25/01/2025
Trudno wraca się do publikowania po tak długiej nieobecności, dlatego postaram się, aby pierwszy post po tak długiej przerwie był jak najciekawszy :) Postanowiłam, w miarę możliwości, publikować na tej stronie odpowiedzi na często zadawane w Kancelarii pytania oraz wątpliwości moich Klientów, tak, aby rozjaśnić Państwu niektóre kwestie jeszcze przed wizytą w Kancelarii. Dziś pierwsza z nich.
Zdarza się, że przychodzący do mnie ze sprawą rozwodową Klienci, na wstępie pytają, czy można w ogóle występować ze sprawą rozwodową do Sądu w sytuacji, gdy współmałżonek nie wyraża na niego zgody.
Odpowiedź brzmi - Tak. W polskim systemie prawnym, to nie małżonek "daje rozwód" drugiej stronie, lecz przesłanki do orzeczenia rozwodu są przedmiotem analizy Sądu rozpoznającego sprawę. Orzeczenie rozwodu nie jest uzależnione od uzyskania zgody drugiego z małżonków na rozwód, choć niewątpliwie porozumienie w tym zakresie, przyspiesza i ułatwia postępowanie.
Brak zgody drugiego z małżonków co do zasady nie jest przeszkodą do orzeczenia rozwodu, albowiem w toku tego postępowania Sąd ustala, czy pomiędzy współmałżonkami ustały więzi i czy nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia.
Sąd może natomiast oddalić żądanie orzeczenia rozwodu, kiedy w toku postępowania dojdzie do przekonania, że pomiędzy stronami nie doszło do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia.
Sąd może oddalić żądanie orzeczenia rozwodu także wówczas, gdy co prawda doszło do zupełnego i trwałego rozkładu pożycia stron, jednak w toku postępowania okaże się, że orzeczenie rozwodu jest sprzeczne z dobrem małoletnich dzieci stron lub sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (np. wówczas, gdy jedno z małżonków jest nieuleczalnie chore, wymaga opieki materialnej i moralnej współmałżonka, a rozwód stanowiłby dla niego rażącą krzywdę).