17/08/2026
🆕 Pan Rafał Brzoska od ponad dwóch lat walczy z Metą o fałszywe reklamy i deepfake’i wykorzystujące jego wizerunek. Ma za sobą działania UODO i korzystne rozstrzygnięcie sądu. A mimo to w sierpniu 2026 r. kolejny raz pokazuje sponsorowaną reklamę, w której ktoś bez jego zgody wykorzystuje jego twarz. I publicznie pyta: ile jeszcze
A my w kontekście tych wydarzeń pomyślałyśmy sobie o lekarzach- tak z naszego „poletka”. 👨⚕
Pan Brzoska może pozwolić sobie na wojnę z Metą- ma możliwości, zasięg i determinację, żeby powiedzieć globalnej platformie: SPRAWDZAM‼️
Lekarz, któremu ktoś ukradnie zdjęcie, zrobi z jego twarzą deepfake, założy fałszywy profil albo opublikuje materiał sugerujący, że „doktor poleca” cudowną terapię czy preparat - najczęściej zostaje z tym sam.
Dziś takie historie nie są jeszcze codziennością. Ale wszystko wskazuje na to, że będzie ich coraz więcej.
Niestety w przypadku lekarzy pojawia się jeszcze jeden problem. Lekarz nie jest w Internecie po prostu kolejnym influencerem. Wykonuje zawód zaufania publicznego. Wiążą go zasady etyki lekarskiej i przepisy związane z wykonywaniem zawodu, a ich naruszenie może prowadzić do odpowiedzialności zawodowej. Prawo bardzo dokładnie określa też, czego lekarzowi wolno, a czego nie wolno robić w reklamie.
Przykład❓
Prawo farmaceutyczne zabrania reklamy produktu leczniczego kierowanej do publicznej wiadomości, która prezentuje lek przez osobę posiadającą wykształcenie medyczne albo odwołuje się do jej zaleceń.
I teraz wyobraźmy sobie coś, co jeszcze kilka lat temu brzmiałoby jak science fiction. W sieci pojawia się film. Jest twarz konkretnego lekarza. Jest jego głos. Jest jego nazwisko i specjalizacja. „Lekarz” poleca określony preparat.
Tyle że prawdziwy lekarz nigdy tej reklamy nie nagrał. Nie wyraził na nią zgody. Być może nawet jeszcze nie wie, że istnieje.
I co ma zrobić❓ Jak szybko ma zareagować❓ Jak ma udowodnić tysiącom pacjentów, którzy zobaczyli reklamę, że to nie on❓ Jak ma chronić zawodową reputację, skoro fałszywy film można stworzyć i rozpowszechnić szybciej, niż platforma rozpatrzy jego zgłoszenie❓
I wreszcie - czy naprawdę możemy budować system, w którym prawo stawia bardzo wysokie wymagania lekarzowi, ale platformie, która rozpowszechnia fałszywy przekaz z jego twarzą, pozwalamy odpowiedzieć: „proszę zgłosić naruszenie”❓
W 2026 roku to już za mało.
Nie może być tak, że platforma potrafi profilować użytkownika, dobrać mu reklamę, pobrać za nią pieniądze i wyświetlić ją tysiącom osób, ale kiedy okazuje się, że reklama wykorzystuje bezprawnie cudzą twarz i nazwisko - nagle staje się tylko bezradnym pośrednikiem.
W tym właśnie miejscu „ sprawa Pana Rafała Brzoski” przestaje być dla nas wyłącznie sprawą Rafała Brzoski.
To jest pytanie o to, czy prawo i platformy są przygotowane na świat, w którym za chwilę coraz trudniej będzie odróżnić to, co lekarz naprawdę powiedział, od tego, co ktoś kazał mu „powiedzieć” przy pomocy AI.
Internet może być szybki, jednak prawo nie może być wobec niego bezradne.
A Wy? Spotkaliście się już z sytuacją, w której ktoś wykorzystał wizerunek lekarza bez jego zgody - w reklamie, fałszywym profilu albo materiale wygenerowanym przez AI? Jestem ciekawa, jak szybko udało się Wam zareagować i czy platforma rzeczywiście pomogła.
*********
Do grafiki wykorzystano AI