30/03/2026
Dlaczego prokuratorzy bronią modelu, który opiera się na areszcie i „sześćdziesionie"?
Takie pytanie naszło mnie po przeczytaniu artykułu prokuratora Piotra Kosmatego „Lepiej nie ruszać sześćdziesiony. Reakcje po prezydenckim wecie".
Pan prokurator opowiedział się przeciwko temu, aby to Sąd decydował o statusie tzw. małego świadka koronnego, czyli „sześćdziesiony". Zmiana ta przewidziana była w zawetowanej nowelizacji kodeksu postępowania karnego.
Nowelizacja przewidywała też m.in.:
1. ograniczenie przesłanek, na podstawie których orzeczone może być tymczasowe aresztowanie,
2. zmianę definicji podejrzanego,
3. prawo zatrzymanego do kontaktu z adwokatem albo z radcą prawnym niezwłocznie po zatrzymaniu.
Argumenty ww. prokuratora sprowadzają się do twierdzenia, że czasami nie ma innych dowodów, że będzie mniej chętnych do współpracy i doktryna zaleca ostrożność przy stosowaniu tej instytucji... krótko mówiąc obecny system się sprawdza, a zmiany utrudnią pracę prokuratora.
Pan prokurator przywołał stanowisko z dnia 30 stycznia 2026 r. Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP. Co można w nim ciekawego wyczytać? Proszę bardzo:
„I na koniec pasuje przywołać często stosowany w dyskursie publicznym zwrot: „Słychać wycie, znakomicie”. Wiele pisze się i mówi o potrzebie zmiany treści art. 60 par. 3 k.k., a głosy te pochodzą od adwokatów, radców prawnych, często pracujących także w katedrach uniwersyteckich. Czyj interes reprezentują wskazane osoby? Oczywiście osób podejrzanych, bo takich osób najczęściej bronią w sprawach karnych. (...) Jeśli komuś taki stan rzeczy nie odpowiada? Trudno, przepisy mają gwarantować bezpieczeństwo obywateli a nie realizować interesy wąskiego grona prawniczego".
Słyszeli Państwo? Jak oskarży Pana/ Panią prokurator, w oparciu o pomówienia jakiegoś człowieka, to "trudno".
Odnoszę nieodparte wrażenie, że dla wielu prokuratorów liczy się przede wszystkim ich komfort. I są tak zadowoleni ze swojego statusu i swojej pracy, że nie dostrzegają rzeczywistości. A jaka jest rzeczywistość? Jak na zdjęciu.
Poza tym postępowania trwają bardzo długo. W roku 2022 postępowań przygotowawczych, które trwają powyżej roku do 2 lat było 4080, powyżej 2 lat do 5 lat - 2534, ponad 5 lat - 648. A to przecież początek, bo później sprawa dopiero trafi do sądu!
Tymczasowe aresztowanie są systemowo nadużywane - sądy uwzględniają ponad 90 procent wniosków o tymczasowe aresztowanie. Na koniec 2025 r. 523 osoby tkwiły w areszcie dłużej niż dwa lata po rozpoczęciu procesu sądowego. W zeszłym roku Skarb Państwa wypłacił rekordową sumę zadośćuczynień za niesłuszne areszty i zatrzymania - 10 mln 163 tys. zł.
Sejm wreszcie uchwalił nowelizację, która idzie w dobrym kierunku, choć nie jest to wcale jakiś wielki krok do przodu. A nowelizacja pada ofiarą sporu politycznego i Prezydent ją wetuje.
I to wzbudza aplauz prokuratorów, bo nadal będzie długo, ale za to jak trzeba to sześćdziesiona się znajdzie i obciąży kogo trzeba.