Radca Prawny Mateusz Bogucki

Radca Prawny Mateusz Bogucki Jestem radcą prawnym - członkiem Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie. Zamiast szukać przeszkód, znajduję rozwiązania. Od 2017 r. do lutego 2023 r.

Specjalizuję się w:
- sprawach frankowych,
- zamówieniach publicznych,
- sporach sądowych. Radca prawny, członek Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie. członek Izby Adwokackiej w Warszawie. Jego główną specjalizację stanowią sprawy frankowe. Jest autorem artykułów naukowych opublikowanych m.in. w „Młodej Palestrze", „Palestrze", „Radcy Prawnym w Administracji", „Przetargach Publicznych". Cen

iony przez klientów za rzetelność i jasność przekazu. Potrafi zbudować z klientem relację opartą o zrozumienie potrzeb i wzajemne zaufanie. Świadczona przez niego pomoc prawna charakteryzują się najwyższą starannością i rzetelnością. Jego pasją są piłka nożna i szachy. Posiada IV kategorię szachową. Uważa, że szachy i prawo, w szczególności proces sądowy, mają wiele wspólnego. Ważna jest długoterminowa strategia, zrozumienie aktualnej pozycji (szachowej/ procesowej) i znalezienie skutecznej taktyki.

Czy wykonawcy nienależycie wykonujący zamówienia publiczne powinni być wykluczani z postępowań? Polski Związek Pracodawc...
20/05/2026

Czy wykonawcy nienależycie wykonujący zamówienia publiczne powinni być wykluczani z postępowań? Polski Związek Pracodawców Budownictwa uważa, że obecne przepisy są na tyle niejasne, że należy je uchylić.

Na portalu Prawo.pl ukazał się artykuł z moją wypowiedzią odnoszącą się do tej propozycji nowelizacji prawa zamówień publicznych.

Sam artykuł dotyczy ciekawego przypadku unieważnienia przez Port Polska jednego z postępowań, jeszcze przed wyrokiem Krajowej Izby Odwoławczej.

Coraz więcej odwołań do KIO i coraz więcej pomysłów na zmianę tej sytuacji. Czy uda się znaleźć rozwiązanie, które odblo...
14/05/2026

Coraz więcej odwołań do KIO i coraz więcej pomysłów na zmianę tej sytuacji. Czy uda się znaleźć rozwiązanie, które odblokuje przetargi na inwestycje?

Polski Związek Pracodawców Budownictwa proponuje wyłączanie przesłanek fakultatywnych z art. 109 ust. 1 pkt 7 (dotyczą nienależytego wykonania wcześniejszej umowy) oraz pkt 8 oraz 10 (wprowadzenia w błąd) prawa zamówień publicznych.

Zgadzam sie, że te przesłanki są wyjątkowo nieprecyzyjne. W szczególności ocena czy wykonawca nie wykonał istotnego zobowiązania wynikającego z wcześniejszej umowy to droga przez mękę. Przesłanka dotycząca wprowadzenia w błąd jest z kolei zbyt szeroka.

Mam jednak wątpliwości czy ich całkowite usunięcie to właściwa droga.

Po pierwsze, są to przesłanki fakultatywne i nie wszyscy wykonawcy je stosują, a zatem niekoniecznie muszą wpływać na tak dużą liczbę odwołań.

Po drugie, uważam, że zamawiający jednak powinien mieć narzędzie do wykluczenia wykonawcy, który w poprzednich postępowaniach dopuścił się niewłaściwej realizacji zamówienia lub celowo wprowadzał zamawiającego.

Być może sytuację poprawi też certyfikacja wykonawców, ale do tego jeszcze długa droga.

Osobiście byłbym zatem za zmianą tych przepisów i ich doprecyzowaniem, a nie uchyleniem.

Ponad 3 miliony złotych, z naszych podatków, za 9 miesięcy tymczasowego aresztowania. Sędzia i prokurator, którzy do teg...
11/05/2026

Ponad 3 miliony złotych, z naszych podatków, za 9 miesięcy tymczasowego aresztowania. Sędzia i prokurator, którzy do tego doprowadzili powinni ponieść odpowiedzialność. Serio.

Czy uważam, że kwota zasądzona jest wygórowana? Nie. Uważam, że państwo powinno słono płacić za błędy. I wyciągać konsekwencje od tych, którzy do tych błędów doprowadzili.

Niedawno Prezydent zawetował nowelizację Kodeksu postępowania karnego, której celem było między innymi ograniczenie przesłanek, na podstawie których może być orzeczone tymczasowe aresztowanie. Weto spotkała się z chórem zadowolenia ze strony prokuratorów.

Mam wrażenie, że dla wielu prokuratorów wniosek o tymczasowe aresztowanie (TA) to po prostu wygodne narzędzie aby uzasadnić, że zrobili wszystko w sprawie jak należy. A dla sędziów to formalność. O tym mówi statystyka - ponad 90% wniosków o TA jest uwzględniane przez sędziów.

Moje prywatne odczucie jest takie, że w tej kolejce spraw nie zauważa się człowieka, który idzie do zakładu karnego. Tak, to jest człowiek, który ma rodzinę, pracę, zobowiązania. A nie „podejrzany" ginący za kolejną sygnaturą. Ten człowiek może mieć przez tymczasowe aresztowanie zrujnowane całe życie.

Ten system potrzebuje zmian.

Przypominam, że w ubiegłym roku Skarb Państwa wypłacił (z naszych podatków) rekordową sumę odszkodowań i zadośćuczynień za niesłuszne TA. Zmieniają się politycy, zmieniają się rządy, a nadużywanie tymczasowych aresztowań wciąż ma miejsce.

Niedawno profesor Antoni Dudek powiedział w „Dudek o polityce", że prokuratura to najbardziej skompromitowana instytucja w Polsce. Takie są odczucia człowieka niezwiązanego z prawem.

Dlatego sędziowe i prokuratorzy powinni ponosić realną odpowiedzialność za swoje działania. Bez tego żadnych zmian nie będzie.

Czy każdy spór Zamawiającego z Wykonawcą musi skończyć się wieloletnią batalią w sądzie? Zdecydowanie nie. Strony mają d...
30/04/2026

Czy każdy spór Zamawiającego z Wykonawcą musi skończyć się wieloletnią batalią w sądzie? Zdecydowanie nie. Strony mają do dyspozycji potężne narzędzie – ugodę.

W przełamaniu oporu przed zawarciem ugody mogą pomóc zaktualizowane rekomendacje Prokuratoria Generalna Rzeczypospolitej Polskiej dot. polubownego rozwiązywania sporów. Stanowią one swoisty poradnik, który pozwala Zamawiającemu na wypracowanie bezpiecznego porozumienia.

Co istotne, dokument ten był konsultowany z innymi organami:
- Biurem Dyscypliny Finansów Publicznych w Ministerstwie Finansów,
- Najwyższą Izbą Kontroli (NIK),
- Urzędem Zamówień Publicznych (UZP),
- Centralnym Biurem Antykorupcyjnym (CBA).

Dopełnienie procedur, prawidłowa ocena korzystności ugody i oparcie się na wytycznych Prokuratorii Generalnej minimalizują ryzyko zarzutu naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

Jeżeli jesteś Wykonawcą to pamiętaj, że ty też możesz podjąć inicjatywę aby skierować spór na drogę polubownego rozwiązania. Wystarczy złożyć odpowiedni wniosek.



Z wyrazami szacunku,

Najbardziej niedoceniany etap postępowania przetargowego? Etap zadawania pytań.To właśnie wtedy najczęściej widać, czy z...
24/04/2026

Najbardziej niedoceniany etap postępowania przetargowego? Etap zadawania pytań.

To właśnie wtedy najczęściej widać, czy zamawiający rzeczywiście chce ułatwić wykonawcom złożenie konkurencyjnych ofert, czy tylko formalnie „odbębnić” procedurę.

Zamawiający często odpowiadają lakonicznie albo wymijająco.
Dlaczego? Bo uznają, że to problem wykonawcy, a ich obowiązkiem jest tylko odpowiedzieć. W ten sposób działają na swoją niekorzyść.

Rzetelne odpowiedzi przynoszą korzyścia także dla zamawiającego:
1. Więcej ofert. Wykonawcy rzadziej rezygnują ze złożenia oferty, gdy ryzyka są jasno wyjaśnione.
2. Niższe ceny. Mniejsza niepewność oznacza mniejszą „premię za ryzyko” w ofercie.
3. Lepsza realizacja umowy. Wykonawca też zazwyczaj zna się na swojej robocie i potrafi zwrócić uwagę na coś co później może być problemem.

To ważny etap również dla wykonawców. I tu moja rada dla nich.
Jeżeli chcesz, aby zamawiający rzeczywiście zmienił SWZ, sama propozycja nie wystarczy. Trzeba ją jeszcze konkretnie i wyczerpująco uzasadnić. Szczególnie wtedy, gdy dotyczy kilku postanowień naraz. A pytania formułuj zwięźle i z oznaczeniem, o który fragment SWZ pytasz.

I jeszcze jedna istotna uwaga: pamiętaj, że odpowiedzi zamawiającego są częścią dokumentacji postępowania. Mają taką samą moc jak SWZ.

TSUE wydał wczoraj trzy ważne wyroki dotyczące spraw frankowych. Dwa naistotniejsze wnioski z tych wyroków:1. Bank, aby ...
17/04/2026

TSUE wydał wczoraj trzy ważne wyroki dotyczące spraw frankowych.

Dwa naistotniejsze wnioski z tych wyroków:
1. Bank, aby przerwać bieg przedawnienia, może pozwać konsumenta o zwrot kapitału, zanim jeszcze zakończy się proces o unieważnienie umowy wytoczony przez klienta.
2. Sąd może wyjątkowo nakazać konsumentowi zwrot kapitału, nawet jeśli roszczenie banku jest formalnie przedawnione.

Wyroki te potwierdzają, że co do zasady bankowi należy się zwrot kapitału. W przypadku przedawnienia roszczenia banku Sąd może jedynie z wyjątkowych względów nieuwzględnić upływu przedawnienia.

Komunikat Rzecznika Finansowego: https://rf.gov.pl/tsue-o-trzech-waznych-dla-frankowiczow-sprawach/

10/04/2026

W piątek otrzymujesz pismo, a w poniedziałek musisz przedstawić pełne stanowisko procesowe, w tym wszystkie dowody? To nie koszmar, to rzeczywisty termin.

Zgodnie ze znowelizowanymi przepisami PZP, wykonawca ma tylko 3 dni na przystąpienie do postępowania odwoławczego przed KIO (licząc od dnia otrzymania odwołania albo jego kopii). Przy czym to nie jest już tylko formalność. Teraz wykonawca musi od razu wskazać wszystkie twierdzenia, a także dowody na poparcie swoich twierdzeń.

Mimo że zazwyczaj reprezentuję Zamawiającego, to ten termin uważam za drastycznie ograniczający prawo do obrony wykonawcy. Poza tym tak krótki czas na sporządzenie pisma i zebranie dowodów jest po prostu nieludzki i całkowicie oderwany od realiów biznesowych.

A rola przystępującego jest przecież w przetargach jest bardzo istotna. Przystępującymi w 99% postępowań są wykonawcy, których oferta została wybrana.
Czyli: wygrywasz przetarg na kilkaset milionów złotych, dostajesz odwołanie liczące kilkadziesiąt (albo i więcej) stron i masz zaledwie 3 dni na odpowiedź. Pełną odpowiedź z dowodami.

3 dni kalendarzowe, nie robocze.

A co można zrobić skoro już są takie przepisy?

​Jeśli zastrzegliście tajemnicę przedsiębiorstwa lub przewidujecie, że konkurencja może uderzyć w Wasze doświadczenie lub inne elementy oferty miejcie przygotowane argumenty i dowody „do szuflady”. W te 3 dni, które daje ustawa, nie będziecie mieli czasu na szukanie starych referencji czy wyliczanie wartości rynkowej Waszego know-how. Wtedy będziecie mieli czas tylko na to, by przelać gotowe argumenty na papier.

Jestem radcą prawnym - członkiem Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie.

Specjalizuję się w:
- sprawach frankowych,
- zamówieniach publicznych,
- sporach sądowych.

Zamiast szukać przeszkód, znajduję rozwiązania.

Dlaczego prokuratorzy bronią modelu, który opiera się na areszcie i „sześćdziesionie"? Takie pytanie naszło mnie po prze...
30/03/2026

Dlaczego prokuratorzy bronią modelu, który opiera się na areszcie i „sześćdziesionie"?

Takie pytanie naszło mnie po przeczytaniu artykułu prokuratora Piotra Kosmatego „Lepiej nie ruszać sześćdziesiony. Reakcje po prezydenckim wecie".

Pan prokurator opowiedział się przeciwko temu, aby to Sąd decydował o statusie tzw. małego świadka koronnego, czyli „sześćdziesiony". Zmiana ta przewidziana była w zawetowanej nowelizacji kodeksu postępowania karnego.

Nowelizacja przewidywała też m.in.:
1. ograniczenie przesłanek, na podstawie których orzeczone może być tymczasowe aresztowanie,
2. zmianę definicji podejrzanego,
3. prawo zatrzymanego do kontaktu z adwokatem albo z radcą prawnym niezwłocznie po zatrzymaniu.

Argumenty ww. prokuratora sprowadzają się do twierdzenia, że czasami nie ma innych dowodów, że będzie mniej chętnych do współpracy i doktryna zaleca ostrożność przy stosowaniu tej instytucji... krótko mówiąc obecny system się sprawdza, a zmiany utrudnią pracę prokuratora.

Pan prokurator przywołał stanowisko z dnia 30 stycznia 2026 r. Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP. Co można w nim ciekawego wyczytać? Proszę bardzo:

„I na koniec pasuje przywołać często stosowany w dyskursie publicznym zwrot: „Słychać wycie, znakomicie”. Wiele pisze się i mówi o potrzebie zmiany treści art. 60 par. 3 k.k., a głosy te pochodzą od adwokatów, radców prawnych, często pracujących także w katedrach uniwersyteckich. Czyj interes reprezentują wskazane osoby? Oczywiście osób podejrzanych, bo takich osób najczęściej bronią w sprawach karnych. (...) Jeśli komuś taki stan rzeczy nie odpowiada? Trudno, przepisy mają gwarantować bezpieczeństwo obywateli a nie realizować interesy wąskiego grona prawniczego".

Słyszeli Państwo? Jak oskarży Pana/ Panią prokurator, w oparciu o pomówienia jakiegoś człowieka, to "trudno".

Odnoszę nieodparte wrażenie, że dla wielu prokuratorów liczy się przede wszystkim ich komfort. I są tak zadowoleni ze swojego statusu i swojej pracy, że nie dostrzegają rzeczywistości. A jaka jest rzeczywistość? Jak na zdjęciu.

Poza tym postępowania trwają bardzo długo. W roku 2022 postępowań przygotowawczych, które trwają powyżej roku do 2 lat było 4080, powyżej 2 lat do 5 lat - 2534, ponad 5 lat - 648. A to przecież początek, bo później sprawa dopiero trafi do sądu!

Tymczasowe aresztowanie są systemowo nadużywane - sądy uwzględniają ponad 90 procent wniosków o tymczasowe aresztowanie. Na koniec 2025 r. 523 osoby tkwiły w areszcie dłużej niż dwa lata po rozpoczęciu procesu sądowego. W zeszłym roku Skarb Państwa wypłacił rekordową sumę zadośćuczynień za niesłuszne areszty i zatrzymania - 10 mln 163 tys. zł.

Sejm wreszcie uchwalił nowelizację, która idzie w dobrym kierunku, choć nie jest to wcale jakiś wielki krok do przodu. A nowelizacja pada ofiarą sporu politycznego i Prezydent ją wetuje.

I to wzbudza aplauz prokuratorów, bo nadal będzie długo, ale za to jak trzeba to sześćdziesiona się znajdzie i obciąży kogo trzeba.

Zastrzegłeś tajemnicę przedsiębiorstwa, ale wysłałeś ją w jednym pliku z ofertą? Właśnie ułatwiłeś zadanie swojej konkur...
25/03/2026

Zastrzegłeś tajemnicę przedsiębiorstwa, ale wysłałeś ją w jednym pliku z ofertą? Właśnie ułatwiłeś zadanie swojej konkurencji.

Ostatnio pisałem o tym, że do zastrzeżenia tajemnicy w PZP nie wystarczy oświadczenie – trzeba przedłożyć dowody (regulaminy, NDA). Ale to nie koniec pułapek.

Często spotykam się z sytuacją, w której wykonawca wykazuje tajemnicę przedsiębiorstwa, a potem… wysyła wszystko jako jeden, wielki plik PDF.

To przykład jak formalnym błędem zniweczyć merytoryczną ochronę.

​Zgodnie z art. 18 ust. 3 PZP, zamawiający nie ujawnia informacji stanowiących tajemnicę przedsiębiorstwa, jeżeli Wykonawca, wraz z przekazaniem takiej informacji, zastrzegł, że nie mogą być one udostępniane.

​„Wraz z przekazaniem” oznacza, że w momencie, gdy dane trafiają na platformę zakupową, muszą być już technicznie odseparowane.

​Dlaczego to takie ważne?

​Zamawiający ma obowiązek udostępnić protokół i załączniki (oferty) pozostałym uczestnikom. Jeśli Twoje „know-how” jest zszyte w jednym pliku z jawnym formularzem ofertowym wiążesz zamawiającemu ręce.

​Zatem jeżeli chcesz aby zamawiający ochronił Twoje dane stanowiące tajemnicę przedsiębiorstwa, musisz mu to umożliwić technicznie.

Najtańsza oferta wygrywa? Nie zawsze. TSUE właśnie potwierdził, że zamawiający może zapłacić więcej, jeśli... Ty zapłaci...
22/03/2026

Najtańsza oferta wygrywa? Nie zawsze. TSUE właśnie potwierdził, że zamawiający może zapłacić więcej, jeśli... Ty zapłacisz więcej swoim pracownikom.

W Polsce wciąż pokutuje przekonanie, że w zamówieniach publicznych liczy się głównie najniższa cena. Tymczasem kryterium ceny zasadniczo nie powinno stanowić więcej niż 60%.

W Europie głośno jest o nowym wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE, który w naszym kraju przeszedł niemal bez echa.

Sprawa (wyrok z 5 marca br., C-210/24) dotyczyła hiszpańskiego miasteczka, które w przetargu na usługi społeczne odwróciło rynkową logikę. Głównym kryterium wyboru nie było cięcie kosztów, ale to, kto zaproponuje największe podwyżki swojemu personelowi – i to nawet powyżej stawek wynikających z układów zbiorowych!

Konkurencja protestowała, argumentując, że to dyskryminacja mniejszych firm, których nie stać na zawyżanie pensji. Co na to TSUE?
Trybunał uznał takie kryterium za w pełni legalne i zgodne z unijnymi dyrektywami.

Dlaczego? Wyższe pensje pomagają zatrzymać w firmie doświadczony personel i zrekrutować lepszych specjalistów, to z kolei przekłada się na lepszą jakość, stabilność i ciągłość usług publicznych.

Niski koszt to często pozorna oszczędność.

Dla polskich zamawiających to wyraźny sygnał, że najniższa oferta wcale nie musi być ofertą najkorzystniejszą ekonomicznie. Z kolei dla wykonawców to znak, że budowanie przewagi w przetargach wyłącznie na cięciu kosztów osobowych to na dłuższą metę ślepa uliczka.

Otrzymujesz rentę wypłacaną przez ubezpieczyciela? Możesz żądać jej podwyższenia.Mój klient uległ wypadkowi jeszcze w la...
20/02/2026

Otrzymujesz rentę wypłacaną przez ubezpieczyciela? Możesz żądać jej podwyższenia.

Mój klient uległ wypadkowi jeszcze w latach dziewięćdziesiątych. Początkowo otrzymywał 300 zł miesięcznie, a od 2009 r. – 600 zł. Mimo zmiany warunków gospodarczych i społecznych ubezpieczyciel, przez 16 lat, odmawiał podwyższenia renty.

Po złożeniu pozwu Sąd uwzględnił wniosek o podwyższenie renty do kwoty 900 zł miesięcznie, a w wyroku zasądził 922,80 zł miesięcznie.

Kwota dochodzona na rzecz klienta wynosi ponad 1 500 zł miesięcznie oraz ponad 32 tysiące zaległej renty. W pozwie wskazywaliśmy na wzrost różnych wskaźników:
– minimalnego wynagrodzenia,
- przeciętnego wynagrodzenia,
– renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy,
– inflacji.

Zgadnijcie, który wskaźnik wybrał Sąd? Niestety ten, który wzrósł zdecydowanie najmniej – inflację 🙂

Nie poddaję się. Czeka mnie apelacja. Środki zaskarżenia to sprawdzian skuteczności w pracy radcy prawnego. Ja się tego sprawdzianu nie boję 💪

Pamiętaj: wiele osób przez lata akceptuje zaniżone świadczenia, zakładając, że „tak już musi być”. Tymczasem art. 907 § 2 k.c. pozwala żądać zmiany wysokości renty w razie zmiany stosunków.

Jeżeli:
✔ Twoja renta nie była waloryzowana od lat,
✔ wzrosły koszty leczenia lub utrzymania,
✔ zmieniła się Twoja sytuacja życiowa,

– warto przeanalizować sprawę, mogą należeć Ci się większe pieniądze.

Adres

Ludwiki 4c/14
Warsaw
01-226WARSZAWA

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 18:00
Wtorek 09:00 - 18:00
Środa 09:00 - 18:00
Czwartek 09:00 - 18:00
Piątek 09:00 - 18:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Radca Prawny Mateusz Bogucki umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Radca Prawny Mateusz Bogucki:

Udostępnij