15/07/2015
Ciekawy artykuł o tzw. nieodpłatnej pomocy prawnej.
"Jeżeli zdarzy się tak, że beneficjent trafi w punkcie pomocy prawnej prowadzonym przez organizację pozarządową (przecież nie będą one inaczej oznakowane) na „magistra z doświadczeniem", rozpoczyna odrębną złożoną procedurę umożliwiającą mu dalszą rozmowę. Uprawniony składa oświadczenie, że jest świadomy uzyskania nieodpłatnej pomocy prawnej od osoby niebędącej radcą prawnym, adwokatem lub doradcą podatkowym. Pierwszą poradą prawną winno być więc wyjaśnienie co do charakteru osoby, która tej pomocy udziela.
Następnie uprawniony będzie musiał oświadczyć, że został poinformowany, że jakakolwiek odpowiedzialność odszkodowawcza „magistra z doświadczeniem" jest wyłączona, z wyjątkiem przypadku wyrządzenia szkody z winy umyślnej.
Zanim to uczyni, powinien otrzymać drugą poradę prawną dotyczącą tego oświadczenia, gdyż w takich przypadkach mamy często do czynienia z osobą nieporadną lub o niskiej świadomości prawnej. Osoba ta powinna jednak wiedzieć, że błędy popełnione przez „magistra z doświadczeniem", np. z powodu niedbalstwa lub lekkomyślności, obciążają tego, który poszukuje pomocy prawnej.
Dodatkowo „magister z doświadczeniem" może podzielić się tymi nowymi doświadczeniami z osobami trzecimi, gdyż nie jest zobowiązany do zachowania tajemnicy zawodowej, co beneficjent pomocy prawnej przyjmuje do wiadomości, sygnując to własnym podpisem. Przydałaby się więc i trzecia porada prawna wyjaśniająca skutki takiego oświadczenia i jaki może być – chociaż nie musi – los informacji, często dotyczących sfery życia prywatnego, powierzonych „magistrowi z doświadczeniem".
Dopuszczenie do systemu bezpłatnej pomocy prawnej magistrów prawa z doświadczeniem może przynieść więcej szkody niż pożytku – ostrzega Arkadiusz Bereza.