20/10/2021
Od dawna mnie tu nie było, bo zdecydowana większość z Państwa trafia do mnie z polecenia, dlatego to moja codzienna praca jest najlepszym sposobem, by Państwo o mnie usłyszeli - od znajomych czy przyjaciół. Jednak w związku z trwającym Tygodniem Mediacji chciałam przypomnieć, tym którzy wiedzą i przekazać, tym którzy jeszcze nie wiedzą, że prowadzenie mediacji jest ważną częścią mojej działalności. Pierwsze mediacje, wraz z bardziej doświadczonymi mediatorami, zaczęłam prowadzić na studiach, ponad 10 lat temu. Od tego czasu prowadzę mediacje i mocno wierzę w ich sens, a przede wszystkim wiem, i z własnego doświadczenia i ze statystyk, że są skuteczne. Gdy ludzie są w silnym sporze, to zwykle wydaje się niemożliwym usiąść razem do stołu i się porozumieć, ale jednak finalnie często to się udaje. Warto też mieć świadomość, że ugoda zawarta przed mediatorem i zatwierdzona przez sąd ma taką samą moc jak wyrok sądowy. Trzeba też wiedzieć, że prowadzenie sprawy cywilnej, rodzinnej czy pracowniczej przed sądami warszawskimi lub podwarszawskimi obu instancji trwa zwykle nie krócej niż 2 lata, a często dłużej. W sprawach o rozwód czy o podział majątku wspólnego nierzadko trwa to kilka lat, wystarczy zresztą popytać znajomych. Dlatego uważam, że zawsze warto przed pójściem do sądu spróbować mediacji. Ja prowadzę mediacje zarówno w sprawach cywilnych, rodzinnych, pracowniczych, jak i gospodarczych, a także mediacje wewnątrz różnych podmiotów, gdy między współpracownikami pojawił się konflikt. Zdecydowanie wolę prowadzić mediacje, które są bezpośrednimi spotkaniami, ale prowadzę również mediacje zdalne i taka forma też się może sprawdzać.
Więcej informacji o mediacjach znajdą Państwo na mojej stronie internetowej, ale najlepiej zadzwonić lub napisać do mnie.
A jeśli komuś jest bliski nurt Komunikacji bez przemocy (NVC), to zdradzę, że mi również.