17/07/2026
RZECZYWISTOŚĆ SĄDOWA
Od wprowadzenia rozpraw zdalnych, które pojawiły się w czasach pandemii COVID 19, nie wiele się zmieniło w zakresie jakość tego typu rozwiązań. Sądy nadal są na to nie przygotowane.
Choć sam osobiście nie lubię rozpraw zdalnych (z uwagi na fakt niedostosowania technicznego sądów i powtarzające się problemy z połączeniem, dźwiękiem, obrazem), to życie zmusza mnie do korzystania z takich rozwiązań, które zamiast zmieniania terminów pozwalają na procedowanie sprawy.
Dziś musiałem połączyć się na rozprawę zdalną, wszystko przebiegało prawidłowo tj. było widać, słychać, nic nie zapowiadało zbliżającej się tragedii. Sąd postanowił zrobić przerwę w trakcie trwania rozprawy. Poproszono abym się nie rozłączał, bo zostanę przekierowany do poczekalni i po przerwie połączony z powrotem.
Po przerwie okazało się, że jednak połączyć się mnie nie da.... 😕
Zadzwonił mój telefon - Pani protokolant sądowa z sali rozpraw z informacją, że z winy sądu nie mogę ponownie zostać dołączony zdalnie do rozprawy i sprawa będzie kontynuowana BEZ MOJEGU UDZIAŁU‼
W trakcie rozmowy wyraziłem swoje negatywne stanowisko, co do kontynuowania rozprawy bez mojego udziału. I udało mi się przekonać Panią Protokolant i Sąd, że jednak nie jest to prawidłowe postępowanie, chociażby z uwagi na fakt, że mój Klient liczy na moją obecność.
Wobec powyższego rozprawa została odroczona.
Jednak czy tak to powinno wyglądać?
Czy powinienem być stawiany przez Sąd w sytuacji, w której mój klient może zostać pozbawiony możliwości udziału pełnomocnika w sprawie z uwagi na nieprawidłowości techniczne po stronie Sądu?