25/11/2024
Zazwyczaj nie komentuję spraw, w których sam nie brałem bezpośredniego udziału, jednak w tym konkretnym przypadku postanowiłem zrobić wyjątek.
Mieszkańców Szczecina elektryzowała w ostatnich miesiącach kwestia potocznie zwana w mediach "patodeweloperką", a w szczególności głośna sprawa inwestycji planowanej przy ul. Szymanowskiego.
W sprawie tej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wyrokiem z dnia 11 października 2024 r. uchylił decyzję Wojewody Zachodniopomorskiego i poprzedzającą ją decyzję Prezydenta Miasta Szczecin (w przedmiocie pozwolenia na budowę).
W dniu dzisiejszym mamy już dostęp do uzasadnienia wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie i trzeba przyznać, że jest to lektura nader interesująca, a same wnioski wywiedzione przez skład orzekający - niepokojące.
W uzasadnieniu wyroku czytamy bowiem, że przy rozpatrywaniu sprawy organy obu instancji naruszyły cały szereg przepisów statuujących podstawowe zasady postępowania administracyjnego - w tym zasadę praworządności (art. 6 k.p.a.) oraz prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.).
W dalszej części wskazano, że organy obu instancji nie dokonały, cyt. "oceny dowodów przedkładanych przez pozostałe strony postępowania, nie wyjaśniono, dlaczego organ opracowaniom tym odmówił wiarygodności, nie wskazano również, z jakich względów organ uznał za wiarygodne twierdzenia inwestora w zakresie budzących największe kontrowersje parametrów planowanej inwestycji (...)".
W tym miejscu nasuwa się słuszne pytanie, a mianowicie, jak to możliwe, że organy obu instancji (w tym Wojewoda) pominęły twierdzenia i zarzuty wszystkich uczestników postępowania, poza stanowiskiem samego dewelopera, które w zasadzie zostało przyjęte bezkrytycznie, cyt. "(...) organy obu instancji żądały od inwestora uzupełnienia dokumentacji i składania wyjaśnień, jednak nie zostały one krytycznie ocenione, przeciwnie – organy obu instancji zaaprobowały przestawione przez inwestora stanowisko i przyjęły je za swoje.".
Uchybienia tego kalibru są dość zaskakujące biorąc chociażby pod uwagę medialność tej konkretnej sprawy. Warto w tym miejscu przypomnieć, że cała inwestycja spowodowała tak duże zainteresowanie opinii publicznej, że na pewnym jej etapie skłoniła przedstawicieli Urzędu Miasta do publicznego przedstawienia i "wyjaśnienia" motywów wydanej przez siebie decyzji, co samo w sobie jest sytuacją raczej niespotykaną.
Pomimo tego, organy obu instancji nie ustrzegły się poważnych i rażących błędów przy wydawaniu decyzji. Dla przeciętnego mieszkańca naszego miasta istotnym jest jednak wniosek, że wszyscy możemy skutecznie dochodzić ochrony swych praw przed tym czy innym właściwym sądem.
Warto więc nagłaśniać podobne sprawy, ponieważ mają one niewątpliwie walor, którego wartości nie da się przecenić - zwiększają powszechną świadomość społeczną co do przysługujących nam praw i wysyłają jasny sygnał, że organy administracji publicznej także zobowiązane są do przestrzegania obowiązującego prawa i nie mogą naginać go wedle własnego uznania.