06/05/2026
Wyśmiewanie.
Obrażanie.
Izolowanie.
Wykluczanie z grupy.
Unikanie kontaktu.
Publiczne ośmieszanie.
To również jest przemoc.
Nawet wtedy, gdy nie pozostawia śladów na ciele.
Do Kancelarii coraz częściej zgłaszają się rodzice dzieci i nastolatków, którzy od miesięcy mierzą się z przemocą rówieśniczą w szkole.
Ile razy rodzic usłyszał od wychowawcy albo dyrektora:
„Pani/Pana dziecko jest trochę inne”,
„dzieci takie są”,
„musi się dostosować do grupy”,
„to tylko żarty”,
„proszę nie przesadzać”.
Tymczasem, bardzo często nie są to tylko „żarty”, ale przemoc psychiczna przybierająca różne formy, która potrafi trwać miesiącami i stopniowo niszczyć poczucie własnej wartości dziecka.
Przepisy prawa nakładają na dyrektora szkoły obowiązek sprawowania opieki nad uczniami oraz zapewnienia im bezpieczeństwa podczas zajęć organizowanych przez szkołę. Również wychowawcy i nauczyciele mają obowiązek reagowania na wszelkie zgłoszenia dotyczące przemocy. Brak reakcji na zgłoszenie dotyczące przemocy może stanowić podstawę do wszczęcia wobec nauczyciela postępowania dyscyplinarnego.
Niestety trzeba też powiedzieć jasno, że zdarzają się sytuacje, w których przemoc wobec ucznia jest utrwalana również przez samych nauczycieli — poprzez złośliwe komentarze, publiczne podważanie wartości ucznia, jego ośmieszanie czy deprecjonowanie w oczach innych, mimo świadomości, że uczeń już wcześniej doświadczał wykluczenia lub drwin ze strony rówieśników.
Z relacji rodziców wynika, że zdarzają się sytuacje, w których wobec uczniów kierowane są komentarze mające charakter poniżający, lekceważący lub publicznie zawstydzający. Szczególnie niepokojące jest to, że takie słowa padają niekiedy w obecności całej klasy, wywołując wśród grupy rozbawienie.
Są to zachowania, których dopuszczają się nie tylko uczniowie wobec swoich rówieśników, ale czasami również osoby dorosłe. Chęć zdobycia akceptacji i sympatii uczniów, może prowadzić do przekroczenia cienkiej granicy pomiędzy żartem a publicznym ośmieszaniem jednego z uczniów.
Nie sposób nie odnieść wrażenia, że tego rodzaju zachowania mogą sprzyjać budowaniu relacji z klasą kosztem jednego ucznia.
Szkoła nie jest wyłącznie miejscem zdobywania wiedzy. To również przestrzeń, w której dzieci i młodzież uczą się relacji społecznych, empatii, szacunku i tolerancji wobec odmienności. To także ważne miejsce kształtowania dojrzałości emocjonalnej młodych ludzi, za co odpowiedzialność ponoszą również osoby uczestniczące w procesie wychowania i edukacji dzieci oraz młodzieży.
Problem przemocy w szkole nie zawsze wygląda tak samo. Nie zawsze są to krzyki, bójki, uderzenia. Często jest to codzienne wyśmiewanie, ignorowanie, wykluczanie z grupy, obraźliwe komentarze czy publiczne zawstydzanie ucznia. To cicha przemoc.
Przemoc słowna i relacyjna jest trudniejsza do wykazania niż przemoc fizyczna. Nie oznacza to jednak, że należy ją bagatelizować.
Jeżeli szkoła nie reaguje na zgłoszenia rodziców lub ucznia, warto dokumentować takie sytuacje i rozważyć zgłoszenie sprawy do kuratorium oświaty, Rzecznika Praw Dziecka lub innych właściwych instytucji. W niektórych przypadkach zasadne może być również złożenie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.