21/05/2026
„Czasami lepiej, żeby dzieci zostały z ojcem, bo matki częściej nastawiają je przeciwko tatusiom”.
Taki komentarz pojawił się niedawno na moim profilu. Jako adwokat od spraw rozwodowych i rodzinnych spotykam się z tym tematem na sali sądowej niemal codziennie. Czas obalić kilka mitów. ⚖️👇
Z perspektywy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego sprawa jest jasna: prawo nie faworyzuje żadnej ze stron ze względu na płeć. Kluczowym kryterium, którym kieruje się sąd, jest wyłącznie dobro dziecka.
Coraz częściej reprezentuję ojców, którzy są wspaniałymi, zaangażowanymi opiekunami. Jeśli z dowodów i opinii biegłych (np. OZSS) wynika, że to ojciec zapewnia dziecku większą stabilizację i bezpieczeństwo, sąd bez wahania ustali miejsce zamieszkania dziecka przy nim.
Co z kwestią „nastawiania dziecka”, czyli tzw. alienacją rodzicielską?
To potężny problem i destrukcyjne zjawisko, które niestety niszczy psychikę małoletnich. Z mojego doświadczenia wynika jednak jedna, ważna rzecz: alienacja nie ma płci. Dopuszczają się jej zarówno matki, jak i ojcowie, traktując dziecko jako narzędzie odwetu na byłym partnerze.
Dla sądu rodzic, który manipuluje dzieckiem i utrudnia mu kontakt z drugim rodzicem, wysyła jasny sygnał: „Nie mam odpowiednich kompetencji wychowawczych”. Taka postawa w procesie o pieczę nad dzieckiem jest gigantycznym błędem taktycznym i może doprowadzić do ograniczenia władzy rodzicielskiej.
W mojej kancelarii powtarzam klientom: w sądzie rodzinnym nie walczy się „przeciwko eks”, walczy się o bezpieczną przyszłość dziecka.
Czy Waszym zdaniem polskie sądy wciąż częściej stoją po stronie matek, czy dostrzegacie już zmianę na korzyść zaangażowanych ojców? Zapraszam do merytorycznej dyskusji w komentarzach.
Potrzebujesz strategicznego wsparcia w sprawie o opiekę nad dzieckiem? Skontaktuj się z moją kancelarią – link do zapisów na konsultacje znajdziesz w bio. 📩
adwokat | rozwód | prawo rodzinne | opieka nad dzieckiem | rodzicielską | prawnik | sąd rodzinny | alienacja rodzicielska | dobro dziecka