08/04/2025
Nieznajomość prawa szkodzi– słyszeliście to kiedyś?
Coraz częściej widzę, jak znajomi, klienci czy przypadkowe osoby są przekonane, że „coś im się należy” albo że „zrobili wszystko zgodnie z prawem”. A po czasie okazuje się, że… jednak nie. Rzecz ma wady prawne, a ich działania mają konsekwencje, których nikt się nie spodziewał.
I wtedy padają klasyki:
– „Ale ja nie wiedziałem…”
– „Nie znam się na prawie…”
– „To chyba nie moja wina?”
No właśnie — tylko że prawo nie działa na zasadzie: „nie wiedziałem, więc mnie to nie dotyczy”.
Podliczyłam, ile czasu poświęciłam na naukę prawa.
Wyszło Ponad 22 000 godzin.
Studia, lata pracy, zarwane noce w czasie pandemii, analizowanie projektów ustaw i rozporządzeń, żeby następnego dnia móc działać.
Dlatego zadaję Wam pytanie:
Po co masz sam/a walczyć z systemem, szukać odpowiedzi w Google, ryzykować?
Czy jak coś Cię boli, to szukasz porady w internecie, czy jednak idziesz do lekarza?
Zamiast udawać eksperta – zapytaj specjalisty.
Prawo to nie jest hobby. To system, który trzeba znać.
Co Ty o tym sądzisz?
Miałeś/aś kiedyś sytuację, że coś „wydawało się proste”, a potem się skomplikowało?
Daj znać w komentarzu — ciekawa jestem Waszych Historii.