28/10/2025
☀ Był piękny, słoneczny dzień — 17 maja 1986 roku.
📍 Dolny Śląsk, Lubiatów. Miałem wtedy 4 lata. Poszliśmy z mamą do sklepu po ciastka. Kiedy wracaliśmy drogą do domu, nagle, jakby znikąd, coś wyrwało mnie z matczynego uścisku. Zahaczył mnie konar brzozy, wystający z przejeżdżającego obok motocykla. Siła uderzenia była tak duża, że wciągnęło mnie pod maszynę. 🏍 Kierowca zorientował się, że wlecze mnie pod kołami dopiero po kilkunastu metrach. Chwilę później byłem już nieprzytomny.
💔 Sytuacja była dramatyczna. Mama krzyczała i płakała, a tata — roztrzęsiony — przybiegł na miejsce i zobaczył, że leżę w kałuży krwi. Każda sekunda miała wtedy ogromne znaczenie. ⏳ Wykrwawiałem się i nie było czasu na wezwanie karetki pogotowia — trzeba było działać natychmiast. Tata, widząc powagę sytuacji, chwycił mnie nieprzytomnego na ręce, położył na tylnej kanapie Fiata 125p 🚗 i szybko ruszył w drogę do szpitala.
🩸 Straciłem dużo krwi, przez co doznałem wstrząsu krwotocznego i zapadłem w śpiączkę. Ponadto zdiagnozowano u mnie złamaną podstawę czaszki, stłuczenie mózgu oraz otwarte, wielołamowe złamanie kości udowej z przemieszczeniem. W ostatniej chwili znalazł się dawca krwi 🩹 i dzięki transfuzji moje serce się nie zatrzymało. Dzięki szybkiej reakcji taty lekarze w Złotoryjskim szpitalu zdążyli uratować mi życie.
🙏 Lekarze kazali się moim rodzicom przygotować na najgorsze... Rodzice, w obliczu bezsilności, zwrócili się ku modlitwie-🙏 W kościele odbywały się specjalne msze z prośbą o łaskę i moje uzdrowienie. Modlitwy zostały wysłuchane — dzięki Bogu — po blisko trzech tygodniach nastąpił cud. ✨ Wybudziłem się.
Zobaczyłem wtedy zmartwione twarze moich rodziców, co dodawało mi sił do walki o życie. Po długich miesiącach rehabilitacji jakoś doszedłem do siebie i wróciłem do sprawności.
⚖ A co ze zbadaniem okoliczności wypadku? Czy kierowca motocykla, który — jak się okazało — był pod wpływem alkoholu, poniósł odpowiedzialność za zaistniałe zdarzenie? Niestety, moi rodzice nie mieli pieniędzy, by wynająć prawnika, co sprawiło, że milicja nie przeprowadziła rzetelnego śledztwa i ostatecznie kierowca motocykla nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności.
Brak środków finansowych zaważył na sprawiedliwości i odpowiedzialności za moje cierpienie. Pozostała tylko gorycz i poczucie niesprawiedliwości, które towarzyszyło mi przez długie lata. Mimo trudności, po długich miesiącach rehabilitacji jakoś doszedłem do siebie i wróciłem do pełnej sprawności.
🔥 To doświadczenie na zawsze wpłynęło na mnie. I to właśnie poprzez to wydarzenie, kiedy dorosłem, postanowiłem, że będę pomagał osobom poszkodowanym w wypadkach. Wraz z naszymi prawnikami walczę w imieniu słabszych z silnymi korporacjami, za którymi stoją pieniądze i sztab prawników. ⚔
🤝 Stworzyłem miejsce, w którym człowiek może otrzymać realną pomoc — nawet jeśli nie ma pieniędzy. Bo daję pisemną gwarancję, że jeśli nie uda się nic wywalczyć, jeśli nie uda się obronić jego praw, to nie zapłaci ani złotówki. Usługa jest wtedy całkowicie gratis.
✅ Jednym słowem — poszkodowany może tylko zyskać i nie ma nic do stracenia.
📣 Jeśli znasz kogoś, kto w ciągu ostatnich 30 lat został poszkodowany w wypadku — poleć mnie. Z całego serca postaram się pomóc. Niech ta historia nie będzie tylko wspomnieniem bólu, ale początkiem czyjejś drogi do sprawiedliwości.