08/01/2026
Uwaga, ten post jest kompletnie niezwiązany z prawem.
Z jakiegoś nieznamego mi powodu, uporczywie, nie chce się tutaj udostępnić moja rolka z IG o mojej refleksji i "pierwszych razach" w 2025 roku 🤷♀️ No nie wiem ocb.
I w sumie to bym to tak zostawiła, ale w dniu dzisiejszym dostałam mnóstwo życzeń na Nowy Rok i miały miejsce jakieś rozważania o największych sukcesach 2025 roku....no i tak mnie to wszystko zainspirowało, że chce Wam tutaj jedną rzecz oznajmić.
Może nie nazwałabym tego największym skucesem 2025, ale z pewnością jest to coś dzięki czemu ja czuję się lepiej i lepiej funkcjonuję i chcę żeby ze mną zostało jak joga i taniec intuicyjny, a wartością dodaną jest też to, że lepiej wyglądam 🙈😉
O czym mówię?
O treningu siłowym.
W moim przypadku na spotkanie z trenerem personalnym zapisałam się bez żadnego przemyślenia, spontanicznie i kompletnie impulsywnie. Prawdą jest, że gdzieś z tyłu głowy chodziła po niej myśl o zapisaniu się na siłownię, ale jednocześnie uważałam, że siłownia to nie moje miejsce (moje miejsce to studio jogi 🧘♀️😜), na siłowni czułam się "jak dziecko we mgle" i nie miałam (nadal częściowo nie mam) pojęcia co do czego służy 😅. Zapisując się na treningi personalne dawałam sobie max 3 miesiące na siłowni zanim z niej zrezygnuje...
O jakże ja się pomyliłam🤦♀️.
Wczoraj minął rok od mojego pierwszego treningu na siłowni, a ja przez cały rok, średnio dwa razy w tygodniu robię trening siłowy, który okazał się kompletnie zmienić reguły gry (tzw.gamechanger😉).
Regularna siłownia zmieniła nie tylko moje samopoczucie (zapomniałam już prawie, co to ból pleców, który dokucza wszystkim siedzącym w pracy przy biurku), ale i sposób pracy. Trening okazał się najlepszą inwestycją w efektywność zawodową - regularność zmusiła mnie do lepszej organizacji i (tak użyje tego słowa z pełną świadomościa) zdyscyplinowała w pracy, a w szczególności w realizacji zadań na czas 🤗
Dodatkowo w połączeniu z jogą naprawdę się sprawdza.
No i trafiłam na najlepszego trenera, który odczarował mi siłownię i trening siłowy 😊
Tyle prywaty 😜🙈 i prywatnego zachwytu treningiem siłowym.
A rok 2025 u mnie w Kancelarii, był rokiem projektów realizowanych na totalnym loozie w myśl zasady: "jest jak jest" i "będzie, co będzie" oraz "bunkrów nie ma, ale też jest za&€* #%cie". Czyli zawodowo płynęłam z prądem (i nie zrealizowałam żadnego planu 🤷♀️🤣- no poza ukończeniem studiów podyplomowych z podatków).
Dobrego roku dobre dusze 💙
Mecenas Martyna
#2025
Fot. z galerii mojego męża
Skomentowałabym je: "zdjęcie obrazujące, że po 40 w okularach też słabo widać" 🤣
Ps2. To nie jest reklama.