14/03/2025
❗Projekt skrócenia godzin płatnego parkowania w Radomiu odrzucony❗
W poniedziałek 24 Lutego odbyła się sesja Rady Miejskiej, na której głosowaniu oraz "dyskusji" poddany został nasz projekt zakładający skrócenie godzin działania Strefy Płatnego Parkowania.
Projekt został odrzucony przez przedstawicieli obecnie rządzącej w Radomiu koalicji (pomimo że jeden z nich, od którego zależała ewentualna większość w tej sprawie Jarosław Kosior, deklarował, że poprze projekt).
Opiszemy państwu krótko najważniejsze wątki i wydarzenia, które miały miejsce przy okazji procedowania naszego projektu, szerzej rozwiniemy je w postach, które będziemy publikować w najbliższych dniach.
🔴1. Przewodniczący Tyczyński i jego zabawa w dyktatora-
Mateusz Tyczyński zachowywał się na tej sesji Rady Miejskiej, jak gdyby był władcą absolutnym, wpisuje się to zresztą w narrację, którą przedstawiciele Platformy Obywatelskiej i ich radomskich koalicjantów, rozpowszechniają od niedawna w mediach, którą można streścić w krótkich słowach- "Zostaliśmy wybrani w wyborach więc teraz, przez następne 5 lat możemy robić, co nam się żywnie podoba, łamać obietnice wyborcze, wprowadzać prawa, których obiecywaliśmy nie wprowadzać, a wy możecie sobie zbierać podpisy, które odrzucimy, a i tak nam nic nie zrobicie".
Tyczyński obiecywał w mediach dyskusję i pochylenie się nad projektem, po czym na samej radzie nie dopuścił do głosu jedynego mieszkańca (przedsiębiorcy, który miał inne zdanie co do wydłużenia godzin strefy niż władze Radomia), który chciał zabrać głos. Jest to zachowanie tym bardziej skandaliczne, że dopuszczanie mieszkańców do głosu w sprawach, które ich dotyczą, jest dobrym zwyczajem praktykowanym od dawna. Trzech radnych zgłaszało przedsiębiorcę do głosu, mimo to dyktator Tyczyński odmówił dopuszczenia go do mikrofonu. Tak wygląda demokracja, którą wycierają sobie twarze na lewo i prawo działacze Platformy "Obywatelskiej".
🔴2. Infantylność i nieznajomość prawa ze strony radnych i pań wiceprezydent-
W czasie trwania rady raz za razem przedstawiciele koalicji rządzącej popełniali gafy i wykazywali się nieznajomością prawa, po czym... zarzucili skompromitowanie się naszemu liderowi.
Radny Lewicy Jan Pszczoła dał popis niesamowitego wręcz buractwa i zadufania w sobie, wykrzykując, że:
" Krytykujecie mnie za to, że mam kartę do bezpłatnego parkowania. Tak, mam. Wiecie po co? Dla mojej wygody, jak muszę załatwić sprawę i potrzebuję parkowania na kilka minut. Jestem przedsiębiorcą, sam głosowałem za podniesieniem podatku od nieruchomości, przez co rocznie płacę duży podatek. Gdybym to przeliczył na płatne parkowanie, to przez rok spłacę moje pięcioletnie parkowanie w strefie".
Pan radny dokrzykiwał jeszcze, że jest radnym od 30 lat oraz ile to nie zrobił dla Radomia. Możemy panu obiecać, że zrobimy wszystko, żeby już nigdy nie zasiadł pan w ławach Rady Miejskiej.
Kolejny popis ignorancji dała pani wiceprezydent Marta Michalska-Wilk, która zarzuciła nam, że na listach poparcia dla naszego projektu znajdowały się osoby zmarłe. Pani wiceprezydent zgłasza więc pretensję, że ktoś śmiał podpisać się pod naszym projektem, a następnie umrzeć po dostarczeniu przez nas podpisów (np. bliska krewna jednego z naszych działaczy). Pani prezydent pokazała też swoją nieznajomość prawa na skrajnie podstawowym poziomie, wyrzucając nam, że nie zweryfikowaliśmy podpisów złożonych uwaga... DO WERYFIKACJI. (do czego oczywiście jako obywatele zbierający podpisy nie mamy żadnych uprawnień, a próby weryfikowania przez nas podpisów byłyby przestępstwem).
Również pani prezydent Katarzyna Kalinowska pokazała, że chyba nie wie, w jakiej dyskusji bierze udział, zarzucając naszemu przedstawicielowi, że ten nie brał udziału w konsultacjach społecznych... w ogóle niezwiązanych z przedmiotem naszej uchwały. O co chodziło pani prezydent, możemy się tylko domyślać.
Auto-kompromitacji dokonał również radny Dawid Ruszczyk, który twierdził, że powinniśmy zorganizować konsultacje społeczne w sprawie skrócenia godzin działania Strefy Płatnego Parkowania (do czego również jako obywatele nie mamy żadnych uprawnień, a działanie to było obowiązkiem kolegów radnego Ruszczyka zarządzających miastem, którego to oczywiście obowiązku nie dopełnili).
🔴3. Nieobecności radnych opozycji i zmiana zdania Jarosława Kosiora-
Teoretycznie nasz projekt miał poparcie większości radnych rady miejskiej (13 na 25). W ostateczności jednak przez:
-Nieobecność dwójki radnych PiS-u (Mateusza Kuźmiuka oraz Marcina Majewskiego)
-Wyjście z sali obrad przez radną niezależną Aurelie Michałowską
-Oraz "zmianę zdania" w sprawie głosowania przez radnego Polski 2050 Jarosława Kosiora
Projekt upadł.
Od radnych opozycji oczekujemy, sprawowania swoich mandatów w sposób aktywny i obecności na posiedzeniach Rady co jest waszym obowiązkiem. A do pana Kosiora apelujemy o większą odwagę i umiejętność przeciwstawienia się woli Radosława Witkowskiego nawet za cenę konsekwencji, bo do Rady Miejskiej nie wybrał pana prezydent Witkowski tylko mieszkańcy, którym ma pan służyć.
Nie jest to jednak koniec naszego zaangażowania w działanie na rzecz skrócenia godzin funkcjonowania Strefy Płatnego Parkowania. Już teraz przygotowujemy nasze struktury (których liczebność kilkukrotnie wzrosła od ostatniej zbiórki) do ponownej zbiórki podpisów pod projektem, by tym razem złożyć ich kilkukrotnie więcej. Być może to wywrze presję na wahających się radnych i tym razem nie dadzą zastraszyć się Platformianym dyktatorom.