15/03/2026
Po 13 latach obowiązkowej edukacji młody człowiek bardzo często nie wie:
• jak założyć działalność gospodarczą
• jak rozliczyć podatki
• jak działa ZUS i VAT
• jak negocjować warunki umowy
• jak inwestować pieniądze
• czym naprawdę jest kredyt i dług
• jak czytać umowy i zobowiązania
• jak budować dochód i majątek
I to nie jest zarzut wobec młodych ludzi.
To pytanie o system edukacji.
Jako doradca restrukturyzacyjny codziennie widzę konsekwencje braku tej wiedzy.
Do kancelarii trafiają osoby, które:
• podpisały umowy, których nie rozumiały
• wzięły kredyty bez świadomości kosztów
• nie wiedziały, jakie mają obowiązki wobec ZUS czy urzędu skarbowego
• prowadziły działalność bez podstawowej wiedzy ekonomicznej
Efekt?
Zadłużenie, upadłość, restrukturyzacja.
I tu pojawia się pytanie, które moim zdaniem powinniśmy postawić publicznie:
czy system edukacji powinien w większym stopniu przygotowywać ludzi do realnego życia gospodarczego?
Dlaczego w szkole nie uczymy w praktyce:
• podstaw prawa gospodarczego
• funkcjonowania podatków
• mechanizmów kredytu i długu
• czytania umów
• przedsiębiorczości
• zarządzania finansami osobistymi
Nie chodzi o to, aby każdy został przedsiębiorcą.
Chodzi o to, aby każdy obywatel rozumiał podstawowe mechanizmy gospodarki, w której żyje.
Moim zdaniem potrzebna jest poważna debata o zmianie systemu kształcenia w Polsce.
Debata z udziałem:
• przedsiębiorców
• prawników
• ekonomistów
• nauczycieli
• i osób, które na co dzień widzą skutki niewiedzy finansowej.
Bo brak wiedzy ekonomicznej nie jest tylko problemem jednostki.
To problem całego systemu.
A jego skutki widać później w sądach, postępowaniach restrukturyzacyjnych i upadłościowych.
Dlatego warto mówić o tym głośno.
Edukacja ekonomiczna i prawna powinna być jednym z fundamentów nowoczesnego państwa.
—
Andrzej Ługowski
doradca restrukturyzacyjny nr licencji 2102