14/11/2025
💬 Czy to przejaw walki rządu z mikro biznesem?
Wszystko na to wskazuje.
Od lutego 2026 roku składka zdrowotna dla przedsiębiorców wzrośnie z 314,96 zł do 432,54 zł, czyli aż o 37%. To nie jest symboliczna korekta – to realny cios w małe firmy i jednoosobowe działalności gospodarcze, które już dziś działają na granicy opłacalności.
📉 Dla wielu osób prowadzących mikrofirmy ta zmiana może być momentem granicznym – kolejnym impulsem do zawieszenia działalności, przejścia na etat lub ucieczki do szarej strefy.
Eksperci nie mają wątpliwości – system podatkowo-składkowy w Polsce coraz bardziej zniechęca do przedsiębiorczości. ZUS, składka zdrowotna, rosnące ceny usług, prądu, transportu i coraz bardziej skomplikowane przepisy tworzą środowisko, w którym coraz trudniej utrzymać firmę przy życiu.
🧩 Jeszcze kilka lat temu założenie własnej działalności było symbolem niezależności i odwagi. Dziś wielu przedsiębiorców przyznaje, że czują się jak „bankomaty dla państwa” – płacą coraz więcej, mają coraz mniej wsparcia, a w zamian otrzymują chaos legislacyjny i ciągłe zmiany zasad w trakcie gry.
📊 Przykład?
W 2025 roku obowiązywało tymczasowe rozwiązanie: składka zdrowotna liczona od 75% płacy minimalnej. W 2026 roku wracamy do 100%. Efekt – wzrost o 117,58 zł miesięcznie, czyli ponad 1 400 zł rocznie więcej tylko z tytułu jednej składki!
A pamiętajmy, że ZUS też rośnie, podobnie jak inne daniny i koszty funkcjonowania.
⚠️ W praktyce oznacza to, że właściciel małej firmy zapłaci w 2026 roku więcej za sam „bilet do gry”, zanim zarobi choćby złotówkę.
💡 Nie chodzi o to, by unikać podatków – chodzi o to, by system był sprawiedliwy, przewidywalny i wspierający rozwój, a nie karzący tych, którzy biorą na siebie ryzyko.
📉 Z danych Północnej Izby Gospodarczej wynika, że więcej firm się zamyka niż powstaje nowych, a nastroje wśród przedsiębiorców są najgorsze od kilku lat. Branże takie jak handel, usługi, księgowość, nieruchomości czy marketing coraz częściej balansują na granicy rentowności.
👔 Eksperci mówią wprost: państwo poprzez swoje decyzje zachęca do pracy na etacie, bo prowadzenie firmy staje się coraz mniej opłacalne.
W efekcie tracimy to, co przez lata budowało polską gospodarkę – ducha przedsiębiorczości.
Zamiast wspierać tych, którzy tworzą miejsca pracy i płacą podatki, kolejne regulacje powodują, że prowadzenie małego biznesu staje się luksusem dla nielicznych.
🇵🇱 A przecież Polacy od lat uchodzą za jeden z najbardziej przedsiębiorczych narodów w Europie. Tylko dziś coraz więcej z nas zadaje sobie pytanie: „czy to jeszcze się opłaca?”.
💭 Jak Ty to widzisz?
Czy w Polsce faktycznie opłaca się być przedsiębiorcą?
Czy może lepiej już „pójść na etat”, tak jak – być może – chce tego system?
Daj znać w komentarzu ⬇️
Niech rząd zobaczy, jak naprawdę wygląda codzienność mikroprzedsiębiorców.