26/08/2026
Wiesz, co jest najgorsze w pracy mediatora?
Nie mogę napisać, że kilka dni temu strony zawarły ugodę. Problem, który trwał miesiącami albo latami, został rozwiązany.
Nie mogę podać nazwisk stron, kwoty ani szczegółów sporu. Nie mogę też pokazać ugody jako „success story”.
Mediacja jest poufna.
Nie ma więc publicznej relacji z tego, ile było spotkań, jakie padały propozycje i w którym momencie strony zaczęły zbliżać się do porozumienia.
I bardzo dobrze.
Bo są sprawy, o których ludzie po prostu nie chcą opowiadać publicznie.
Dotyczy to pieniędzy, majątku, rodziny, konfliktów między wspólnikami, a czasem bardzo osobistych problemów.
Postępowanie sądowe ma inne zasady. Co do zasady jest jawne. W aktach sprawy mogą znaleźć się szczegółowe informacje dotyczące życia, majątku czy działalności stron.
W mediacji strony mogą rozmawiać o rozwiązaniu konfliktu w warunkach poufności. Mogą też ustalić zasady dotyczące tego, co będzie komunikowane na zewnątrz po zawarciu ugody.
Dlatego czasami najlepszym efektem mediacji jest to, o czym nikt później nie napisze. Strony wychodzą z kancelarii. W aktach leży podpisana ugoda. A ja zamykam teczkę. Dobra robota.
[Autopromocja] 📢 Materiał dotyczy mojej działalności zawodowej jako adwokata w Opolu.
⭐ Dodaj profil do ulubionych, aby być na bieżąco z praktycznymi informacjami prawnymi!
⚖️
Stowarzyszenie