22/08/2025
Bank PKO BP przekonał się, że nie można równocześnie mieć ciastka i zjeść ciastko ❌🍪
Wyrokiem z dnia 21 sierpnia 2025 r., sygn I C 25/24, Sąd Okręgowy we Włocławku oddalił pozew banku przeciw konsumentom o zapłatę odsetek za opóźnienie, obciążając PKO kosztami procesu w całości. 🥳
Na czym polega koncepcja banku, powielana w tysiącach składanych pozwów? Otóż prawdopodobnie zainspirowany fizyką kwantową twierdził on, że umowa "frankowa" może być równocześnie ważna i skuteczna (kiedy to konsument składa pozew) oraz całkowicie nieważna (kiedy to bank domaga się zwrotu kapitału i odsetek za opóźnienie). Ot, umowa Schrödingera.
Mimo zatem złożenia apelacji od wyroku ustalającego nieważność, bank sam wytoczył pozew przeciw kredytobiorcom o zwrot kapitału i zasądzenie odsetek za opóźnienie.
Tak, wiem że to zakręcone i skomplikowane, ale... takie powództwa są składane przez większość banków. Co gorsze, wśród sądów powszechnych nie ukształtowało się jeszcze jednolite orzecznictwo w tej mierze, chociaż niedawny wyrok TSUE w sprawie C-396/24 powinien to zmienić.
Nasze stanowisko od początku było jednoznaczne - bankowi nie może należeć się jakiekolwiek roszczenie wywodzone z nieważności umowy, skoro w drugim procesie PKO uznaje umowę za ważną i skuteczną.
Dopiero po prawomocnym wygraniu naszej sprawy Klienci zwrócili bankowi nominalną kwotę kapitału wypłaconego im z tytułu nieważnej umowy. Mimo to PKO uparcie twierdziło, że przysługuje mu jeszcze żądanie zwrotu ponad 20 000 zł odsetek za opóźnienie.
Sąd Okręgowy we Włocławku nie podzielił tego stanowiska, oddalając powództwo. Co więcej, zwracając koszty procesu, oparł się on na pierwotnej wartości sporu, tj. z uwzględnieniem żądania zwrócenia całej kwoty kapitału.😀
Jakkolwiek wyrok nie jest prawomocny i spodziewamy się apelacji, to z optymizmem czekamy na ewentualne rozstrzygnięcie w II instancji.
Opisane przeze mnie orzeczenie należy wciąż do sporadycznych, ale jest ono wyraźnym sygnałem dla wszystkich "frankowiczów" - nie dajcie się zastraszyć bankom kolejnymi pozwami i coraz to nowymi koncepcjami roszczeń. Najpierw składały one pozwy o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału, przegrywając wszystko. Potem pojawił się pomysł "waloryzacji kapitału", również zakończony spektakularną klęską. Jestem zatem spokojny o powszechne ukształtowanie się linii orzeczniczej odmawiającej bankom odsetek za opóźnienie. 🙂