02/06/2026
TEATR W OZSS, CZĘŚĆ II. Co zrobić, żeby biegły musiał sprawdzić, czy ma do czynienia z osobą przygotowaną pod badanie w OZSS.
W pierwszej części opisałem mechanizm: rynek szkoleń przygotowujących strony do badania OZSS oraz dysproporcję między tym, co potrafią narzędzia diagnostyczne, a tym, po co OZSS w praktyce sięga.
Tekst niniejszy ma charakter techniczny. Pokazuje cztery narzędzia, które łącznie pozwalają zmusić podmiot wydający opinię do weryfikacji, czy obraz strony prezentowany w badaniu odpowiada jej rzeczywistemu funkcjonowaniu rodzicielskiemu.
Jednorazowe badanie OZSS, prowadzone bez kontroli autoprezentacji i bez konfrontacji z materiałem behawioralnym znajdującym się w aktach, mierzy w istocie to, co strona zaprezentowała biegłemu, świadoma, że będzie oceniana.
Przy stronie, która przeszła komercyjne szkolenie np. „Jak przygotować się do badania w OZSS”, badanie sprowadza się często to oceny wyuczonej prezentacji, nie zaś do analizy rzeczywistego funkcjonowania.
Zadaniem pełnomocnika jest skonstruowanie dostosowanej do konkretnej sprawy konfiguracji procesowej, w której taki pomiar nie wystarcza, a biegły zostaje formalnie zobowiązany do uwzględnienia danych spoza gabinetu i danych spoza samego badania.
Służą temu cztery instrumenty.
Instrument pierwszy. Rekonstrukcja behawioralna ex ante.
Rekonstrukcja behawioralna ma największe znaczenie w praktyce i z tego powodu wymaga najwięcej miejsca.
Autoprezentację identyfikuje się wtedy, gdy strona nie wie, że jest oceniana. Dane behawioralne — w przeciwieństwie do narracji strony w badaniu — nie chodzą na kurs. Jeżeli więc w aktach sprawy znajduje się przed badaniem szczegółowo udokumentowane funkcjonowanie strony w okresie poprzedzającym, biegły zostaje postawiony przed konkretnym materiałem porównawczym. Każda rozbieżność między obrazem z badania a materiałem z akt staje się okolicznością, do której opinia musi się odnieść — pod rygorem zarzutu metodologicznej niekompletności.
Rekonstrukcję zachowania osoby badanej wprowadza się do akt sprawy przed skierowaniem zainteresowanych do OZSS, a nie po wydaniu opinii. Wprowadzona po opinii pełni funkcję zarzutu i często nie wystarcza, bo osoby ją wydające będą za wszelką cenę bronić poprawności własnych czynności. Wprowadzona przed badaniem działa inaczej: staje się materiałem porównawczym, którego biegły bez narażania się na uznanie opinii za wadliwą, nie może pominąć, bo postanowienie sądu o dopuszczeniu dowodu obejmuje akta jako całość, a wszystkie zgromadzone w nich dowody są dostępne biegłemu.
Do rekonstrukcji prawdziwych zachowań osoby badanej wykorzystuje się każdy dowód dostępny w danej sprawie. W praktyce najczęściej są to: korespondencja stron za cały okres objęty sporem (e-mail, SMS, komunikatory, wnioski o ustalenie kontaktów, korespondencja z pełnomocnikiem drugiej strony), protokoły z przekazań dziecka i ewentualne nagrania, dokumentacja kuratora rodzinnego, dokumentacja placówek (przedszkole, szkoła, lekarz prowadzący, psycholog dziecka, świetlica), zeznania świadków bezpośrednich (dziadkowie, sąsiedzi, niania, nauczyciele) i pośrednich, dokumentacja interwencji służb, jeżeli występowała, oraz materiał z poprzednich postępowań — w szczególności wcześniejsze opinie OZSS, jeżeli były wydawane.
Celem pełnomocnika w sprawie nie jest udokumentowania pojedynczych zdarzeń. Cel polega na zbudowaniu spójnego, datowanego, weryfikowalnego obrazu funkcjonowania rodzicielskiego strony w okresie, w którym strona ta nie była badana lub nawet w okresie, w którym nie była świadoma, że w przyszłości badanie się odbędzie. Z chwilą wprowadzenia tego materiału porównawczego do akt każda późniejsza „prezentacja” w badaniu OZSS może być z tym materiałem zestawiona, i każda istotna rozbieżność staje się okolicznością wymagającą wyjaśnienia.
W związku z tym wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii OZSS powinien zawierać tezę dowodową, która zmusza podmiot przeprowadzający badanie do zestawienia obrazu danej osoby z badania z materiałem behawioralnym znajdującym się w aktach sprawy.
Wystarczy żądanie wskazania w opinii, w jakim zakresie wnioski wynikające z badania znajdują potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym sprawy, a w jakim zakresie pozostają z nim w sprzeczności, ze wskazaniem przyczyn ewentualnych rozbieżności.
Sformułowanie tezy w ten sposób eliminuje sytuację, w której biegły opisuje wyłącznie obraz z gabinetu, pomijając to, co jest w aktach, milczeniem.
Instrument drugi. Wniosek o włączenie do badania narzędzi z kontrolą autoprezentacji.
Standardowe badanie OZSS często ogranicza diagnozę do wywiadu klinicznego, obserwacji interakcji i wybranych technik projekcyjnych. W postępowaniu, w którym istnieją uzasadnione podstawy do podejrzenia świadomego przygotowania strony do badania, konfiguracja taka jest niewystarczająca metodologicznie.
W tym przypadku rola pełnomocnika polega na złożeniu wniosku o zobowiązanie biegłych do zastosowania wystandaryzowanych narzędzi kwestionariuszowych z wbudowanymi skalami kontrolnymi służącymi wykrywaniu autoprezentacji.
W praktyce polskiej diagnostyki sądowej narzędziami spełniającymi to kryterium są przede wszystkim MMPI-2 oraz PAI, oba zawierające skale wykrywające tendencję do pozytywnej autoprezentacji i nieszczerego odpowiadania. Wniosek nie powinien być sformułowany jako sugestia konkretnego testu — to leży w gestii biegłego — lecz jako odpowiednio uzasadnione żądanie zastosowania wystandaryzowanego narzędzia psychometrycznego ze skalami kontrolnymi.
W sprawach o pieczę nad dzieckiem każda strona ma silny motyw do pozytywnej autoprezentacji. Diagnoza nieuwzględniająca tego dążenia, zakłócającego wynik badania, jest niekompletna metodologicznie. Argument ten działa niezależnie od podejrzenia udziału strony w szkoleniu na potrzeby badania w OZSS — odnosi się on do struktury badania jako takiej. W sytuacji, w której do akt wprowadzono dowód odbycia kursu komercyjnego (zob. instrument czwarty), argument zyskuje dodatkową wagę.
Jeżeli biegli odmawiają zastosowania takiego narzędzia, odmowa powinna zostać udokumentowana w opinii wraz z uzasadnieniem. Brak uzasadnienia odmowy stanowi samodzielną podstawę wniosku o uzupełnienie opinii lub o opinię instytutu.
Instrument trzeci. Pytania uzupełniające pod spójność w czasie i wyjaśnienie rozbieżności.
Trzeci instrument uruchamia się po wydaniu opinii, w trybie pytań uzupełniających kierowanych do biegłych. Funkcją tych pytań jest wymuszenie odniesienia się przez biegłego do konkretnych okoliczności, które w opinii zostały pominięte lub potraktowane powierzchownie.
Pytania powinny być sformułowane precyzyjnie i odnosić się do konkretnych pozycji materiału dowodowego, nie do uogólnień.
Trzy typy pytań mają największą wagę.
Pierwszy typ: pytania o spójność z wcześniejszymi badaniami. Jeżeli strona była badana w OZSS we wcześniejszych postępowaniach i istnieje rozbieżność między tymi badaniami a badaniem aktualnym — biegły musi odnieść się do tej rozbieżności i wskazać, jakie czynniki, oprócz biegu czasu, mogły do niej doprowadzić. Standard rzetelnej diagnostyki wymaga rozważenia, czy zmiana w obrazie jest skutkiem realnej zmiany w funkcjonowaniu, czy też zmiany w sposobie prezentowania siebie.
Drugi typ: pytania o spójność z materiałem behawioralnym z akt. Tu wykorzystuje się rekonstrukcję z instrumentu pierwszego. Pytania powinny wskazywać konkretne dowody i prosić o wyjaśnienie, jak biegły godzi obraz z badania z konkretnym dokumentem aktowym.
Trzeci typ: pytania o metodę. Jakie konkretne narzędzia zastosowano, dlaczego nie zastosowano innych dostępnych, czy zastosowane narzędzia zawierają mechanizm kontroli autoprezentacji, jak wynik tych skal został zinterpretowany. To jest twarda kontrola metodologiczna. Opinia, która nie odpowiada na te pytania w sposób merytoryczny, jest opinią niekompletną.
Instrument czwarty. Dowód z faktu odbycia komercyjnego szkolenia ukierunkowanego na badanie OZSS.
Instrument ten ma charakter samodzielny i powinien być uruchomiony wszędzie tam, gdzie istnieje materiał wskazujący, że strona odbyła komercyjne szkolenie skierowane do uczestników postępowań sądowych dotyczących pieczy nad dzieckiem.
Dowodem może być: certyfikat ukończenia kursu znaleziony w aktach lub w mediach społecznościowych strony, wpis stronniczy ujawniający fakt odbycia kursu, korespondencja w tej sprawie, materiały reklamowe organizatora kursu, jeżeli treść kursu jest jawna i jednoznacznie wskazuje na ukierunkowanie pod badanie.
Skutek procesowy dopuszczenia takiego dowodu jest dwojaki. Po pierwsze, dowód ten samodzielnie uzasadnia żądanie zastosowania narzędzi z kontrolą autoprezentacji (instrument drugi), bo wprowadza udokumentowane podejrzenie świadomego przygotowania. Po drugie, dowód ten staje się elementem materiału porównawczego, do którego biegły powinien się odnieść w opinii — w szczególności w odniesieniu do oceny krytycznej wglądu strony i jej zdolności autoanalizy.
Należy unikać formułowania zarzutu w sposób ad personam wobec strony. Konstrukcja powinna być rzeczowa: do akt wprowadza się fakt odbycia kursu i jego treść programową, a wnioski metodologiczne wyciąga biegły, nie pełnomocnik.
Sekwencja i kolejność.
Każde z wyżej opisanych, czterech narzędzi z nich działa samodzielnie, łącznie, co jest oczywiste, zapewniają większą skuteczność przeciwdziałania fałszywej prezentacji w OZSS uskutecznionej przez jednego z rodziców.
Instrument pierwszy — rekonstrukcja behawioralna ex ante — uruchamia się najwcześniej, przed wnioskiem o opinię OZSS. Materiał ten musi znaleźć się w aktach, zanim sąd skieruje sprawę do badania.
Instrument drugi — wniosek o narzędzia z kontrolą autoprezentacji — uruchamia się w treści wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii OZSS lub na pierwszym posiedzeniu po skierowaniu sprawy do badania, najpóźniej przed jego rozpoczęciem.
Instrument czwarty — dowód z faktu odbycia szkolenia — uruchamia się wszędzie tam, gdzie pojawia się materiał uzasadniający, na każdym etapie postępowania, ale optymalnie przed badaniem.
Instrument trzeci — pytania uzupełniające — uruchamia się po wydaniu opinii, jako mechanizm kontrolny, którego efektywność zależy od tego, czy poprzednie trzy instrumenty zostały prawidłowo umiejscowione w aktach.
Konkluzja jest następująca. Pomiar funkcjonowania rodzicielskiego, który nie kontroluje autoprezentacji i nie konfrontuje obrazu z gabinetu z udokumentowanym zachowaniem strony spoza badania, nie spełnia standardów rzetelnej diagnostyki sądowej. Pełnomocnik dysponuje instrumentami procesowymi, które pozwalają wymusić zastosowanie tych kontroli. Niekorzystanie z nich jest kwestią praktyki, nie braku możliwości.