Obywatele Przeciw Korupcji

Obywatele Przeciw Korupcji Korupcja zagraża praworządności, demokracji, prawom człowieka, narusza zasady uczciwości społecznej.

Centralny Rejestr Umów (CRU) to elektroniczny system dla instytucji wykonujących zadania publiczne, umożliwiający publik...
01/07/2026

Centralny Rejestr Umów (CRU) to elektroniczny system dla instytucji wykonujących zadania publiczne, umożliwiający publikację informacji o zawieranych przez nie umowach. Wprowadzenie tego rozwiązania w Polsce ma na celu realne zwiększenie przejrzystości wydatków publicznych oraz wzmocnienie obywatelskiej kontroli nad sposobem gospodarowania środkami publicznymi.

Ustawa wprowadzająca Centralny Rejestr Umów jednostek sektora finansów publicznych została uchwalona przez Sejm 29 października 2021 r. i od tego czasu czekamy na uruchomienie CRU. Już kilkukrotnie przesuwano termin wejścia w życie tych przepisów – pierwotny termin to 1 lipca 2022 r., a teraz rząd proponuje 1 stycznia 2027 r.

W tym czasie ingerowano także w treść tych przepisów. Jedną z niekorzystnych dla jawności zmian, którą zaproponowano, jest podwyższenie progu, od którego będzie obowiązek publikacji umów – z 500 zł do 10 000 zł. Przez ostatnie miesiące wraz z Instytutem Finansów Publicznych działaliśmy na rzecz niezwiększania tego progu – wystosowaliśmy do apel do Ministra Finansów, pod którym podpisało się ponad 40 organizacji, przekazaliśmy mu również nasze uwagi do projektu ustawy, zebraliśmy ponad 1200 podpisów pod petycją, którą 29 września przekazaliśmy Premierowi. Ten przekazał ją Ministerstwu Finansów, które do dziś na nią nie odpowiedziało. Za to 21 października 2025 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy z progiem 10 000 zł (naszą ocenę projektu znajdziecie tutaj).

Dlaczego uważamy, że próg 10 000 zł zaszkodzi jawności? Bo to zbadaliśmy. Podniesienie progu publikacji umów w Centralnym Rejestrze Umów do 10 000 zł sprawi, że większość umów zawieranych przez samorządy i inne jednostki publiczne pozostanie poza rejestrem, co ograniczy realną jawność wydatków.

Szacuje się, że nawet 80% wszystkich umów nie zostanie ujawnionych. Decyzja ta stoi w sprzeczności z oczekiwaniami społecznymi – niemal wszyscy badani chcą, by wszystkie umowy publiczne były jawne. Argument o nadmiernych kosztach administracyjnych publikacji mniejszych umów nie znajduje potwierdzenia w praktyce, bo wiele samorządów z powodzeniem prowadzi własne rejestry bez progów kwotowych. W efekcie wysoki próg osłabi kontrolę obywatelską, szczególnie na poziomie lokalnym, i uczyni CRU narzędziem pozornej, a nie rzeczywistej przejrzystości.

Projekt ustawy określa szczegółowo, jak ma działać system i jakie informacje będą w nim ujawniane. Oto najważniejsze założenia CRU:

Publiczny dostęp do informacji o umowach
CRU ma być ogólnodostępnym rejestrem online, w którym każdy obywatel będzie mógł bez logowania przeglądać informacje o umowach zawieranych przez jednostki sektora finansów publicznych.
Celem jest umożliwienie obywatelom, mediom i organizacjom społecznym łatwego śledzenia wydatkowania środków publicznych.

Obowiązek publikacji umów
Jednostki sektora finansów publicznych (JSFP) – czyli m.in. ministerstwa, urzędy, samorządy, szkoły, instytucje kultury, uczelnie publiczne, a także spółki komunalne – będą miały obowiązek wprowadzać do rejestru dane o zawartych umowach.
Publikacja ma dotyczyć umów o wartości równej lub wyższej niż próg ustawowy (obecnie planowany – 10 000 zł).

Termin publikacji
Zgodnie z projektem przyjętym przez rząd, dane o umowie mają być wprowadzane do rejestru w ciągu 30 dni od jej zawarcia (wcześniej planowano 14 dni).
To rozwiązanie ma zapewnić bieżący dostęp do informacji, choć jego wydłużenie budzi zastrzeżenia w kontekście jawności.

Zakres danych
W rejestrze mają się znaleźć m.in.:

nazwa i adres stron umowy,
data zawarcia i wartość umowy,
ogólny przedmiot umowy,
okres obowiązywania,
tryb zawarcia.
Zrezygnowano z obowiązku podawania szczegółowych opisów, co ma chronić „wrażliwe dane”, ale ogranicza szczegółowość ujawnianych informacji.

Wyłączenia z obowiązku publikacji
Z rejestru wyłączone są umowy:

zawarte przez służby specjalne i jednostki obronne (np. ABW, MON),
zawierające informacje niejawne lub tajemnice prawnie chronione (np. przedsiębiorcy, bankową, zawodową),
których ujawnienie mogłoby zagrażać bezpieczeństwu państwa lub relacjom międzynarodowym.
Techniczne prowadzenie rejestru
CRU ma być prowadzony przez ministra właściwego do spraw finansów publicznych, który odpowiada za utrzymanie systemu, nadzór techniczny i bezpieczeństwo danych.
Każda jednostka będzie miała przypisane konto (JSFP oraz użytkowników), umożliwiające samodzielne wprowadzanie danych.

Retencja danych
Informacje o umowach mają być przechowywane w systemie przez 5 lat od końca roku, w którym status umowy zmieniono na „nieaktywny”.
Po tym okresie dane będą usuwane.

Sejm i Senat po stronie jawności! Centralny Rejestr Umów bez progów
Sejm nie przychylił się do pomysłu podniesienia progu i zagłosował za utrzymaniem progu publikacji umów na poziomie 500 zł, mimo że Polska 2050 wycofała swoją poprawkę w tej sprawie, zapowiadając jednocześnie, że w Senacie będzie wnioskować o zniesienie progu (0 zł). Odrzucono poprawkę dotyczącą publikowania dokładnego opisu umów – w rejestrze pozostanie ogólny opis. Przyjęto natomiast zmiany przyspieszające uruchomienie systemu – CRU zacznie obowiązywać wszystkich zobowiązanych od 1 lipca 2026 r. Cała ustawa została przyjęta i trafi teraz do Senatu, gdzie możliwe są dalsze zmiany, w tym ponowna dyskusja o progu.

Senat opowiedział się za pełną jawnością umów w Centralnym Rejestrze Umów, czyli za wpisywaniem do CRU wszystkich umów bez względu na wartość (bez progu). Senatorowie odrzucili pomysł Ministerstwa Finansów, by podnieść próg z 500 do 10 000 zł (co – według autorów – ukryłoby ok. 70% umów samorządów), a następnie przyjęli trzy poprawki: likwidację progu, obowiązek precyzyjnego wskazywania przedmiotu umowy oraz przyspieszenie uruchomienia systemu (system ma ruszyć 1 kwietnia 2026 r.). Tekst opisuje przebieg głosowań w Senacie i wskazuje podział polityczny: koalicja rządząca poparła poprawki, a senatorowie P*S byli przeciw. Na końcu autorzy podkreślają, że decyzja Senatu zwiększa presję na Sejm i że sprawa nie jest zamknięta, bo ustawa wraca do Sejmu, a potem trafi do Prezydenta.

4 grudnia Sejm przyjął poprawki Senatu, a 19 grudnia Prezydent ją podpisał. Centralny Rejestr Umów bez progu publikacji umów, o który zabiegaliśmy od miesięcy, stał się faktem!

Czytaj dalej: https://siecobywatelska.pl/

Sieć Obywatelska - Watchdog Polska ·Do 7 maja Polska miała wdrożyć przepisy chroniące przed uciszającymi pozwami, dlateg...
07/05/2026

Sieć Obywatelska - Watchdog Polska
·

Do 7 maja Polska miała wdrożyć przepisy chroniące przed uciszającymi pozwami, dlatego wzywamy dziś Parlament do sprawnego przeprowadzenia prac legislacyjnych z udziałem organizacji społecznych, środowisk dziennikarskich, ekspertów prawnych oraz przedstawicieli osób i grup, które doświadczyły w praktyce. Skuteczna ochrona debaty publicznej wymaga rozwiązań szybkich, dostępnych i realnie odstraszających od nadużywania prawa do tłumienia krytyki.

Pełna treść oświadczenia dostępna jest na stronie https://siecobywatelska.pl/slapp-y-wciaz-bez-kontroli.../

7 maja 2026 r. upłynął termin wdrożenia unijnej dyrektywy anty-SLAPP, a Polska nadal nie przyjęła przepisów, które realnie chroniłyby osoby uczestniczące w debacie publicznej. Dlatego wspólnie z innymi organizacjami apelujemy o pilne przyjęcie skutecznych regulacji. Dziś dziennikarze, aktywiści, organizacje społeczne i mieszkańcy angażujący się w sprawy publiczne wciąż pozostają bez odpowiednich gwarancji ochrony przed pozwami, których celem jest ich zastraszenie lub uciszenie.

Pełna treść oświadczenia

Z naszej perspektywy problem SLAPP-ów w Polsce jest realny i powszechny, szczególnie na poziomie lokalnym. Widzimy, jak pojedyncze osoby i niewielkie organizacje mierzą się z presją ze strony podmiotów dysponujących znacznie większymi zasobami. Takie działania wywołują efekt mrożący – zniechęcają do zabierania głosu, ograniczają dostęp do informacji i osłabiają społeczną kontrolę nad władzą.

Doceniamy, że rządowy projekt ustawy wychodzi poza minimum wymagane przez Unię Europejską, jednak w obecnym kształcie nie zapewnia on skutecznej ochrony. Największym problemem jest to, że mechanizm szybkiego oddalania pozwów opiera się na pojęciu „oczywiście bezzasadnego powództwa”, które w praktyce jest stosowane bardzo wąsko. Tymczasem SLAPP-y często są przygotowywane w sposób profesjonalny i tylko pozornie wyglądają na zasadne, co utrudnia ich szybkie zakończenie.

Zwracamy też uwagę, że projekt nie przewiduje odwrócenia ciężaru dowodu, choć wymaga tego dyrektywa. W efekcie to osoby pozwane – często już obciążone kosztami i stresem – muszą wykazywać, że ich działania były zgodne z prawem. Brakuje również skutecznych mechanizmów rekompensaty, które pozwoliłyby ofiarom SLAPP-ów uzyskać odszkodowanie bez konieczności wszczynania kolejnych postępowań.

Nasze wątpliwości budzi także brak rozwiązań dotyczących sytuacji, gdy to organy państwa lub samorządu pozywają obywateli. W takich przypadkach sankcje finansowe nie spełniają funkcji odstraszającej, ponieważ ostatecznie obciążają podatników. Podkreślamy również, że ochrona przed SLAPP-ami nie może ograniczać się wyłącznie do spraw cywilnych – w Polsce ważnym narzędziem nacisku są także postępowania karne, zwłaszcza w sprawach o zniesławienie.

Dlatego apelujemy o uzupełnienie projektu o rozwiązania obejmujące także procedurę karną oraz o szersze, systemowe podejście – obejmujące wsparcie dla osób dotkniętych SLAPP-ami, działania edukacyjne i monitoring zjawiska.

Wzywamy Parlament do pilnego procedowania ustawy, ale jednocześnie do wprowadzenia poprawek, które uczynią ją realnie skuteczną. Ochrona debaty publicznej wymaga rozwiązań szybkich, dostępnych i rzeczywiście odstraszających przed nadużywaniem prawa do tłumienia krytyki.

***

Warszawa, 7 maja 2026 r. Szanowny Pan Poseł Włodzimierz Czarzasty Marszałek Sejmu RP Szanowna Pani Senator Małgorzata Kidawa-Błońska Marszałkini Senatu RP Szanowny Pan Poseł Paweł Śliz Przewodniczący Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Sejmu RP Szanowny Pan Senator Marcin Karpiński Przewodniczący Komisji Praw Człowieka i Praworządności Senatu RP Do wiadomości: Szanowny Pan Marcin Wiącek Rzecznik Praw Obywatelskich OŚWIADCZENIE w sprawie pilnego przyjęcia skutecznych przepisów anty-SLAPP W dniu 7 maja 2026 r. upływa termin transpozycji Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2024/1069 z dnia 11 kwietnia 2024 r. w sprawie ochrony osób, które angażują się w debatę publiczną, przed oczywiście bezzasadnymi roszczeniami lub stanowiącymi nadużycie postępowaniami sądowymi („strategiczne powództwa zmierzające do stłumienia debaty publicznej”, dalej jako: dyrektywa). Z niepokojem odnotowujemy, że Polska nadal nie przyjęła przepisów zapewniających skuteczną ochronę osób i organizacji uczestniczących w debacie publicznej przed SLAPP-ami, a zaprezentowany projekt (rządowy projekt ustawy o szczególnych środkach ochrony osób uczestniczących w debacie publicznej, druk sejmowy nr 2488, dalej jako: projekt) zawiera istotne ograniczenia, które osłabiają jego praktyczną użyteczność. W naszej ocenie kluczowe jest obecnie sprawne procedowanie projektu ustawy w Sejmie, przy jednoczesnym wykorzystaniu etapu parlamentarnego do wprowadzenia poprawek, które zwiększą skuteczność projektowanych rozwiązań. Opóźnienie w implementacji oznacza, że dziennikarze, aktywiści, organizacje społeczne, lokalne ruchy obywatelskie, sygnaliści, naukowcy, działacze związkowi oraz inne osoby zabierające głos w sprawach publicznych nadal pozostają bez odpowiednich gwarancji ochrony przed postępowaniami wszczynanymi w celu ich zastraszenia, finansowego obciążenia lub uciszenia. Jednocześnie niewprowadzenie niezbędnych korekt do projektu grozi zaprzepaszczeniem szansy na przyjęcie ustawy zawierającej skuteczne mechanizmy ochrony przed SLAPP-ami. Obserwujemy, że problem SLAPP-ów w Polsce pozostaje bardzo powszechny. Szczególnie dotkliwy jest na szczeblu lokalnym, gdzie pojedyncze osoby, stowarzyszenia mieszkańców i lokalni dziennikarze często mierzą się z nieproporcjonalną presją procesową ze strony podmiotów dysponujących znacznie większymi zasobami finansowymi, organizacyjnymi lub politycznymi. Podobny mechanizm obserwujemy w sprawach o szerszym znaczeniu publicznym, gdzie duże podmioty gospodarcze wykorzystują instrumenty prawne wobec aktywistów oraz organizacji społecznych nagłaśniających kwestie istotne społecznie kwestie, które nie dysponują porównywalnymi zasobami do prowadzenia długotrwałych sporów sądowych. Takie działania wywołują efekt mrożący, ograniczają dostęp obywateli do informacji, osłabiają społeczną kontrolę nad decyzjami władz i inwestorów oraz szkodzą debacie publicznej i partycypacji społecznej. Doceniamy, że rządowy projekt przewiduje rozwiązania, które wykraczają poza minimum wymagane przez unijną dyrektywę, w szczególności obejmuje też postępowania krajowe, a nie tylko sprawy transgraniczne. Jednocześnie obawiamy się, że jeżeli przepisy zostaną przyjęte w obecnym kształcie, ich skuteczność w praktyce będzie mocno ograniczona. Wiele z postulatów przedstawionych przez organizacje pozarządowe podczas konsultacji społecznych nie zostało uwzględnionych, a powody ich odrzucenia zdają się pomijać realia funkcjonowania postępowań typu SLAPP w Polsce oraz praktykę ich rozpoznawania przez sądy. Kluczowym środkiem walki ze SLAPP-ami jest możliwość szybkiego oddalenia takiego powództwa, tak by uniknąć procesu ciągnącego się latami. Projekt przewiduje taki mechanizm, ale odwołuje się do pojęcia „powództwa oczywiście bezzasadnego”, stosowanego dotąd do pism pozbawionych jakiegokolwiek sensu, co do których na pierwszy rzut oka widać, że nie zasługują na uwzględnienie. Tymczasem osoby inicjujące postępowania typu SLAPP korzystają z usług profesjonalnych pełnomocników, potrafiących przygotować pozew, który będzie stwarzał pozory sensowności. Projektodawca wyraził nadzieję, że sądy zmienią swoje utrwalone orzecznictwo, ale ciężar problemu wymaga zmiany ustawodawczej. Co więcej, zgodnie z dyrektywą, w postępowaniach typu SLAPP ciężar dowodu powinien być odwrócony, co oznacza, że to powód musi wykazać, że jego roszczenie jest zasadne. Projekt ustawy nie zawiera stosownego przepisu, w konsekwencji zastosowanie będą miały zasady ogólne postępowania cywilnego i to pozwany będzie musiał wykazać, że jego działanie nie było bezprawne. Stwarza to dodatkowe obciążenie po stronie ofiar SLAPP-ów. Ponadto, dyrektywa przewiduje, że sądy rozpatrujące postępowania typu SLAPP powinny mieć możliwość zasądzenia rekompensaty, czyli zadośćuczynienia za krzywdę i odszkodowania za szkodę spowodowaną tym postępowaniem na rzecz pozwanego. Projekt nie ustanawia szczególnych rozwiązań w tym zakresie, co oznacza, że roszczenia te musiałyby być dochodzone w osobnym postępowaniu. Jest to nie tylko długotrwałe, ale również generuje dodatkowe koszty. Projekt nie odnosi się również do problemu wytaczania procesów o ochronę reputacji przez władze państwowe i samorządowe.Takich podmiotów nie odstraszą przewidziane w projekcie sankcje finansowe – w ich przypadku koszty ostatecznie poniosą podatnicy. Podkreślamy również, że ochrona przed SLAPP-ami nie może ograniczać się wyłącznie do procedury cywilnej. W polskich warunkach istotnym narzędziem wywierania presji na uczestników debaty publicznej pozostają również postępowania karne, w tym sprawy o zniesławienie. Dlatego niezbędne jest uzupełnienie projektowanych rozwiązań o środki ochrony przed SLAPP-ami o charakterze karnym, w tym zmiany w procedurze karnej oraz podjęcie prac nad eliminacją odpowiedzialności karnej za zniesławienie z art. 212 Kodeksu karnego. Ze względu na ograniczone kompetencje legislacyjne UE dyrektywa dotyczy tylko postępowań cywilnych, co nie oznacza, że unijny ustawodawca nie dostrzega problemu karnych SLAPP-ów. Wynika to jednoznacznie z motywu 17 dyrektywy, a także Zaleceń Komisji (UE) 2022/758 z dnia 27 kwietnia 2022 r. w sprawie ochrony dziennikarzy i obrońców praw człowieka, którzy angażują się w debatę publiczną, przed ewidentnie bezpodstawnymi lub stanowiącymi nadużycie postępowaniami sądowymi („strategiczne powództwa zmierzające do stłumienia debaty publicznej”). Oczekujemy także, że polskie przepisy będą uwzględniały nie tylko zakres dyrektywy, lecz również standardy wynikające z Rekomendacji Komitetu Ministrów Rady Europy CM/Rec(2024)2 dla państw członkowskich w sprawie przeciwdziałania wykorzystywaniu strategicznych powództw przeciwko udziałowi publicznemu (SLAPP). Rekomendacja ta wskazuje na potrzebę kompleksowego podejścia obejmującego nie tylko gwarancje procesowe, ale również środki wsparcia dla osób i organizacji dotkniętych SLAPP-ami, działania edukacyjne, monitoring, zbieranie danych oraz współpracę krajową i międzynarodową. Wzywamy Parlament do sprawnego przeprowadzenia prac legislacyjnych z udziałem organizacji społecznych, środowisk dziennikarskich, ekspertów prawnych oraz przedstawicieli osób i grup, które doświadczyły SLAPP-ów w praktyce. Skuteczna ochrona debaty publicznej wymaga rozwiązań szybkich, dostępnych i realnie odstraszających od nadużywania prawa do tłumienia krytyki. Oświadczenie podpisali: 1. ARTICLE 19 Europe 2. Atlas Nienawiści 3. Centrum Monitoringu Wolności Prasy 4. European Fem Institute 5. Fundacja "Pro Aperte" 6. Fundacja Blind&Proud 7. Fundacja Blue Dragon 8. Fundacja ClientEarth Prawnicy dla Ziemi 9. Fundacja Dom tam gdzie Ty 10. Fundacja Feminoteka 11. Fundacja Frank Bold 12. Fundacja im. Stefana Batorego 13. Fundacja Lasy i Obywatele 14. Fundacja Matecznik 15. Fundacja Media Forum 16. Fundacja Miasto Obywatelskie Lubartów 17. Fundacja Niech Żyją! 18. Fundacja Niezależne Media 19. Fundacja To Proste 20. Fundacja Wymiany Kulturowej toTU toTAM 21. Fundacja Wolności 22. Fundacji Moc Partnerstwa 23. Gazeta Polska 24. Green REV Institute 25. Helsińska Fundacja Praw Człowieka 26. Inicjatywa “Nasz Rzecznik” 27. Izba Wydawców Prasy 28. Kampania Przeciw Homofobii 29. News Max Polska 30. Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków 31. Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych 32. OKO.press 33. Ośrodek Działań Ekologicznych „Źródła” 34. Press Club Polska 35. Rada Mediów Polskich 36. Radio Wnet 37. Sieć Obywatelska Watchdog Polska 38. Stowarzyszenie Amnesty International 39. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich 40. Stowarzyszenie Fabryka Równości 41. Stowarzyszenie Gazet Lokalnych 42. Stowarzyszenie im. Stanisława Brzozowskiego/Krytyka Polityczna 43. Stowarzyszenie Klon/Jawor 44. Stowarzyszenie Lambda Warszawa 45. Stowarzyszenie Leubuzzi 46. Stowarzyszenie Local Girls Movement 47. Stowarzyszenie Nasze Prawo 48. Stowarzyszenie "NIGDY WIĘCEJ" 49. Stowarzyszenie Uczciwa Gmina 50. Stowarzyszenie wspierające Inicjatywę "Nasz Rzecznik" 51. Telewizja wPolsce24 52. Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Barcinie 53. TV Republika 54. Tygodnik Do Rzeczy 55. Tygodnik Sieci 56. Tygodnik Solidarność 57. Żydowskie Stowarzyszenie Czulent

Do 7 maja Polska miała wdrożyć przepisy chroniące przed uciszającymi pozwami, dlatego wzywamy dziś Parlament do sprawnego przeprowadzenia prac legislacyjnych z udziałem organizacji społecznych, środowisk dziennikarskich, ekspertów prawnych oraz przedstawicieli osób i grup, które doświadczyły w praktyce. Skuteczna ochrona debaty publicznej wymaga rozwiązań szybkich, dostępnych i realnie odstraszających od nadużywania prawa do tłumienia krytyki. Pełna treść oświadczenia dostępna jest na stronie https://siecobywatelska.pl/slapp-y-wciaz-bez-kontroli-apelujemy-o-realna-ochrone/
--
Wpis: JGM [bit.ly/pracownicySieci]

27/04/2026

Sieć Obywatelska - Watchdog Polska
·
Banowanie, blokowanie, usuwanie pytań i komentarzy - to częste problemy związane z funkcjonowaniem profili publicznych instytucji w mediach społecznościowych. Co to ma wspólnego z dostępem do informacji publicznej i jak temu zaradzić? Więcej o tym w naszych rekomendacjach i w samym "Raporcie o stanie jawności w Polsce w 2025 roku" - https://siecobywatelska.pl/raport2025/
--
Wpis: JGM [bit.ly/pracownicySieci]

Czy urząd może zablokować Cię na Facebooku❓Coraz częściej kontakt z urzędem odbywa się przez media społecznościowe, ale ...
17/04/2026

Czy urząd może zablokować Cię na Facebooku❓

Coraz częściej kontakt z urzędem odbywa się przez media społecznościowe, ale czy to oznacza, że urząd może dowolnie decydować, kto może mieć dostęp do informacji na jej profilu, a kto nie?

⚠️ Jeśli profil jest prowadzony przez instytucję publiczną, to nie jest „prywatna przestrzeń”. To kolejny kanał komunikacji z mieszkańcami, który powinien podlegać standardom jawności i równego dostępu, a blokowanie użytkowników może oznaczać ograniczenie prawa do informacji i udziału w debacie publicznej.

W takiej sytuacji znalazł się klient naszej poradni, który w związku z zablokowaniem go na profilu Biblioteki Narodowej postanowił wystąpić do niej z wnioskiem o udostępnienie informacji publikowanych na jej profilu poprzez odblokowanie go na tym profilu. O tym, jaką uzyskał odpowiedź oraz o problemie blokowania obywateli w social mediach piszemy więcej na stronie ➡️ https://informacjapubliczna.org/news/czy-urzad-moze-zablokowac-na-fb/

✍️ Jeśli Wy też zostaliście zablokowani przez urząd bądź macie inne problemy z dostępem do informacji – piszcie do poradni Watchdoga - [email protected]
--
Wpis: JGM [bit.ly/prcownicySieci]

Czy urząd może zablokować Cię na Facebooku❓

Coraz częściej kontakt z urzędem odbywa się przez media społecznościowe, ale czy to oznacza, że urząd może dowolnie decydować, kto może mieć dostęp do informacji na jej profilu, a kto nie?

⚠️ Jeśli profil jest prowadzony przez instytucję publiczną, to nie jest „prywatna przestrzeń”. To kolejny kanał komunikacji z mieszkańcami, który powinien podlegać standardom jawności i równego dostępu, a blokowanie użytkowników może oznaczać ograniczenie prawa do informacji i udziału w debacie publicznej.

W takiej sytuacji znalazł się klient naszej poradni, który w związku z zablokowaniem go na profilu Biblioteki Narodowej postanowił wystąpić do niej z wnioskiem o udostępnienie informacji publikowanych na jej profilu poprzez odblokowanie go na tym profilu. O tym, jaką uzyskał odpowiedź oraz o problemie blokowania obywateli w social mediach piszemy więcej na stronie ➡️ https://informacjapubliczna.org/news/czy-urzad-moze-zablokowac-na-fb/

✍️ Jeśli Wy też zostaliście zablokowani przez urząd bądź macie inne problemy z dostępem do informacji – piszcie do poradni Watchdoga - [email protected]
--
Wpis: JGM [bit.ly/pracownicySieci]

Aż 340 świadków. Łapówki do 15 tys. zł. Państwowa służba zdrowia w pigułce. 💊 Schemat? Prosty i bezczelny:Najpierw prywa...
07/04/2026

Aż 340 świadków. Łapówki do 15 tys. zł. Państwowa służba zdrowia w pigułce. 💊

Schemat? Prosty i bezczelny:
Najpierw prywatna wizyta. Potem „załatwiona” operacja na NFZ poza kolejką. Warunek — koperta. A zwykły człowiek, którego nie stać dać łapówkę? Niech czeka, może dożyje operacji. Proceder w Wojewódzkim Centrum Onkologii i Traumatologii w szpitalu im. M. Kopernika w Łodzi miał trwać przez 3 lata❗️Aż 340 świadków ma być przesłuchanych w sprawie chirurga zajmującego się operacyjnym leczeniem otyłości.
Tak wygląda system, który rzekomo jest „darmowy”. Płacisz podatki, a potem i tak musisz zapłacić drugi raz — pod stołem.
Prokuratura mówi o kolejnych zarzutach. Lekarzowi grozi do 8 lat więzienia. Tylko czy to coś zmieni? To nie jest wyjątek. To efekt państwowego monopolu w ochronie zdrowia.
Im więcej państwa, tym więcej patologii.

Aż 340 świadków. Łapówki do 15 tys. zł. Państwowa służba zdrowia w pigułce. 💊

Schemat? Prosty i bezczelny:
Najpierw prywatna wizyta. Potem „załatwiona” operacja na NFZ poza kolejką. Warunek — koperta. A zwykły człowiek, którego nie stać dać łapówkę? Niech czeka, może dożyje operacji. Proceder w Wojewódzkim Centrum Onkologii i Traumatologii w szpitalu im. M. Kopernika w Łodzi miał trwać przez 3 lata❗️Aż 340 świadków ma być przesłuchanych w sprawie chirurga zajmującego się operacyjnym leczeniem otyłości.

Tak wygląda system, który rzekomo jest „darmowy”. Płacisz podatki, a potem i tak musisz zapłacić drugi raz — pod stołem.
Prokuratura mówi o kolejnych zarzutach. Lekarzowi grozi do 8 lat więzienia. Tylko czy to coś zmieni? To nie jest wyjątek. To efekt państwowego monopolu w ochronie zdrowia.

Im więcej państwa, tym więcej patologii.

Znamy setki przykładów radnych, którzy z założenia mają sprawować kontrolę nad prezydentem, burmistrzem czy wójtem, a pr...
07/04/2026

Znamy setki przykładów radnych, którzy z założenia mają sprawować kontrolę nad prezydentem, burmistrzem czy wójtem, a pracują w miejskich lub gminnych przedsiębiorstwach, gdzie ich bezpośrednim pracodawcą jest prezydent, burmistrz czy wójt. To patologia – mówi Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska w rozmowie z Zero.pl o nepotyzmie w państwowych i samorządowych przedsiębiorstwach.

Paweł Figurski, Zero.pl: Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun powiedział, że nie ma znajomych królika w spółkach Skarbu Państwa.

Szymon Osowski, prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska: Oczywiście słyszałem tę wypowiedź. Gdy minister Balczun wypowiadał te słowa, akurat składaliśmy do sądu skargę na Orlen Administracja, który nie chce udzielić informacji, w jaki sposób zatrudniony został działacz Koalicji Obywatelskiej w charakterze prezesa tej spółki.

Ma pan jakieś wątpliwości? Pewnie był najlepszym kandydatem, a przynależność do partii rządzącej nie miała żadnego znaczenia.

Z komunikatów wynikało, że odbył się konkurs, więc pewnie tak było. My chcemy jednak zobaczyć, jak dokładnie wyglądało zatrudnienie, jakie dokumenty brano pod uwagę oraz to, jakie wynagrodzenie ostatecznie dostaje wybrany kandydat.

Orlen Administracja nie chce udzielić odpowiedzi, bo twierdzi, że jeżeli jest tzw. spółką-córką Orlenu, to ona już nie podlega zasadzie jawności.

„Każdy gdzieś musi pracować” – tak w 2024 r. prezydent Szczecina Piotr Krzystek tłumaczył zatrudnianie radnych w spółkach miejskich. Trudno się nie zgodzić z takim twierdzeniem. Dlaczego więc się czepiacie?

Znamy setki przykładów radnych, którzy z założenia mają sprawować kontrolę nad prezydentem, burmistrzem czy wójtem, a pracują w miejskich lub gminnych przedsiębiorstwach, gdzie ich bezpośrednim pracodawcą jest prezydent, burmistrz czy wójt. To patologia.

Oni zawsze – albo prawie zawsze – będą głosować zgodnie z wolą prezydenta. Nie będą pełnili tej roli, którą ma rada, czyli jego kontrolowania, bo jak mu podpadną, to wylecą z pracy.

Czytaj dalej:
https://zero.pl/

Śledztwa, komentarze i wydarzenia dnia, które wybijają się ponad informacyjny szum. Ważne tematy, wyraźna teza i kontekst - tylko w Zero.pl.

30/03/2026

Sieć Obywatelska - Watchdog Polska
·
Co działo się w jawności w 2025 roku na świecie i gdzie w tym wszystkim plasuje się Polska?
24 marca opublikowaliśmy kolejny już raport o stanie jawności. To próba uporządkowania najważniejszych wydarzeń, które w minionym roku wpływały na praktyczne korzystanie z prawa do informacji. W kolejnych publikacjach będziemy przybliżać jego najważniejsze fragmenty i wnioski. Na początek sięgamy po kontekst międzynarodowy – pokazujemy, jak wyglądają globalne standardy jawności, jakie kierunki zmian są dziś wyznaczane oraz gdzie na tym tle znajduje się Polska - https://siecobywatelska.pl/prawo-do-informacji-w-2025.../
Pełny raport dostępny jest na stronie https://siecobywatelska.pl/raport2025/
--
Wpis: JGM [bit.ly/pracownicySieci]

📣 Petycja do Senatu: czas usunąć zniesławienie z kodeksu karnego!Razem z ARTICLE 19, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i...
26/03/2026

📣 Petycja do Senatu: czas usunąć zniesławienie z kodeksu karnego!

Razem z ARTICLE 19, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i OFOP skierowaliśmy do Senatu petycję o dekryminalizację zniesławienia. Dlaczego to ważne?

❗ Przepisy karne (w tym art. 212 k.k.) są wykorzystywane przeciwko dziennikarzom, aktywistom i osobom działającym w interesie publicznym.
❗ Groźba procesu karnego działa jak efekt mrożący – zniechęca do zadawania pytań i krytyki władzy.

📌 Tymczasem ochrona dobrego imienia już istnieje w prawie cywilnym. Sankcje karne są nieproporcjonalne.

To także ważny element walki z SLAPP-ami – bez zmian w prawie karnym ochrona przed nimi nie będzie pełna.

🟢 Dekryminalizacja zniesławienia to:
– więcej przestrzeni dla debaty publicznej,
– lepsza ochrona mediów i organizacji społecznych,
– mniej nadużyć prawa do tłumienia krytyki.

Czekamy na ruch Senatu. Więcej o petycji na stronie https://siecobywatelska.pl/apel-organizacji-spolecznych.../

Apel organizacji społecznych o zniesienie odpowiedzialności karnej za zniesławienie

Organizacje zajmujące się ochroną praw człowieka – ARTICLE 19 Europe, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Sieć Obywatelska Watchdog Polska oraz Ogólnopolska Federacja Organizacji Pozarządowych – skierowały do Senatu RP petycję o podjęcie inicjatywy ustawodawczej zmierzającej do dekryminalizacji zniesławienia.

Treść petycji:https://siecobywatelska.pl/wp-content/uploads/2026/03/petycja_ws._podjecia_inicjatywy_ustawodawczej_dotyczacej_dekryminalizacji_znieslawienia_24.03.2026.pdf

Międzynarodowe standardy ochrony praw człowieka jednoznacznie wskazują, że zniesławienie nie powinno podlegać odpowiedzialności karnej. W Polsce przepisy karne dotyczące zniesławienia są wykorzystywane przeciwko dziennikarzom_kom, aktywistom_kom i sygnalistom_kom, którzy prowadzą działania w interesie publicznym. Sankcje karne stanowią środek nieproporcjonalny do ochrony dobrego imienia i renomy, wywołując efekt mrożący – wizja długotrwałego i kosztownego postępowania sprzyja autocenzurze oraz ogranicza otwartą debatę publiczną, będącą fundamentem demokratycznego państwa prawa. Ochrona dóbr osobistych jest już zapewniona w ramach prawa cywilnego i administracyjnego i do tych instrumentów powinna się ograniczać.

📣 Petycja do Senatu: czas usunąć zniesławienie z kodeksu karnego!

Razem z ARTICLE 19, Helsińska Fundacja Praw Człowieka i OFOP skierowaliśmy do Senatu petycję o dekryminalizację zniesławienia. Dlaczego to ważne?

❗ Przepisy karne (w tym art. 212 k.k.) są wykorzystywane przeciwko dziennikarzom, aktywistom i osobom działającym w interesie publicznym.
❗ Groźba procesu karnego działa jak efekt mrożący – zniechęca do zadawania pytań i krytyki władzy.

📌 Tymczasem ochrona dobrego imienia już istnieje w prawie cywilnym. Sankcje karne są nieproporcjonalne.

To także ważny element walki z SLAPP-ami – bez zmian w prawie karnym ochrona przed nimi nie będzie pełna.

🟢 Dekryminalizacja zniesławienia to:
– więcej przestrzeni dla debaty publicznej,
– lepsza ochrona mediów i organizacji społecznych,
– mniej nadużyć prawa do tłumienia krytyki.

Czekamy na ruch Senatu. Więcej o petycji na stronie https://siecobywatelska.pl/apel-organizacji-spolecznych-o-zniesienie-odpowiedzialnosci-karnej-za-znieslawienie/
--
Wpis: JGM [bit.ly/pracownicySieci]

Adres

Piła
64920

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Obywatele Przeciw Korupcji umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Obywatele Przeciw Korupcji:

Skróty

Udostępnij