10/03/2024
1. NOTARIUSZ UMAWIA NA TERMIN CZYNNOŚCI NOTARIALNEJ PO UPRZEDNIM DOSTARCZENIU PRZEZ KLIENTA KOMPLETU DOKUMENTÓW (MAILOWO LUB OSOBIŚCIE) ORAZ SPRAWDZENIU PRZEZE MNIE POPRAWNOŚCI DOKUMENTÓW (nie dotyczy prostych czynności jak poświadczenie podpisu czy kopii dokumentu). Nie wiem skąd w wśród ludzi bierze sie pomysł, że akty notarialne piszą się same. Niestety, zawód notariusza to w dużej mierze żmudne przepisywanie dokumentów wystawianych przez rozmaite urzędy, dokumentów, które często zawierają błędy i wymagają poprawki. Zdziwiliby się Państwo, ile osób potrafi wysłać dokumenty na poniedziałkową czynność, np. w sobotę w nocy albo co gorsze przyjść na umówiony termin zaskoczonymi, że akt nie jest przygotowany, bo nie przesłali wymaganych dokumentów. Pracuje po 16-18h na dobę, od poniedziałku do piątku. W tracie obsługiwania klientów, czyli przez znaczną część dnia, nie mam możliwości przygotowywania nowych aktów, a nawet odbierania telefonów. Akty trzeba pisać późnymi wieczorami (czego nie potrafię) albo bardzo wcześnie rano (co staram się robić). Z reguły jestem pierwszą osobą w Hyperionie i wychodzę jako ostatni. W weekendy z kolei trzeba odpocząć. Zdarza mi się oczywiście, w wyjątkowych okolicznościach, pomóc w sobotę i niedziele, niemniej praca weekendowa nie może stać się regułą i nie oczekujcie Państwo ode mnie, abym pracował po nocach w niedziele, tylko dlatego, że Państwo zapomnieli przez 5 dni w tygodniu wysłać dokument i przypomniało się komuś w weekend. Nie jestem w stanie każdego klienta pilnować. Państwo macie do załatwienia wyłącznie swoją sprawę, ja mam ich kilkadziesiąt na dobę. Jeżeli ktoś nie podchodzi do swoich spraw poważnie i nie wysyła mi dokumentów, nie może oczekiwać, że ja będę sprawę traktował poważnie. Szanujmy swój czas.
2. JEŻELI PODAJĘ LISTE DOKUMENTÓW NIEZBĘDNYCH DO DOKONANIA CZYNNOSCI, TO PROSZĘ, ABY NIE DZWONIĆ Z PYTANIAMI CZY ZROBIĘ AKT BEZ DOKUMENTÓW ALBO NIE WYSYŁAĆ MI INNYCH DOKUMENTÓW W ZASTĘPSTWIE Z PYTANIAMI CZY MOGĄ BYĆ ZAMIAST WYMAGANYCH. Nie mogą. Każdy notariusz działa na podstawie tych samych przepisów i powinien wymagać tych samych dokumentów. Ja nie proszę o te dokumenty, aby Państwu życie utrudniać. Nie proszę również o nie, bo chce mieć nad kimś władzę, a wyłącznie dlatego, że prawo ode mnie tego wymaga. Nie ja również ustanawiam prawo w tym kraju, choć często nad tym ubolewam. Każdy notariusz najchętniej robiłby akty bez jakichkolwiek dokumentów, niestety nie jest to dozwolone. Przyznaję, że należę do osób, które robią coś najlepiej jak potrafią albo w ogóle się tego nie podejmują. Proszę nie dzwonić do mnie i nie mówić, że dzwoniło się, np. do notariusza w Oławie, i on czegoś nie chciał. Zdarza się to zbyt często. Jeżeli inny notariusz rzeczywiście dokumentu nie chciał i zdobycie tego dokumentu jest dla Państwa rzeczywiście uciążliwe, należy skorzystać z usług tego notariusza, a nie ze mną próbować prowadzić negocjacje. Ja zabezpieczam strony czynności najlepiej jak potrafię i dzięki temu mogę spać spokojnie. Jeżeli ktoś przymyka na coś oko, ma do tego prawo. Każdy odpowiada za swoje błędy. Ja błędów unikam.
3. PŁATNOŚCI W KANCELARII SĄ GOTÓWKOWE!!!Posiadam w kancelarii terminal i klienci mogą z niego korzystać. Jeszcze nigdy nie było sytuacji, abym klienta bez gotówki wysłał do bankomatu. Terminal jest jednak na wyjątkowe okazje. Jeżeli ktoś, z jakiegoś powodu, nie jest w stanie zapłacić gotówką, zawsze mi można wcześniej o tym powiedzieć i znajdziemy stosowne rozwiązanie. Można puścić blika, zrobić klasyczny przelew. Trzeba mieć świadomość, żę notariusz pobiera w imieniu Urzędu Skarbowego rozmaite podatki. Podatki te powinny być płacone gotówką. Wynagrodzenie notariusza jest z reguły jedynie niewielkim procentem kwoty, którą klient zostawia w kancelarii. Będąc płatnikiem podatku (poborcą podatku) odpowiadam z własnej kieszeni za niepobrany lub nieprawidłowo pobrany od podatnika podatek. Terminale nie są darmowe. Pobierając od kogoś podatek przy użyciu terminala, muszę po pierwsze podnieść koszt usługi i przerzucić koszt użycia terminala na klienta, a po drugie pieniądze wpływają na konto po kilku dniach (nieraz 3, nieraz 4, a raz podatek w kwocie 30.000,00 zł wpłynął na moje konto po 2 tygodniach). Nie mam czasu na ciągłe przeglądanie konta i sprawdzanie, czy czyjś podatek wpłynął na moje konto. Nie chce się również stresować przez kilka dni, czy będę musiał za kogoś zapłacić kilka czy kilkanaście tysięcy podatku, jeżeli on nie wpłynie na konto. Śpię niewiele, chce spać spokojnie.
Klient przed każdą czynnością dostaje ode mnie mailowo wycenę czynności, co do złotówki. Robię to po to, aby nie było później dyskusji, że cena nie jest zgodna z pierwotnie umówioną. Wycena obejmuje koszt aktu notarialnego oraz wypisów aktu, które rozsyłane są następnie przez notariusza do różnych instytucji, w tym Starostwa Powiatowego, Urzędu Skarbowego, Sądu Wieczystoksięgowego. Przy wyjściu z kancelarii, klient płaci wcześniej zaakceptowaną cenę. W zeszłym tygodniu klientka oskarżyła mnie, w komentarzu na Google, o pobieranie wynagrodzenia „pod stołem”, bo zamiast za 5 wypisów aktu notarialnego policzyła sobie moje wynagrodzenie za jeden, który otrzymała fizycznie do ręki. Moja pierwotna wycena obejmowała jednak wyraźnie 5 wypisów aktu. Niestety, nie bez powodu, notariusz jest już bodajże jedynym zawodem, od którego nie wymaga się kasy fiskalnej. Jest tak dlatego, że każdy dokument jest rejestrowany w specjalnym rządowym systemie i nie ma niestety możliwości, aby ukryć dochody. Bardzo nad tym ubolewam, ale takie są fakty.
4. ODRZUCENIA SPADKU. Są to czynności notarialne, które przy obecnych stawkach notarialnych są niedochodowe, a przy wzrastającym poziomie zadłużenia społeczeństwa bardzo częste. Obecnie odrzucenia spadku, przynajmniej u mnie w kancelarii, to około 90% spraw spadkowych. Tylko co dziesiąta osoba, która przychodzi do mnie, bo zmarła jej osoba bliska, chce przyjąć spadek po zmarłym. Niemal każdego dnia otrzymuje telefon od klientów, że notariusze z sąsiednich Gmin nie chcą dokonywać odrzuceń spadku. Z jednej strony, nie ma się co dziwić, nikt przecież nie chce pracować za darmo. Jeszcze nie zdarzyło mi się, abym mieszkańcowi Gminy Siechnice odmówił dokonania czynności odrzucenia spadku. Proszę jednak o wyrozumiałość. Ze względu na fakt, że są to czynności wymagające czasu i nie generujące dochodu, nie są traktowane priorytetowo. Jeżeli macie Państwo ustawowo 6 miesięcy na odrzucenie spadku, proszę aby nie dzwonić na dzień przed upływem terminu z prośbą o pomoc, bo najzwyczajniej w świecie nie będę mógł Państwu pomóc. Nie jest to spowodowane brakiem życzliwości czy złą wolą, a jedynie brakiem możliwości przygotowania aktu z dnia na dzień. Niestety, koszty prowadzenia kancelarii to od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie. Najpierw trzeba zadbać o to, aby zarobić na te koszty, a dopiero potem, gdy starczy czasu, można pomóc komuś w ramach wolontariatu.
Jednocześnie chciałbym najmocniej przeprosić za wszystkie omyłki pisarskie, których trochę się od początku roku pojawiło. Okazało się, że sukces kancelarii i pozytywne opinie klientów, mogą okazać się „gwoździem do trumny”, bo niestety nie byłem w stanie fizycznie obsłużyć każdego tak, jakbym sobie tego życzył. Udało się jednak wreszcie znaleźć dobrego pracownika i mam nadzieje, że wspólnie wyeliminujemy niedokładności, które wynikają z przemęczenia, tego, że przez kilka miesięcy pracowałem sam, a faktem jest, że łatwiej jest wytknąć komuś czyjeś błędy, niż zauważyć swoje własne, tego, że ludzie dostarczają dokumenty na ostatnią chwilę i generalnie chcieliby wszystko na wczoraj, w dodatku najlepiej po 20:00, aby nie musieć się z pracy zwalniać. Kupując raz na 30 lat nieruchomość, można po prostu wziąć czasem 1-2h wolnego i zrobić akt o normalnej godzinie. Ja siedzę przed komputerem od 5 rano i siłą rzeczy w późnych godzinach wieczornych łatwiej o błędy.