Szymański Wyjatek Adwokaci

Szymański Wyjatek Adwokaci Jesteśmy kancelarią adwokacką. Rzetelnym partnerem i wsparciem dla naszych Klientów.

14/08/2026

Ktoś wykonał przelew z Twojego konta bez Twojej zgody. Zgłaszasz to bankowi i żądasz zwrotu skradzionych środków. Bank odmawia — bo kliknąłeś link, podałeś dane, zainstalowałeś aplikację.

Tymczasem punkt wyjścia jest odwrotny. Jeśli transakcja nie była autoryzowana, bank co do zasady musi przywrócić rachunek do stanu sprzed tej transakcji — czyli oddać całą utraconą kwotę.

Uwolnić od tego może się tylko w dwóch przypadkach: gdy klient doprowadził do przelewu umyślnie albo gdy dopuścił się rażącego niedbalstwa w ochronie swoich danych i instrumentów płatniczych.

Pierwszy w praktyce się nie zdarza bo oznaczałby świadomą współpracę ze złodziejami. Drugi to pole, na którym toczy się większość procesów, które prowadzimy

W rolce opisuję dwie sprawy z mojej praktyki — telefon od fałszywego „działu bezpieczeństwa" i SMS o niedopłacie za prąd — w których sąd uznał, że rażącego niedbalstwa nie było, a bank musiał zwrócić klientom pieniądze.

Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił na skutek wniesionej przez nas apelacji wyrok oddalający powództwo kredytobiorcy frank...
11/04/2026

Sąd Apelacyjny w Poznaniu uchylił na skutek wniesionej przez nas apelacji wyrok oddalający powództwo kredytobiorcy frankowego, który w dacie zawarcia umowy pracował jako doradca fkredytowy.

Sąd I instancji uznał, że dochodzenie roszczeń przez osobę z branży finansowej stanowi nadużycie prawa (art. 5 k.c.) — skoro powód zawodowo zajmował się pośrednictwem kredytowym, powinien był rozumieć ryzyka produktu, który sam wybrał.

Sąd Apelacyjny nie podzielił tego stanowiska. Wskazał, że zatrudnienie w sektorze finansowym nie zwalnia banku z obowiązku wykazania, że przekazał kredytobiorcy pełną informację o ryzyku walutowym. To rozstrzygnięcie jest zbieżne z wyrokiem TSUE z 21 września 2023 r. w sprawie C-139/22, w którym Trybunał potwierdził, że obowiązki informacyjne przedsiębiorcy obowiązują wobec każdego konsumenta — także wobec pracownika banku posiadającego wiedzę w danej dziedzinie.

Sprawy frankowe są dziś w zdecydowanej większości rozstrzygane na korzyść kredytobiorców. Sprawy osób zatrudnionych w sektorze finansowym pozostają jednak kategorią, w której sądy wciąż przyjmują rozbieżne stanowiska. Ten wyrok wyznacza kierunek — i potwierdza, że status zawodowy kredytobiorcy nie jest samodzielną podstawą do odmowy ochrony.

Więcej o wyroku na https://szymanskiwyjatek.pl/sad-apelacyjny-uwzglednia-nasza-apelacje-w-sprawie-frankowej-pracownika-sektora-bankowego/

Wyrok SA w Poznaniu z 17.03.2026 r., sygn. I ACa 1957/23.

Wp.pl, o prowadzonej przez kancelarię p-ko Bankowi Millennium z sukcesem sprawie. Opisane orzeczenie  nie jest w naszej ...
10/04/2026

Wp.pl, o prowadzonej przez kancelarię p-ko Bankowi Millennium z sukcesem sprawie. Opisane orzeczenie nie jest w naszej praktyce odosobnione. Ostatnio uzyskaliśmy również orzeczenie przeciwko innemu Bankowi, w sprawie w której mechanizm oszustwa polegał na wywołaniu obawy o bezpieczeństwo swoich oszczędności przez fałszywego pracownika działu bezpieczeństwa banku i pozyskania w ten sposób danych, niezbędnych do przeprowadzenia nieautoryzowanych transakcji. I w tym wypadku, przy znacznych różnicach w zakresie stanu faktycznego konkluzje sprowadzały się do tego, że nie doszło do skutecznej autoryzacji oraz, że wobec skomplikowanego modelu oszustwa nie sposób przypisać klientce rażącego niedbalstwa.

W każdej z tych spraw, trochę na marginesie, sądy wskazywały na wynikający z przepisów prawa bankowego ( art. 50 ust 2.) obowiązek dokładania szczególnej staranności w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa przechowywanych środków pieniężnych. Uwzględniając specyfikę tych oszustw, banki obowiązków wynikających z art. 50 ust. 2 po prostu nie wykonują — a przynajmniej nie wykonują ich w sposób, którego wymaga ten przepis. Systemy monitorowania albo nie istnieją w wystarczającym zakresie, albo są ustawione tak, żeby nie blokować transakcji — bo każda blokada to potencjalna przeszkoda dla klienta, a przeszkoda dla klienta to ryzyko, że pójdzie do konkurencji. Banki chcą proponować swoim klientom produkty maksymalnie dostępne: pożyczka w minutę, aplikacja mobilną aktywowana od ręki, przelew bez żadnych dodatkowych pytań. Im prostszy i szybszy dostęp, tym produkt atrakcyjniejszy na tle konkurencji, tym więcej klientów, tym lepsze wyniki sprzedażowe. Ale ta dostępność ma swoją cenę — i tą ceną jest bezpieczeństwo środków.

Dopóki nie dojdzie do jakiegoś porozumienia — czy to na poziomie regulacyjnym, czy branżowym — które siłą rzeczy będzie wiązało się z pewnym ograniczeniem tej natychmiastowej dostępności produktów bankowych, dopóty banki nie będą miały wystarczającej motywacji, żeby te zabezpieczenia realnie wdrożyć. A skoro tak — to muszą brać na siebie konsekwencje. Nie mogą jednocześnie oferować systemu, w którym wszystko dzieje się „na kliknięcie", i potem twierdzić, że to klient ponosi ryzyko, gdy ktoś to „kliknięcie" wykorzysta w sposób przestępczy. Dopuszczenie kilkunastu nietypowych transakcji, wykonywanych w godzinach nocnych, bez żadnej reakcji systemu — to nie jest szczególna staranność. To jest jej zaprzeczenie.

Klientka oszukana przez cyberprzestępców wygrała proces przeciwko bankowi. Sąd uznał, że odpowiedzialność za nieautoryzowane transakcje leży po stronie instytucji finansowej.

Prawo.pl o uzyskanym przez naszego Klienta prawomocnym orzeczeniu w sprawie przeciwko Bankowi Millennium.Wbrew obiegowej...
08/04/2026

Prawo.pl o uzyskanym przez naszego Klienta prawomocnym orzeczeniu w sprawie przeciwko Bankowi Millennium.

Wbrew obiegowej narracji, odpowiedzialność za skutki phishingu nie zawsze obciąża klienta. Coraz wyraźniej widać w orzecznictwie, że bank – jako podmiot profesjonalny – musi ponosić realną odpowiedzialność za bezpieczeństwo środków powierzonych mu przez klientów.

To kolejny krok w tym kierunku.

https://www.prawo.pl/biznes/phishing-nieautoryzowane-transakcje-bank-przegral-proces,1542303.html

Jedna wiadomość. Jedno kliknięcie. Kilkadziesiąt tysięcy złotych znika z konta. To nie jest historia o „braku ostrożnośc...
02/04/2026

Jedna wiadomość. Jedno kliknięcie. Kilkadziesiąt tysięcy złotych znika z konta. To nie jest historia o „braku ostrożności."

To historia, która może spotkać każdego.

Dostajesz SMS. Informacja brzmi znajomo – niewielka zaległość za prąd, groźba odłączenia energii, link do szybkiej płatności. Nic nadzwyczajnego, nic podejrzanego. Tego typu wiadomości zdarzają się przecież regularnie.

Klikasz.

Strona wygląda dokładnie tak, jak powinna wyglądać. Logujesz się. Wszystko przebiega normalnie. Nie ma żadnego sygnału ostrzegawczego, żadnego momentu, w którym coś wyraźnie „nie gra”.

Odkładasz telefon.

I dopiero następnego dnia rano widzisz, że coś jest nie tak.

Na koncie nie ma pieniędzy. Jest za to pożyczka którą podobno zaciągnałeś w nocy.

W rzeczywistości w tym czasie ktoś przejął Twoje dane, aktywował aplikację bankową na innym urządzeniu i zaczął działać. Z rachunku wychodzą przelewy, pojawiają się wypłaty z bankomatów, a nawet zostają zaciągnięte pożyczki.

To wszystko dzieje się w ciągu kilku godzin.

Bank mówi: transakcje były autoryzowane. Mówi też, że to Ty podałeś dane.

I dodaje: to było rażące niedbalstwo.

Sprawa trafia do sądu.

Sąd mówi coś zupełnie innego.

Mówi, że to nie były autoryzowane transakcje, bo nie było świadomej zgody. Mówi, że nie można mówić o rażącym niedbalstwie w sytuacji, w której ktoś wpada w dobrze przygotowaną, realistyczną pułapkę.

I najważniejsze – sąd nakazuje bankowi zwrot pieniędzy.

Bank się odwołuje.

Dziś, wyrokiem Sądu Okręgowego w Poznaniu, przegrywa także apelację.

Wyrok jest prawomocny.

Dlaczego to ważne?

Bo to nie jest wyjątkowa historia.

Tak dziś wygląda phishing. Nie krzyczy, nie straszy w oczywisty sposób, nie wygląda podejrzanie. Wręcz przeciwnie – wygląda dokładnie tak, jak coś, czemu masz zaufać.

I dlatego coraz częściej sądy zaczynają patrzeć na te sprawy inaczej.

Nie przez pryzmat „czy ktoś popełnił błąd”, tylko przez pryzmat tego, czy można było oczekiwać, że zwykły użytkownik ten błąd rozpozna.

Dużo mówi się dziś o tym, że oszustw jest coraz więcej. O ich skali, o metodach, o zagrożeniach.

Zdecydowanie rzadziej mówi się o tym, że w wielu takich sytuacjach odpowiedzialność nie musi wcale spoczywać na kliencie.

A ten wyrok bardzo wyraźnie pokazuje, że często może ją ponosić bank.

I to jest chyba najważniejsza zmiana.

Dziś w siedzibie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłoszono orzeczenie w sprawie C-471/24 dotyczącej kredytów ...
12/02/2026

Dziś w siedzibie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłoszono orzeczenie w sprawie C-471/24 dotyczącej kredytów złotowych opartych na WIBOR. Byliśmy na miejscu.

Dziś w siedzibie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ogłoszono orzeczenie w sprawie C-471/24 dotyczącej kredytów złotowych opartych na WIBOR. Byliśmy nna miejscu.

Co wynika z dzisiejszego rozstrzygnięcia?

Przede wszystkim – klauzule zmiennego oprocentowania oparte na WIBOR nie są wyłączone spod kontroli sądowej. Mogą być badane w świetle dyrektywy 93/13, a więc pod kątem ochrony konsumenta przed nieuczciwymi warunkami umownymi.

Trybunał podkreślił, że ocena musi być przeprowadzana indywidualnie – w każdej sprawie osobno. Kluczowe będzie ustalenie, czy bank rzeczywiście, jasno i w sposób zrozumiały poinformował kredytobiorcę o:

– mechanizmie ustalania oprocentowania,
– ryzyku wzrostu stopy procentowej,
– możliwości istotnego zwiększenia całkowitego kosztu kredytu.

Znaczenia nabiera standard wynikający z dyrektywy 2014/17 – w szczególności obowiązek przekazania realnego ostrzeżenia o skutkach znacznego wzrostu oprocentowania i zmienności RRSO.

Co istotne – TSUE nie przesądził dziś skutków ewentualnego naruszenia obowiązków informacyjnych. To pozostaje do rozstrzygnięcia przez sądy krajowe.

Warto także spojrzeć szerzej. Sprawa C-471/24 dotyczyła kredytu z 2019 r., a więc zawartego już po wejściu w życie rozporządzenia BMR. Przed Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej czekają kolejne sprawy dotyczące kredytów złotowych: C-586/25, C-607/25 oraz C-630/25. To właśnie te postępowania – mogą w większym stopniu doprecyzować standard oceny starszych umów, zawieranych przed 2018 r.

Jedno jest pewne: temat WIBORu nie został dziś zamknięty.

Adres

23 Lutego 11/1a
Poznan
61-741

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Szymański Wyjatek Adwokaci umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Szymański Wyjatek Adwokaci:

Skróty

Udostępnij