17/04/2026
Jako że trzy wczorajsze wyroki TSUE (a raczej pewnie komunikacja Związku Banków Polskich po tych wyrokach, która oczywiście zalała Internet) wywołały wśród moich klientów pewien niepokój, poniżej przedstawię krótkie omówienie tych orzeczeń. Najważniejsze jest jednak, że po tych wyrokach NIC SIĘ NA NIEKORZYŚĆ KONSUMENTÓW NIE ZMIENIA.
Po pierwsze, wyrok w sprawie C‑753/24 [Rzepacz]. Pytanie sądu odsyłającego brzmiało:
Czy art. 7 ust. 1 dyrektywy [93/13] oraz zasady skuteczności, proporcjonalności, pewności prawa i prawa do sądu należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie przepisom krajowym, które pozwalają sądowi krajowemu na uwzględnienie przedawnionego roszczenia przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi o zwrot świadczeń nienależnych spełnionych na podstawie umowy, która stała się nieważna na skutek zawarcia w niej nieuczciwych warunków umownych, jeżeli wymagają tego względy słuszności lub zasady współżycia społecznego?
Trybunał odpowiedział następująco: Artykuł 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz zasadę skuteczności, przy uwzględnieniu prawa do sądu, a także zasad proporcjonalności i pewności prawa,
należy interpretować w ten sposób, że:
nie stoją one co do zasady na przeszkodzie przepisowi prawa krajowego, który zezwala sądowi krajowemu, w wyjątkowych okolicznościach i gdy wymagają tego względy słuszności, na uwzględnienie powództwa przedsiębiorcy o zwrot od konsumenta świadczeń wypłaconych mu na podstawie umowy kredytu nieważnej ze względu na zawarte w niej nieuczciwe warunki, nawet jeśli upłynął termin przedawnienia roszczenia tego przedsiębiorcy o zwrot tych świadczeń, pod warunkiem że przy stosowaniu tego przepisu sąd ten podejmie wszelkie niezbędne środki w celu zapewnienia, by wykonywanie praw przyznanych konsumentowi przez tę dyrektywę nie było nadmiernie utrudnione lub praktycznie niemożliwe.
Co oznacza, że badane będą okoliczności każdej sprawy, nie tylko co do dopuszczalności pominięcia przedawnienia przy orzekaniu (co powinno być ściśle ograniczone do wyjątkowych przypadków, zatem nie ma tu mowy o żadnym automatyzmie), ale również pod kątem skutków finansowych pominięcia przedawnienia dla konsumenta.
Po drugie, wyrok w sprawie C-752/24 [Jangielak]. Sąd odsyłający pytał:
Czy art. 7 ust. 1 dyrektywy [93/13] oraz zasady skuteczności, proporcjonalności, pewności prawa i prawa do sądu należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej przepisów krajowych, zgodnie z którą bieg terminu przedawnienia roszczenia przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi o zwrot świadczeń nienależnych spełnionych na podstawie umowy, która stała się nieważna na skutek zawarcia w niej nieuczciwych warunków umownych, zostaje przerwany przez wniesienie przez bank pozwu o zapłatę, który został złożony przed prawomocnym zakończeniem wszczętego wcześniej przez konsumenta procesu o ustalenie nieważności umowy kredytu?
Trybunał odpowiedział: Artykuł 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz zasadę skuteczności, przy uwzględnieniu prawa do sądu, a także zasad proporcjonalności i pewności prawa,
należy interpretować w ten sposób, że:
nie stoją one co do zasady na przeszkodzie wykładni sądowej przepisu prawa krajowego, zgodnie z którą wytoczenie przez przedsiębiorcę powództwa o zwrot świadczeń spełnionych w ramach umowy kredytu będącej przedmiotem odrębnego postępowania wszczętego przez konsumenta w celu stwierdzenia nieważności tej umowy ze względu na nieuczciwy charakter zawartych w niej warunków, przerywa bieg terminu przedawnienia roszczenia tego przedsiębiorcy przed ostatecznym zakończeniem tego ostatniego postępowania, pod warunkiem że sąd krajowy, uwzględniając ogół przepisów prawa krajowego, podejmie wszelkie niezbędne środki w celu zagwarantowania, aby wykonywanie praw, które konsument wywodzi z dyrektywy 93/13, nie było nadmiernie utrudnione lub niemożliwe.
Czyli: bank może wytoczyć powództwo o zwrot kapitału kredytu, zanim zakończy się sprawa z powództwa kredytobiorcy o ustalenie nieważności umowy, czym przerwie przedawnienie swojego roszczenia. Jednocześnie wydaje się, że sąd nie powinien zobowiązywać kredytobiorcy do podejmowania obrony, wiążącej się z dodatkowymi kosztami, ale należy zawiesić to drugie postępowanie do czasu zakończenia sprawy z powództwa konsumenta. Choć Trybunał tego wprost nie stwierdza, więcej nawet, stwierdza, że sama konieczność złożenia odpowiedzi na pozew nie jest dla konsumenta zbyt dużym obciążeniem w świetle Dyrektywy. Niemniej, do przerwania biegu terminu przedawnienia nie jest konieczne doręczenie pozwu, wystarczy samo wytoczenie powództwa.
Po trzecie, wyrok w sprawie C‑901/24 [Falucka]. Sąd odsyłający chciał się dowiedzieć:
Czy art. 7 ust. 1 dyrektywy Rady [93/13] oraz zasady skuteczności, proporcjonalności, pewności prawa i prawa do sądu należy interpretować w ten sposób, że stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej przepisów krajowych, zgodnie z którą:
– bieg terminu przedawnienia roszczenia przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi o zwrot świadczeń nienależnych spełnionych na podstawie umowy, która stała się nieważna na skutek zawarcia w niej nieuczciwych warunków umownych, zostaje przerwany przez złożenie przez konsumenta oświadczenia, że jest świadomy, że w związku z nieważnością umowy ma obowiązek zwrócić świadczenie, które otrzymał od przedsiębiorcy na podstawie nieważnej umowy,
– złożenie przez konsumenta powyższego oświadczenia może uzasadniać nieuwzględnienie upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przedsiębiorcy przeciwko konsumentowi?
Innymi słowy, czy można oświadczenie konsumenta o świadomości skutków nieważności umowy kredytu (w tym konieczności zwrotu bankowi otrzymanego kapitału) traktować jako uznanie roszczenia banku o zwrot kapitału.
TSUE odpowiedział: Artykuł 7 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich oraz zasadę skuteczności, przy uwzględnieniu prawa do sądu, a także zasad proporcjonalności i pewności prawa,
należy interpretować w ten sposób, że:
nie stoją one na przeszkodzie wykładni sądowej przepisów krajowych, zgodnie z którą bieg terminu przedawnienia roszczenia przedsiębiorcy zostaje przerwany przez oświadczenie konsumenta złożone w ramach postępowania wstępnego mającego za przedmiot żądanie stwierdzenia nieważności umowy kredytu zawierającej nieuczciwe warunki, zgodnie z którym to oświadczeniem ów konsument jest świadomy, że z powodu tego stwierdzenia nieważności będzie on zobowiązany do zwrotu świadczenia, które otrzymał od przedsiębiorcy.
Zatem nie jest to wykluczone w świetle prawa unijnego, ale jest to kwestia pozostawiona wykładni prawa dokonywanej w każdym wypadku przez orzekający w konkretnej spawie sąd krajowy. Niemniej, TSUE przychyla się do interpretacji, zgodnie z którą oświadczenie konsumenta, że rozumie, iż nieważność umowy skutkuje koniecznością zwrotu kr4edytodawcy kapitału kredytu, przerywa bieg przedawnienia tego roszczenia banku, które następnie biegnie na nowo (kolejne 3 lata).