02/06/2026
Są zdania, po których od razu zapala mi się czerwona lampka.
Jedno z nich usłyszałam podczas audytu.
Podpisałem, bo prezes powiedział, że trzeba podpisać.
Osoba, która to powiedziała, była członkiem zarządu.
Nie przeczytała dokumentu.
Nie sprawdziła jego treści.
Nie analizowała skutków.
Po prostu zaufała, że skoro ktoś wyżej mówi, że wszystko jest w porządku, to nie ma powodów do pytań.
Tylko że później nikt nie pyta, kto kazał podpisać.
Pytają, kto podpisał.
Zaskakująco często spotykam się z przekonaniem, że podpis pod dokumentem to formalność.
Tymczasem bardzo często właśnie od tego podpisu zaczynają się później największe problemy.
Dlatego przed złożeniem podpisu zadaj sobie jedno pytanie.
Czy naprawdę wiem, pod czym się podpisuję?
Napisz do mnie.