26/09/2026
Nie rozwiodę się. Nie dam mu tej satysfakcji.
Usłyszałam to kiedyś od kobiety w kancelarii.
On już żył swoim życiem.
Ona nie chciała rozwodu, choć od dawna nie chciała też tego małżeństwa.
Nie chodziło o miłość. Nie chodziło o nadzieję, że jeszcze coś odbudują. Chodziło o to, żeby on nie dostał tego, czego chciał.
Zapytałam ją wtedy, ile lat swojego życia jesteś gotowa oddać, żeby zrobić mu na złość?
Zapadła cisza.
Bo czasem tak bardzo chcemy ukarać drugiego człowieka, że nie zauważamy, że karę odbywamy razem z nim.
Nie zostawaj w małżeństwie tylko po to, żeby nie dać mu satysfakcji z rozwodu.
Twoje życie nie powinno być karą dla niego, ani wyrokiem dla Ciebie.
A Ty? Zostałabyś w małżeństwie tylko dlatego, żeby druga osoba „nie wygrała”?
♥️MO