27/05/2026
W swojej praktyce często obserwuję, że pierwsze ustalenia biznesowe – także z kontrahentami zagranicznymi – zapadają między firmami w komunikatorach takich jak WhatsApp. Często też za pośrednictwem takich komunikatorów firmy umawiają się co do transakcji o dużych wartościach. Co ciekawe, obserwuję to częściej u klientów będących przedstawicielami nacji mających wielowiekowe doświadczenie w handlu i biznesie. To wygodne, ale niesie konkretne ryzyka.
Na co zwrócić uwagę?
✅ Tożsamość kontrahenta
Kto naprawdę stoi po drugiej stronie? Numer telefonu to za mało a brak weryfikacji może oznaczać poważne kłopoty.
✅ Czy w ogóle doszło do zawarcia umowy?
W wielu jurysdykcjach, w tym polskiej nawet wymiana wiadomości może być uznana za wiążącą, jeśli zawiera istotne elementy umowy oraz oświadczenia stron wyrażające ich wolę związania się umową. Zatem, uważajcie, co piszecie.
✅ Prawo właściwe i jurysdykcja
Brak jasno wskazanego prawa to prośba o kłopoty. W takiej sytuacji, w przypadku sporu między stronami, trzeba będzie najpierw ustalić jakiemu prawu albo umowie międzynarodowej taka umowa podlega. A tutaj wachlarz przykrych niespodzianek może być szeroki. Jeśli polska firma zawiera umowę, to wcale nie znaczy, że będzie ona podlegać polskiemu prawu i polskiemu sądowi. Warto dopilnować aby nawet wymieniając się wiadomościami takie kwestie ustalić. Choćby równoważnikiem zdania.
✅ Dowodowość komunikacji
Zrzuty ekranu z WhatsAppa mogą być dowodem, jeśli żadna ze stron ich nie kwestionuje. Lecz, jeśli zakwestionuje, to co? W praktyce lepiej przenieść ustalenia do formalnej umowy. To znaczy poczynić ustalenia na komunikatorze, a potem potwierdzić je i umówić się na papierze. Bo jak mówi stare przysłowie - papier jest cierpliwy i zniesie wszystko. Nawet ustalenia stron. Nie ma żadnego problemu w tym, aby w takiej wersji papierowej strony uznały, że np. umowa obowiązuje z mocą od daty uzgodnienia warunków na komunikatorze. Może się bowiem zdarzyć i zdarza się często w praktyce, że po dokonaniu ustaleń na komunikatorze strony natychmiast przystępują do działania - bo biznes nie znosi bezczynności.
👉 Wniosek: komunikator to dobre narzędzie do negocjacji i uzgodnień, ale finalne ustalenia warto zawsze potwierdzić w uporządkowanej, pisemnej umowie, nawet powołując się na ustalenia na komunikatorze.