Kancelaria Radcy Prawnego Tomasz Uldynowicz

Kancelaria Radcy Prawnego Tomasz Uldynowicz Kancelaria zajmuje się kompleksowa obsługą prawną podmiotów gospodarczych jak i reprezentowaniem indywidualnych Klientów w sprawach sądowych..

Kancelaria świadczy pomoc prawną zarówno w zakresie bieżącej obsługi prawnej podmiotów gospodarczych jak i pomoc modułową (wyspecjalizowaną) w zależności od potrzeb Klientów. Dzięki współpracy z doradcami podatkowymi, adwokatami i doświadczonymi prawnikami praktykującymi także w wąskich, specjalistycznych dziedzinach prawa, Kancelaria jest w stanie zaoferować pomoc prawną również Klientom o specyficznym, niszowym profilu działalności i o szczególnych potrzebach w zakresie obsługi prawnej.

28/01/2019

Polska przypadłość nabiera nowego sensu. Od teraz można tłumaczyć się tak: ja nie narzekam, ja po prostu zgłaszam wadę towaru/dzieła :)

https://www.forbes.pl/prawo-i-podatki/zdaniem-kio-oferta-w-przetargu-zlozona-w-postaci-skanu-jest-niewazna/029qc9yCiekaw...
24/01/2019

https://www.forbes.pl/prawo-i-podatki/zdaniem-kio-oferta-w-przetargu-zlozona-w-postaci-skanu-jest-niewazna/029qc9y
Ciekawy przykład nadmiernego formalizmu w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego. Stary, dobry skan podpisany elektronicznie już nie wystarczy?Myślę, że ta sprawa będzie rozwojowa

Od trzech miesięcy przedsiębiorcy startujący w największych przetargach nie mogą już składać ofert na papierze. Dopuszczalna jest wyłącznie forma elektroniczna. Oferta powinna być stworzona od początku do końca na komputerze - poinformował „Dziennik Gazeta Prawna”

I kolejny rozsądny wyrok sądu administracyjnego który ratuje zwykłych obywateli przed pazernością fiskusa. Brawo!
07/02/2018

I kolejny rozsądny wyrok sądu administracyjnego który ratuje zwykłych obywateli przed pazernością fiskusa. Brawo!

Naczelny Sąd Administracyjny wydał orzeczenie, które może uratować tysiące podatników przed utratą zwolnienia z PIT od sprzedaży nieruchomości.

Ten problem dotyczy wielu rozwodników i spędza sen z powiek niejednemu prawnikowi. Jak rozliczyć majątek wspólny majątek...
05/01/2018

Ten problem dotyczy wielu rozwodników i spędza sen z powiek niejednemu prawnikowi. Jak rozliczyć majątek wspólny majątek gdy od rozwodu (ustania wspólności majątkowej małżeńskiej) upłynęło wiele lat?. Sąd Najwyższy zajmie się tym arcyważnym z praktycznego punktu widzenia tematem na wniosek Sądu Okręgowego w Szczecinie. Kancelaria reprezentuje jedną ze stron tego postępowania

Sąd Najwyższy rozstrzygnie, czy wyceniać wspólny majątek według cen z dnia rozwodu czy na dzień podziału majątku przez sąd.

Czasem także w sądzie zwycięża zdrowy rozsądek. Pojawił się wreszcie oręż w rękach podatników przed nadużyciami organów ...
16/11/2017

Czasem także w sądzie zwycięża zdrowy rozsądek. Pojawił się wreszcie oręż w rękach podatników przed nadużyciami organów podatkowych. Nadal jednak warto dobrze się zastanowić czy pod koniec ostatniego roku podatkowego, gdy już ma nastąpić przedawnienie zobowiązania podatkowego, po prostu nie zniknąć z pola widzenia organu podatkowego. Zaszyć się w puszczy (najlepiej poza granicami kraju) i szerokim łukiem omijać urząd skarbowy. Aby nie kusić losu (doręczyciela skarbowego?) ;)

Organ podatkowy nie może wzywać do urzędu pod pretekstem przekazania akt sprawy, a przy okazji próbować zawiadomić go o wszczęciu postępowania karnego skarbowego

21/09/2016

GIODO ostrzega przed fałszywymi mailami od „Kancelaria Liberty” „Bądźmy Legalni”, „Legalni z Prawem”

„Kancelaria Liberty” „Bądźmy Legalni”, „Legalni z Prawem” rozsyłają masowo maile o odpowiedzialności grożącej za niedopełnienie obowiązku zgłoszenia zbiorów danych do rejestracji – ostrzega Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych.

Jak czytamy na stronie GIODO, korespondencja ta wprowadza adresatów wiadomości w błąd, zobowiązując ich do zgłoszenia zbiorów danych do rejestracji, bez względu na to, czy taki obowiązek ich dotyczy, czy nie.

Tymczasem ustawa o ochronie danych osobowych określa przypadki zwalniania z tego obowiązku.

Fakt niezgłoszenia zbioru do GIODO nie przesądza o popełnieniu przestępstwa, a inny podmiot poza GIODO nie decyduje o przeprowadzeniu czynności kontrolnych.

Podmioty rozsyłające e-maile nie są zarejestrowane w KRS, prawdopodobnie więc nie funkcjonują w obrocie prawnym i nie istnieją – podaje GIODO.

Jak czytamy w komunikacie, wszelkie informacje dotyczące zgodnego z prawem stosowania ustawy o ochronie danych osobowych i wydanych na jej podstawie aktów wykonawczych, w tym dotyczących obowiązków rejestracji zbiorów danych dostępne są na stronie internetowej Urzędu.

Powyższy artykuł z Rzeczpospolitej z 22.9.2016

18/09/2016

Udział w przetargu nie zwalnia z tajemnicy

ORZECZENIE

Kancelaria startująca w przetargu nie może ujawniać informacji stanowiących tajemnicę radcowską i zobowiązywać zamawiającego do zachowania jej w poufności.

Prawnicy nie tylko obsługują uczestników przetargów, nierzadko sami w nich startują. A wówczas dotyczą ich wszystkie zasady obowiązujące w postępowaniach o zamówienie publiczne, w tym zasada jawności. Czasem może ona kolidować z tajemnicą radcowską.

Do takiej właśnie kolizji doszło w przetargu na obsługę prawną jednego ze szpitali. W ramach pozacenowych kryteriów zamawiający postanowił przyznawać dodatkowe punkty za doświadczenie kancelarii. Po 2 punkty można było otrzymać za reprezentowanie podmiotu leczniczego w postępowaniach sądowych związanych z uszczerbkiem na zdrowiu, w których przedmiot sporu wynosił co najmniej 100 tys. zł. Tyleż samo reprezentowanie w postępowaniach przed wojewódzkimi komisjami ds. orzekania o zdarzeniach medycznych (łącznie można było zdobyć 20 dodatkowych punktów).

Kancelaria, która wystartowała w tym przetargu, przedstawiła wykaz postępowań prowadzonych przez swoich radców. Jednocześnie opatrzyła ją adnotacją „tajemnica radcowska”. Dotyczyło to sygnatur spraw, nazw reprezentowanych stron oraz imion i nazwisk osób będących w sporze ze szpitalami.

Zamawiający odrzucił ofertę, uznając ją za niezgodną z ustawą – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. 2015 r. poz. 2164 ze zm.). Uznał bowiem, że nie może sam odtajnić zastrzeżonych informacji, a tymczasem przepisy p.z.p. pozwalają na utajnienie jedynie tajemnicy przedsiębiorstwa. Tajemnica radcowska za tą ostatnią nie może zaś być uznana.

Kancelaria odwołała się do Krajowej Izby Odwoławczej, a ta doszła do wniosku, że ofertę odrzucono bezpodstawnie, choć z innych niż podniesione w odwołaniu powodów.

Przede wszystkim skład orzekający zauważył, że tajemnica radcowska, o której mowa w art. 3 ust. 3 ustawy o radach prawnych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 233 ze zm.), ma charakter bezwzględny i zwolnić z niej może wyłącznie sąd. Startując w przetargu, kancelaria nie może więc ujawniać takiej tajemnicy nawet zamawiającemu. Nie ma też prawa domagać się, by ten zastrzegł jej poufność. Choć nie napisano tego wprost w uzasadnieniu wyroku, to konsekwencje tego są oczywiste. Jeśli start w przetargu oznaczałby konieczność ujawnienia informacji stanowiących tajemnicę radcowską, to kancelaria nie powinna ubiegać się o takie zamówienie.

W tej jednak konkretnej sprawie, zdaniem KIO, w ogóle nie było potrzeby zachowania poufności. Tajemnica radcowska nie dotyczy bowiem informacji o firmie czy ogólnych danych podmiotu, który był z nim w sporze. Co więcej, dane te w ogóle nie były wymagane przez zamawiającego. Jednak nawet gdyby kancelaria zastrzegła poufność danych rzeczywiście stanowiących tajemnicę radcowską, to zastrzeżenie to po prostu nie wiązałoby zamawiającego. To radca, podając takie informacje w ofercie, złamałby prawo. ⒸⓅ

Sławomir Wikariak

[email protected]

ORZECZNICTWO

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, sygn. akt KIO 1279/16. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Serwis tematyczny Orzecznictwo

27/02/2016

Homoseksualiści mają prawo odmówić zeznań

UCHWAŁA Odmienność płci nie jest konieczna do wspólnego pożycia – uznał wczoraj Sąd Najwyższy.

Osoba pozostająca we wspólnym pożyciu to taka, która pozostaje z inną w relacji duchowej, emocjonalnej, fizycznej oraz gospodarczej. Odmienność płci osób będących w takiej relacji nie jest warunkiem uznania ich za pozostające we wspólnym pożyciu – uznał w czwartek Sąd Najwyższy. W ten sposób odpowiedział na pytanie, jak traktować pojęcie „osoba najbliższa” w rozumieniu przepisów kodeksu karnego. O rozwianie wątpliwości zwróciła się do siedmioosobowego składu SN jego pierwszy prezes prof. Małgorzata Gersdorf. Problem polega na interpretacji art. 115 § 11 kodeksu karnego. Ten stanowi, że osobą najbliższą jest małżonek, wstępny, zstępny, rodzeństwo, powinowaty w tej samej linii lub stopniu, osoba pozostająca w stosunku przysposobienia oraz jej małżonek, a także osoba pozostająca we wspólnym pożyciu. Ten sam kodeks przewiduje, że osoby najbliższe dla oskarżonego lub podejrzanego mogą korzystać z pewnych przywilejów w postępowaniu karnym, np. prawa odmowy zeznań.

Podobnie jest w przypadku wykonywania praw zmarłego pokrzywdzonego, prawa do uchylania się od odpowiedzi na pytanie, prawa do żądania wyłączenia jawności rozprawy czy utajnienia tożsamości świadka. Sąd miał rozwiać wątpliwości dotyczące osób najbliższych w dwóch aspektach. Po pierwsze, czy odmienność płci jest warunkiem pozostawania we wspólnym pożyciu. Po drugie, jakiego rodzaju więzi charakteryzują stan wspólnego pożycia. Prezes SN prześledziła orzecznictwo i dostrzegła duże rozbieżności. Najczęściej sądy przyjmują, że wspólne pożycie oznacza związek analogiczny z małżeńskim, pozbawiony jedynie węzła formalnego. Chodzi zatem wyłącznie o relację osób odmiennej płci, która cechuje się więzią psychiczną, fizyczną i gospodarczą.

Były też orzeczenia sądów, które uważały, że dla wspólnego pożycia nie jest konieczne istnienie więzi fizycznej. Prezes SN argumentuje, że w orzecznictwie sądowym zarysowały się dwa odmienne stanowiska. Z jednej strony, bazując na cechach konstytucyjnych związku małżeńskiego, przyjmuje się, że wspólne pożycie może zachodzić wyłącznie pomiędzy osobami odmiennej płci. Z drugiej natomiast przyjmuje się, że wspólne pożycie obejmuje również związki jednopłciowe.„Istnienie trwałych związków faktycznych osób tej samej płci jest faktem społecznym, którego nie sposób ignorować” – napisała w uzasadnieniu pytania prawnego prof. Gersdorf.

27/02/2016

Na żądanie zwrotu zadatku mamy tylko rok

publikacja: 26.02.2016



aktualizacja: 26.02.2016, 19:44

Po odstąpieniu od zawarcia umowy finalnej jest tylko roku, na wystąpienia o rozliczenie poczynionych wydatków.

To sedno piątkowego wyroku Sądu Najwyższego rozstrzygającego bardzo praktyczną, ale czasem - jak w tej sprawie - także kosztowaną, kwestię.

Zadatek pojawia się niemal w każdej ważniejszej umowie. Jednak do finalizacji wielu z nich nie dochodzi. I wtedy pojawia się kwestia rozliczenia zadatku. Danie zadatku przy zawarciu umowy ma ten skutek, że w razie niewykonania umowy przez jedną ze stron, druga może od umowy odstąpić i otrzymany zadatek zachować, a jeżeli to ona go dała, może żądać sumy dwukrotnie wyższej (art. 394 Kodeksu cywilnego). Jest jeszcze trzecia możliwość, w razie niewykonania umowy wskutek okoliczności, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności albo za które odpowiadają obie - zadatek powinien być zwrócony, a zapłata dwukrotności odpada.

I do takiej sytuacji doszło między spółką kamieniarską z Podbeskidzia, która w umowie przedwstępnej na kupno działki od Andrzeja L. za ponad 3 mln zł, wpłaciła mu 303 tys. zł zadatku. Jednak obie strony nie dopełniły zapisanych w umowie obowiązków: Andrzej L. nie wyczyścił księgi wieczystej z hipotek, z kolei spółka nie wpłaciła kolejnej dodatkowej kwoty zadatku. W każdym razie kupujący od umowy odstąpił i zażądał zwrotu zadatku, ale sprzedający odmówił wydania zarzucając przedawnienie. Faktem jest, że pieniędzy spółka formalnie zażądała (zawezwanie do próby ugodowej) równo dwa lata po odstąpieniu od umowy.

Sąd Okręgowy uznał zarzut przedawnienia za niezasadny, gdyż w jego ocenie po odstąpieniu od umowy zadatek przekształca się w zwykłe żądanie nienależnego świadczenia, które przedawnia się na ogólnych zasadach - w przypadku działalności gospodarczej po 3 latach (gdyby powodem była zwykła osoba - po 10 latach).

Sąd Apelacyjny w Krakowie był innego zdania, w jego ocenie ma tu zastosowanie szczególny przepis, art. 390 § 3 Kc, który mówi, że roszczenia z umowy przedwstępnej przedawniają się po roku od dnia, w którym umowa finalna miała być zawarta.

Spółka nie dawała za wygraną wskazując przed SN, że po odstąpieniu od umowy zadatek traci specyficzny status i jest zwyczajną kwotą do zwrotu. Z kolei pełnomocnik pozwanego adwokat Paulina Świetlicka vel Węgorek argumentowała, że odstąpienie od umowy nie zmienia charakteru zadatku i zasad jego dochodzenia.

Sąd Najwyższy podzielił tę argumentację. - Mimo odstąpienia od umowy zadatek jest nadal zadatkiem i podlega krótszemu rocznemu przedawnieniu - powiedział w uzasadnieniu sędzia SN Janusz Kaspryszyn.

Wyrok jest ostateczny.

Sygnatura akt: III CSK 136/15

20/02/2016

Zamówienia publiczne: Firmy mogą odwołać się od orzeczenia Krajowej Izby Odwoławczej, nawet gdy sentencja wyroku nie rozstrzyga o wszystkich zarzutach z odwołania.

W czwartek Sąd Najwyższy wydał uchwałę bardzo ważną dla firm startujących w przetargach. Przesądził, że mogą one odwołać się od zarzutów oddalonych przez Krajową Izbę Odwoławczą w uzasadnieniu wyroku, a nie w jego sentencji. Dotychczas wiele sądów odrzucało skargi kwestionujące uzasadnienie.Zaczęło się od szpitalaSN odpowiedział na pytanie prawne Sądu Okręgowego w Warszawie. Sprawa dotyczyła skargi konsorcjum, w skład którego wchodził Warbud i francuska firma budowlana. Wystartowała ona w przetargu na wykonawcę Szpitala Południowego na Ursynowie organizowanym przez władze Warszawy. Oferta dostała jednak zbyt mało punktów i została odrzucona w pierwszym etapie. Konsorcjum odwołało się do Krajowej Izby Odwoławczej. Ta uwzględniła odwołanie, ale tylko częściowo. Konsorcjum z takiego obrotu sprawy nie było zadowolone. Dalej bowiem nie mogło startować w drugim etapie przetargu na budowę Szpitala Południowego. Postanowiło walczyć w sądzie, ale KIO nie uwzględniła w sentencji wyroku wszystkich żądań i zarzutów wskazanych w odwołaniu. Część z nich odrzuciła w jego uzasadnieniu. Konsorcjum wniosło więc o uzupełnienie wyroku. KIO odmówiła, twierdząc, że taka jest specyfika jego rozstrzygnięć. Wynika to z prawa zamówień publicznych oraz rozporządzenia prezesa Rady Ministrów z 22 marca 2010 r. w sprawie regulaminu postępowania przy rozpoznawaniu odwołań.Prawo do odwołaniaKonsorcjum postanowiło się odwołać od orzeczenia KIO do Sądu Okręgowego w Warszawie. A ten nabrał wątpliwości prawnych. Zapytał więc Sąd Najwyższy, czy dopuszczalna jest skarga dotycząca zarzutów oddalonych przez Krajową Izbę Odwoławczą w uzasadnieniu wyroku, a nie w jego sentencji. Według Sądu Okręgowego sposób formułowania wyroków przez KIO jest często kwestionowany przez sądy. W ocenie wielu z nich wyroki KIO, wzorem zapadających w sprawach cywilnych, powinny rozstrzygać w sentencji o wszystkich żądaniach zgłoszonych przez odwołującego. Tymczasem nie zawsze tak jest. W efekcie wiele sądów traktuje tego typu skargi jako kwestionujące uzasadnienie orzeczenia. I z tego powodu je odrzuca.KIO też zresztą nie jest jednomyślna w tej kwestii. Część składów orzekających odnosi się w sentencji wyroku do wszystkich zarzutów, a innym razem tylko do części zarzutów. Zdaniem SO funkcjonowanie rozstrzygnięć skrajnie przeciwstawnych powoduje niestabilność obrotu gospodarczego i prawnego, a także podważa zaufanie obywateli do prawidłowości funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Czwartkowa uchwała Sądu Najwyższego powinna więc rozwiązać w końcu ten problem.


Firmy mogą odwołać się od orzeczenia Krajowej Izby Odwoławczej, nawet gdy sentencja wyroku nie rozstrzyga o wszystkich zarzutach z odwołania.

W czwartek Sąd Najwyższy wydał uchwałę bardzo ważną dla firm startujących w przetargach. Przesądził, że mogą one odwołać się od zarzutów oddalonych przez Krajową Izbę Odwoławczą w uzasadnieniu wyroku, a nie w jego sentencji. Dotychczas wiele sądów odrzucało skargi kwestionujące uzasadnienie.Zaczęło się od szpitalaSN odpowiedział na pytanie prawne Sądu Okręgowego w Warszawie. Sprawa dotyczyła skargi konsorcjum, w skład którego wchodził Warbud i francuska firma budowlana. Wystartowała ona w przetargu na wykonawcę Szpitala Południowego na Ursynowie organizowanym przez władze Warszawy. Oferta dostała jednak zbyt mało punktów i została odrzucona w pierwszym etapie. Konsorcjum odwołało się do Krajowej Izby Odwoławczej. Ta uwzględniła odwołanie, ale tylko częściowo. Konsorcjum z takiego obrotu sprawy nie było zadowolone. Dalej bowiem nie mogło startować w drugim etapie przetargu na budowę Szpitala Południowego. Postanowiło walczyć w sądzie, ale KIO nie uwzględniła w sentencji wyroku wszystkich żądań i zarzutów wskazanych w odwołaniu. Część z nich odrzuciła w jego uzasadnieniu. Konsorcjum wniosło więc o uzupełnienie wyroku. KIO odmówiła, twierdząc, że taka jest specyfika jego rozstrzygnięć. Wynika to z prawa zamówień publicznych oraz rozporządzenia prezesa Rady Ministrów z 22 marca 2010 r. w sprawie regulaminu postępowania przy rozpoznawaniu odwołań.Prawo do odwołaniaKonsorcjum postanowiło się odwołać od orzeczenia KIO do Sądu Okręgowego w Warszawie. A ten nabrał wątpliwości prawnych. Zapytał więc Sąd Najwyższy, czy dopuszczalna jest skarga dotycząca zarzutów oddalonych przez Krajową Izbę Odwoławczą w uzasadnieniu wyroku, a nie w jego sentencji. Według Sądu Okręgowego sposób formułowania wyroków przez KIO jest często kwestionowany przez sądy. W ocenie wielu z nich wyroki KIO, wzorem zapadających w sprawach cywilnych, powinny rozstrzygać w sentencji o wszystkich żądaniach zgłoszonych przez odwołującego. Tymczasem nie zawsze tak jest. W efekcie wiele sądów traktuje tego typu skargi jako kwestionujące uzasadnienie orzeczenia. I z tego powodu je odrzuca.KIO też zresztą nie jest jednomyślna w tej kwestii. Część składów orzekających odnosi się w sentencji wyroku do wszystkich zarzutów, a innym razem tylko do części zarzutów. Zdaniem SO funkcjonowanie rozstrzygnięć skrajnie przeciwstawnych powoduje niestabilność obrotu gospodarczego i prawnego, a także podważa zaufanie obywateli do prawidłowości funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Czwartkowa uchwała Sądu Najwyższego powinna więc rozwiązać w końcu ten problem.

Adres

Ulica Boh. Getta Warszawskiego 23/4
Szczecin
70-302

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 17:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Telefon

48914314089

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kancelaria Radcy Prawnego Tomasz Uldynowicz umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kancelaria Radcy Prawnego Tomasz Uldynowicz:

Udostępnij