16/09/2026
„Wszystko po połowie” — tak się umówiliście po rozstaniu.
Po połowie opieka.
Po połowie ubrania.
Po połowie szkoła, lekarze i zajęcia dodatkowe.
Tylko że z czasem jedno z Was zaczęło płacić więcej, częściej zajmować się dzieckiem i ponosić większość codziennych wydatków. A drugie nadal powtarza:
„Przecież umawialiśmy się po połowie”.
Taka umowa nie zamyka drogi do wystąpienia o alimenty.
Sąd sprawdzi przede wszystkim:
-rzeczywiste koszty utrzymania dziecka,
-możliwości zarobkowe i majątkowe obojga rodziców,
- wymiar osobistej opieki każdego z nich,
- czy podział wydatków naprawdę jest równy — a nie tylko tak wyglądał w ustaleniach.
Bo alimenty nie są „karą” dla drugiego rodzica. Mają zapewnić dziecku odpowiedni poziom życia i sprawiedliwie rozłożyć ciężar jego utrzymania.
Umówiliście się na wszystko po połowie, ale rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej? Czasami nie z Twojej winy, po prostu zmienia się życie.
Nie musisz iść do sądu- spróbujcie się dogadać. A jeśli się nie uda- wówczas pozew o alimenty.
Zanim podejmiesz decyzję, policz rzeczywiste koszty dziecka i zbierz dokumenty, porozmawiaj z drugim rodzicem.