06/05/2022
Ciekawe spojrzenie na wyrok, który przedwczoraj usłyszała Beata Kozidrak. Przypomnijmy, że rozstrzygnięcie dotyczyło głośnej sprawy, której niechlubną bohaterką była znana piosenkarka (chodziło o jazdę w stanie nietrzeźwości).
Kozidrak została ukarana 200 stawkami dziennymi w wysokości 250 złotych każda oraz pięcioletnim zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych. Ma też zapłacić 20 tys. złotych świadczenia na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Według opinii publicznej wyrok jest zdecydowanie zbyt łagadny. Podobnego zdania jest prokuratura, która zapowiada odwołanie od takiego rozstrzygnięcia (wyrok jest nieprawomocny).
Ja natomiast zachęcam Państwa do lektury bardzo interesującej analizy wspomnianego wyroku, z którą można zapoznać się na stronie Ultima Ratio Prawo Karne.
W internecie pojawiła się fala negatywnych komentarzy wobec wyroku skazującego Beatę Kozidrak za prowadzenie auta w stanie nietrzeźwości na grzywnę 50 tys. zł., 20 tys. zł nawiązki Fundusz Sprawiedliwości oraz 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów. W szczególności lud jest zawiedziony, że sąd ośmielił się w uzasadnieniu poczytać jako okoliczność łagodzącą wkład oskarżonej w rozwój muzyki i kultury. Analogicznie sąd poczytał Rywinowi jako okoliczność łagodzącą wkład w rozwój kinematografii. Czy to jest oburzające?
Zgodnie z art. 53 par. 2 k.k. sąd wymierzając karę bierze pod uwagę np. sposób życia sprawcy przed popełnieniem przestępstwa, a więc takie okoliczności, podobnie jak brak wcześniejszych konfliktów z prawem wpływają na wymiar kary, a więc dobrze, że sąd je wziął pod uwagę. Kwestionowanie więc wzięcia pod uwagę takich okoliczności stanowi przejaw braku wiedzy z zakresu prawa karnego, a niekiedy nawet manipulacji w celu kwestionowania kompetencji sędziów.
Wydaje się jednak, że w niedostatecznym zakresie zostały wzięte pod uwagę okoliczności obciążające, tj. znaczny stopień stanu nietrzeźwości (2 promile), prowadzenie pojazdu po ulicy ze znacznym natężeniem ruchu oraz to, że, jak wynika z zeznań świadków, kierowany przez nią pojazd chaotycznie zmieniał pasy ruchu, podjeżdżał bardzo blisko innych pojazdów, wymuszając tym samym reakcje innych uczestników ruchu oraz wjeżdżał również na krawężniki. To ostatnie jest przejawem stworzenia bezpośredniego zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu, a nie tylko pośredniego.
W tym wypadku wymierzenie kary najłagodniejszej rodzajowo, czyli grzywny wydaje się nie spełniać w wystarczającym stopniu celów kary, gdyż oskarżona jest osoba majętną i lepszym rozwiązaniem byłoby wymierzenie kary ograniczenia wolności w formie pracy społeczne użytecznej, albowiem lepiej by ona oddziaływała. Orzeczenie kary pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia oczywiście byłoby błędne i tego chyba nikt nie kwestionuje.
Natomiast ewentualne wymierzenie kary pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem, mimo że teoretycznie jest to kara najsurowsza tak naprawdę byłoby orzeczeniem kary łagodniejszej, niż kary ograniczenia wolności, gdyż sprawca by nie odczuł jej dolegliwości w wystarczającym zakresie. Takie kary powinno się wymierzać w przypadku osób, co których istnieje ryzyko popełnienia kolejnego przestępstwa, gdyż wtedy spełnia ona funkcję prewencyjną, a nie wobec sprawców „przypadkowych”, gdyż wtedy jej dolegliwość jest niższa niż kary ograniczenia wolności w postaci prac społeczne użytecznych.