilość lokatorów, wyjątkiem może być ogrzewanie (zwłaszcza przy dużych domach jednorodzinnych i w Krakowie).
Sądy z reguły nie zaliczają jako kosztu utrzymania dziecka udziału w opłatach za użytkowanie wieczyste, podatku od nieruchomości, opłatach za komórkę lokatorską, miejsce postojowe etc. uznając, że nie mają one nic wspólnego z zaspokojeniem potrzeb dzieci, byłyby ponoszone niezależnie od ich posiadania. Do kosztów utrzymania dzieci (poza nielicznymi wyjątkami) nie jest też wliczana rata kredytu hipotecznego, za mieszkanie zajmowane przez rodzica z dziećmi. Tu orzecznictwo jest mocno zbieżne.