30/01/2026
Gdybym miała wskazać moje ulubione „orzeczenie sądowe”, bez wahania byłoby to Postanowienie o umorzeniu postępowania w wyniku ugody.
W minionym roku, jako pełnomocnik strony i negocjator, właśnie w ten sposób udało się zakończyć wiele spraw – od sporów budowlanych i handlowych, po duże, złożone i wielowątkowe sprawy rodzinne. W tym także rozwód połączony z podziałem majątku, kwestiami winy, władzy rodzicielskiej czy kontaktów, który toczył się… od 2018 roku.
Szczególną radość dała mi praca w roli mediatora. Jednym z najważniejszych momentów tego roku było wypracowanie międzynarodowej ugody pomiędzy polsko-włoskimi rodzicami dotyczącej kontaktów z dzieckiem mieszkającym we Włoszech – tym bardziej, że zostałam do tej sprawy wyznaczona przez Sąd jako kolejny mediator, po tym jak poprzedni po miesiącach bezczynności uznał, że nie jest w stanie takiej mediacji przeprowadzić.
Ten rok po raz kolejny pokazał mi, że ugoda to nie „ustępstwo”, lecz rozwiązanie, które daje stronom spokój, sprawczość i realne zamknięcie sprawy, nawet tej najbardziej zakręconej, emocjonalnie złożonej i wymagającej również pracy nie tylko z prawem ale również z emocjami, które stoją za podejmowaną przez stronę decyzją.
Jaki będzie rok 2026?
Równie dobry 😊
Pierwsza rozprawa, w której brałam udział w tym roku, zakończyła się - a jakże - zawarciem ugody przez strony.
Dziś przyszła informacja, że całość dochodzonej należności wpłynęła na konto klienta.
To cieszy. I dobrze ustawia ten rok już na samym starcie.
Jeśli początek bywa zapowiedzią całości, to 2026 zapowiada się naprawdę dobrze.